Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Jakub Stasiak
Jakub Stasiak
|

Bez litości dla "kwiaciarni na lodzie". GIS chce maksymalnej możliwej kary

228
Podziel się

Tzw. "kwiaciarnia na lodzie" w Szczecinie oraz osoby odpowiedzialne "za organizację innych incydentów powodujących zagrożenie epidemiczne" w całym kraju mają zostać objęte maksymalnymi karami administracyjnymi w wysokości 30 tys. zł - podaje Główny Inspektor Sanitarny.

Bez litości dla "kwiaciarni na lodzie". GIS chce maksymalnej możliwej kary
Główny Inspektorat Sanitarny wnioskuje o maksymalną karę za "kwiaciarnię na lodzie". "30 tys. złotych" (PAP, PAP/Marcin Bielecki, Marcin Bielecki)
bDJgmjwB

O "kwiaciarni na lodzie" ze Szczecina w ostatnich dniach stało się głośno w całej Polsce. Klienci mieli odbierać kwiaty samodzielnie ze środka tafli. Dlaczego? Lodowiska według rządowych rozporządzeń działać nie mogą, kwiaciarnie już tak.

Na reakcję Głównego Inspektora Sanitarnego nie trzeba było jednak długo czekać. Dziś "kwiaciarnia" już nie przyjmuje klientów. GIS wnioskuje także o karę. I to tą maksymalną - w wysokości 30 tys. zł.

Zobacz także: Szczepionka na COVID. Borys Budka uderza w rząd. Minister odpowiada: "Powinien podziękować"
bDJgmjwD

"Odnosząc się ze zrozumieniem do utrudnień, jakie mogą nieść za sobą ograniczenia związane ze zwalczaniem epidemii, przypominam, że zostały one ustanowione w celu ochrony zdrowia i życia obywateli naszego kraju" - informuje GIS.

Z takimi karami musi się liczyć nie tylko szczecińskie lodowisko, ale także - jak podaje GIS - "osoby odpowiedzialne za organizację innych incydentów powodujących zagrożenie epidemiczne".

bDJgmjwJ

Inspektor Sanitarny wskazuje przy okazji, że to właśnie od bezwzględnego przestrzegania restrykcji zależy nie tylko los tysięcy pacjentów i sytuacja w całym systemie ochrony zdrowia, ale również czas powrotu do normalnego funkcjonowania społecznego i ekonomicznego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDJgmjxe
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(228)
Rafal
2 miesiące temu
Nie ma problemu. Mam nadzieję, że właściciel kwiaciarni pójdzie do sądu. I zapewne wygra sprawę. I dostanie odszkodowanie. W odróżnieniu od pracowników Sanepidu nikt mu nie wypłaci wynagrodzenia. Samo o siebie musi zadbać. I o pracowników Sanepidu też. Bo to oni, jako budżetówka żyją z jego, przedsiębiorcy, pieniędzy. Nie on. A oni. A na koniec. Wszelkie ograniczenia są bezprawne, gdyż zostały wprowadzone rozporządzeniem, a nie ustawą. Nikt tego nie neguje, że trzeba. Ale sytuacji, gdy otwarte są kościoły, TVPiS robi Sylwestra, artyści i obsługa imprezy musiała chyba gdzieś spać, a hotele są zamknięte, nie ma się co dziwić, że ludziom ciężkiej pracy puszczają nerwy. Bo ci nie żyją z cudzych pieniędzy, a swoich.
proste
2 miesiące temu
nakładać to on sobie może gacie- w sądzie sprawa przedsiębiorcy będzie wygrana i sanepid odniesie pieniądze w paszczy z odsetkami
Trzeżwy
2 miesiące temu
Kogoście wybrali? To pytanie do elektoratu PiS....Podwyżki,państwo policyjne,z lepszym sortem oraz urzędami karzącymi za wszystko....Do tego o strukturze mafijnej,jawnie kradnącej prywatną własność - patrz Idea Bank....
bDJgmjxf
Ert
2 miesiące temu
A biedronki na dworcach otwarte w niedziele. Widać że wałek a nikt nie widzi
Polak
2 miesiące temu
urzędniczyna poczuła wiatr we włosach, tylko nie zdaje sobie sprawy skąd biorą się pieniądze, za które ma co do gara włożyć. Żądam wstrzymania wypłat dla budżetówki na czas lockdown'u
...
Następna strona