Inflacja szaleje nie tylko w Polsce. Drożyzna dotyka niemal cały świat i szybko się to nie zmieni

We wrześniu w Polsce mieliśmy 5,9-procentową inflację, najwyższą od 20 lat. Jednak już dwa europejskie kraje nas wyprzedziły, a równie źle dzieje się za Oceanem. W Stanach Zjednoczonych drożyzna jest największa od 2008 roku. Zaburzenia w łańcuchach dostaw nie pozwalają myśleć o kolejnych miesiącach z optymizmem.

pieniądze gotówka oszczędności bankInflacja szaleje nie tylko w Polsce. Drożyzna dotyka niemal cały świat i szybko się to nie zmieni
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac.  TOS

"Inflacja wyraźnie już przyćmiła pandemię jako główny czynnik ryzyka dla globalnych rynków" - pisze w piątek "Rzeczpospolita". We wrześniu w Polsce padł rekord i inflacja wyniosła 5,9 proc., to najwyższy wzrost cen od 1998 roku.

Inflacja bije rekordy

Jednak nie tylko u nas jest drogo. W innych europejskich krajach mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem. Doszło nawet do tego, że choć byliśmy w ostatnich miesiącach liderem drożyzny, teraz prześcignęły nas dwa unijne kraje: Estonia i Litwa, w których inflacja sięgnęła we wrześniu 6,4 proc. Również w Niemczech jest najgorzej od 28 lat. Inflacja wyniosła tam we wrześniu 4,1 proc.

rozmowa MTSL_Monika Constant

Jak podkreśla "Rzeczpospolita", za Oceanem też nie dzieje się najlepiej. Inflacja w USA wyniosła we wrześniu aż 5,4 proc. i była najwyższa od 2008 roku. W sierpniu według wyliczeń OECD inflacja w 20 najbardziej rozwiniętych gospodarkach świata wynosiła 4,5 proc. Organizacja ta prognozuje, że tak będzie aż do końca roku. Będzie to drugi najwyższy odczyt od 2008 roku, kiedy to drożyzna rozpędziła się do poziomu 5 proc.

Inflacja szaleje też w innych, mniej rozwiniętych krajach. Wrześniowym rekordzistą była Wenezuela ze wzrostem cen o 1946 proc. rok do roku. W Sudanie było to 366 proc., w Libanie (w sierpniu) 138 proc., a w Argentynie 52,5 proc. (najwięcej spośród krajów G20).

Przyszły rok przyniesie ulgę

Jak prognozuje "Rz", nie ma co liczyć, że w kolejnych miesiącach globalna inflacja wyhamuje. "Zaburzenia w łańcuchach dostaw wywołane pandemią wciąż dają o sobie znać, a rosnące koszty paliw (np. ropa jest droższa o 70 proc. niż rok temu) podsycają inflację niemal na całym świecie" - czytamy.

Dopiero przyszły rok ma przynieść uspokojenie sytuacji. Według OECD inflacja w 20 najbardziej rozwiniętych krajach wyniesie w 2022 roku 3,5 proc. Z kolei MFW uważa, że średnia inflacja na świecie spadnie w przyszłym roku do 3,8 proc. z tegorocznych 4,3 proc.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu