Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jakub Ceglarz
Jakub Ceglarz
|
aktualizacja

Inflacja idzie na rekord. Ceny dawno nie rosły tak szybko

162
Podziel się:

Aż o 4,4 proc. wzrosły ceny w styczniu 2020 roku w porównaniu z tym samym miesiącem rok temu. To najszybszy wzrost od ponad 8 lat. W grudniu 2011 roku inflacja wyniosła 4,6 proc. Ceny rosną więc najszybciej od przejęcia władzy przez PiS.

Główny Urząd Statystyczny podał w piątek, że inflacja w styczniu wyniosła 4,4 proc. w porównaniu ze styczniem 2019 roku.
Główny Urząd Statystyczny podał w piątek, że inflacja w styczniu wyniosła 4,4 proc. w porównaniu ze styczniem 2019 roku. (East News, ARKADIUSZ ZIOLEK/East News)

Informację o inflacji w styczniu na podstawie wstępnych danych podał Główny Urząd Statystyczny. W porównaniu z pierwszym miesiącem ubiegłego roku, w tym ceny wzrosły o 4,4 proc. To również wzrost o 0,9 proc. względem grudnia 2019 roku.

Inflacja na poziomie 4,4 proc. oznacza, że wyraźnie przekroczony został cel inflacyjny Narodowego Banku Polski. Ten bowiem już od wielu lat wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia o 1 punkt procentowy.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

W styczniu odchylenie było jednak znacznie większe i wyniosło 1,9 punktu procentowego.

"Ceny żywności rosną szybko ale przewidywalnie. Zaskakująco szybko (+4,9%) rosną koszty związane z mieszkaniem. W górę najpewniej też inflacja bazowa - to skutek płacy minimalnej" - piszą na Twitterze ekonomiści ING.

Tak szybko wskaźnik cen nie rósł od ponad 8 lat. Pod koniec 2011 roku zdarzyły się dwa miesiące z wyższą inflacją. Najpierw w listopadzie wyniosła ona 4,8 proc., a miesiąc później - 4,6 proc. rok do roku. Blisko było również w czerwcu 2012 roku, ale wtedy wskaźnik CPI wyniósł 4,3 proc.

Z kolei gdy do władzy dochodziło Prawo i Sprawiedliwość, w Polsce mieliśmy do czynienia z deflacją, która - jak twierdzą ekonomiści - również nie jest korzystna dla gospodarki. W listopadzie 2015 roku ceny spadały średnio o 0,6 proc. rok do roku. Dziś rosną o 4,4 proc.

Wielu ekonomistów zapowiadało, że początek 2020 roku to będzie czas najwyższej inflacji. Mało kto jednak spodziewał się, że tak zdecydowanie przekroczy ona 4 proc. W najgorszym razie mówiono o 4,2 proc., ale w większości przypadków analitycy nie spodziewali się przekroczenia bariery 4 proc.

"Na początku przyszłego roku, w związku z zapowiadanymi podwyżkami cen w niektórych kategoriach (w tym dość drastycznych za wywóz śmieci), należy spodziewać się odczytów wskaźnika CPI przekraczających 3 proc. i podążających w kierunku górnego odchylenia inflacji od środka celu NBP, tj. 3,5 proc." - mówiła w połowie grudnia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

- Na początku roku będziemy mieli pik, później będzie już bliżej celu inflacyjnego - prognozuje ekspert. - Średniorocznie powinno się skończyć na 2,6-2,7 proc. inflacji - mówił z kolei w money.pl dr Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(162)
Pyra😎
2 lata temu
Prezydent wyjasni ze ceny rosna poniewaz pensje rosna......i sprawa zalatwiona....XD
Temida.
2 lata temu
Jak można nie wyżyć za 13 tys i to jedna osoba a jak inni mają nie cały tysiąc to on wyrzyje nie wypisujcie głupot. Pewnie ze te 500 plus i matki 4 są nie potrzebne i to wszystko wyczerpało budżet i doprowadziło do inflacji. I
Olo
2 lata temu
Ludzie jest naprawdę źle. Jeszcze nigdy tak nie było i tego już nie da się zatrzymać. Jesteśmy najbardziej zadłużonym społeczeństwem w Europie bez mieszkań socjalnych czli wszystko w kredycie. Ja od dwóch lat mimo iż zarabiam nieco ponad 13tyś zł netto miesięcznie ledwo wiąże koniec z końcem a dodam tylko że jestem sam i nie mam żadnych kredytów itd.
Jan
2 lata temu
PiS już pokazał wszystkim jak się niszczy Polskę! Czy ciemny lud pisowski to zauważył? Czy tylko liczy się to co powiecie ksiądz i Kaczyński?
ddddddd
2 lata temu
W Niemczech też tak samo ceny idą w górę i jakoś PiS tam nie rządzi!!!!! To jest światowy trend inflacji.
...
Następna strona