Heineken chce wyjść z Rosji, ale boi się przejęcia przez Kreml

Holenderski koncern zadeklarował, że opuszcza rosyjski rynek. Firma zapowiada jednak, że w okresie przejściowym będzie działać, żeby zapobiec nacjonalizacji jej majątku. Władze koncernu zapowiedziały, że wszyscy jej rosyjscy pracownicy będą mieli gwarantowane wypłaty do końca roku. Firma obiecuje też, że postara się zapewnić zespołowi zatrudnienie u nowego właściciela.

heineken, piwo, alkoholHeineken wychodzi z Rosji
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Phanthit Malisuwan
oprac.  WZI

Piwny koncern Heineken dołącza do grona międzynarodowych firm, które po ataku na Ukrainę zdecydowały się opuścić rosyjski rynek.

"Doszliśmy do wniosku, że własność firmy Heineken w Rosji nie jest już zrównoważona ani opłacalna w obecnych warunkach. W rezultacie zdecydowaliśmy się opuścić Rosję" - przekazał holenderski producent piwa.

Heineken poszukuje teraz kupca na rosyjską część swojego biznesu. Do czasu znalezienia chętnego koncern będzie pracował, bo obawia się, że w przeciwnym razie zostanie przejęty przez rosyjskie państwo.

Dalszy ciąg artykyu pod materiałem wideo

Pomoc dla dzieci w Ukrainie. "Tam szkoły nie działają"

Firma na sprzedaż

W poniedziałek koncern ogłosił, że dokonuje przeglądu swojej działalności w Rosji, ponieważ wstrzymał już produkcję i sprzedaż swojego piwa w tym kraju.

Piwo marki Heineken nie było produkowane i sprzedawane w Rosji już od dwóch tygodni, ale inne marki należące do koncernu, jak np. Amstell, Affligem czy część lokalnych, nadal były dostępne na rynku.

Teraz szuka nowego właściciela dla swojego rosyjskiego biznesu. Władze Heineken zapowiedziały, że firma będzie kontynuować swoją ograniczoną działalność do czasu znalezienia nowego właściciela, aby "zapewnić stałe bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych pracowników oraz zminimalizować ryzyko nacjonalizacji".

To reakcja na zapowiedź rosyjskich urzędników, którzy zagrozili przejęciem aktywów zachodnich firm opuszczających kraj i nacjonalizacją pozostawionych zagranicznych jednostek biznesowych. Kreml zagroził ponadto aresztowaniem kadry kierowniczej, która krytykuje rząd Putina.

400 mln euro straty

Niezależnie od tego jak szybko uda się znaleźć kupca na rosyjską część biznesu Heinekena, koncern gwarantuje prawie dwóm tysiącom pracowników zatrudnionych w Rosji wypłaty wynagrodzeń do końca 2022 roku.

Firma wylicza, że na wycofaniu się z rosyjskiego rynku straci około 400 mln euro.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem