Gliński zweryfikuje wsparcie z Funduszu Kultury. "Wątpliwości dotyczą maksymalnie kilkudziesięciu firm"
Ponad 2000 firm dostało pieniądze z Funduszu Wsparcia Kultury, kwestionowanych jest kilkanaście, może kilkadziesiąt wypłat i te będą zweryfikowane - zapowiedział minister kultury Piotr Gliński. Samozatrudnieni w obszarze kultury dostaną zaś pożyczki w wysokości 5 tys. zł, z dużą szansą na umorzenie.
- Mogę też potwierdzić - uzgodniłem to właśnie z premierem - że dla samozatrudnionych w sektorze kultury będą przewidziane łatwo umarzalne mikropożyczki w wysokości 5 tys. zł - powiedział Gliński w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".
Odnosząc się do kontrowersji wobec wsparcia dla artystów, podkreślił, że objęło ono 2046 podmiotów, a resortowi zależało, by zostało one wypłacone szybko. Przywołał przykład Niemiec, gdzie także wsparcie jest udzielna na podstawie deklaracji przedsiębiorcy, a wyrywkowe kontrole odbywają się później. - Na pewno będziemy sprawdzać wątpliwe firmy, które - jeśli wierzyć pojawiającym się opiniom - nie pracowały w kulturze. Być może obniżymy trochę dotacje dla tych, którzy są związani z tym samym przedsięwzięciem. Musimy tu zastosować rozwiązania bardziej solidarnościowe, ale na pewno nie chcę robić niczego pod publiczkę - dodał minister.
Jednocześnie ocenił, że weryfikacja "potrwa". - To, niestety, pole minowe. (...) Czekają nas jeszcze zapewne zmiany dotyczące warunków prawnych uzyskanej pomocy. Reakcja społeczna jest faktem, który muszę wziąć pod uwagę i będę starał się poprawić to w zakresie, w jakim było to krytykowane - oświadczył.
Podkreślił, że wsparcie otrzymali nie tylko artyści, ale i firmy zajmujące się obsługą sceny ("scenotechniczne"). Właśnie z tej branży pochodzi 1066 podmiotów z 2046, które otrzymały wsparcie - wyliczał Gliński.
- Mówimy o sektorze, który właściwie od marca, czyli 10 miesięcy, w dużej części jest zahibernowany i ludzie nie mają środków do życia. I trzeba pamiętać, że odbudowa tego sektora też będzie długo trwała, bo ludzie wolniej będą wracali na widownie koncertowe czy teatralne niż do innych, bardziej codziennych potrzeb. Nie ocenialiśmy też, które podmioty lepiej działają na rzecz polskiej kultury. To zadanie mecenatu państwa, które realizujemy w innych programach - powiedział wicepremier i minister kultury.