Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
KRJ
|

Inwigilacja bez trzymanki. W Polsce kamery poza nadzorem

157
Podziel się

W Warszawie w systemie monitoringu działa już ponad 18 tys. kamer. Planuje się instalację kolejnych. Wszystko dla dobra mieszkańców - przekonują władze stolicy. Podobnie jest w całej Polsce. Rzecz jednak w tym, że coraz bardziej rygorystycznie podejście do monitoringu wizyjnego w całej UE nie dotyczy Polski.

Inwigilacja bez trzymanki. W Polsce kamery poza nadzorem
W Norwegii tamtejszy odpowiednik naszego Urzędu Ochrony Danych Osobowych uznał, że celnicy nielegalnie wykorzystywali kamery na granicach państwa. (Pexels)
bDYNxRLp

Władze Warszawy chcą większej liczby kamer, bo jak przekonują 10 tys. zdarzeń, jakie operatorzy miejskiego systemu monitoringu zgłosili policji, straży miejskiej czy innym służbom - dowodzą ich skuteczności.

Przed kilkoma miesiącami, o czym przypomina "Dziennik Gazeta Prawna", ABW wystąpiła do Tramwajów Warszawskich, by te dały jej stały dostęp do kamer zainstalowanych w pojazdach.

Zobacz także: Powrót do szkół. Są niepokojące dane o roli dzieci w pandemii koronawirusa
bDYNxRLr

W tym przypadku nie chodzi więc już o zgłaszanie przestępstw służbom, tylko o udostępnianie im bieżącego podglądu na pasażerów. ABW tłumaczy to "zapobieganiu zagrożeniom".

Jednak dla rzecznika praw obywatelskich takie działanie jest niepokojące, bo jest daleko idącą ingerencją w prywatność. RPO napisał w tej sprawie pismo do ABW. Pytał w nim o powody tej prośby. Treść odpowiedzi nie została jednak ujawniona. treść została utajniona.

Jak dowodzi "DGP," w Polsce kamery są instalowane wszędzie, bez żadnego nadzoru. Nie wiadomo też, kto i na jakich zasadach może potem mieć dostęp do nagranych treści. Jak to wygląda w innych krajach UE?

bDYNxRLx

Najczęściej bez zgody odpowiednich organów nie można zainstalować kamer. Nie można też całego systemu uruchamiać. Obie czynności muszą być przeprowadzone zgodnie z prawem. Za jego nieprzestrzeganie stosuje się wysokie kary.

Niekiedy zgód nie otrzymują służby. Tak było np. w niemieckiej Kolonii, tamtejszy sąd na wniosek obywatela zakazał policyjnego monitoringu placu przed dworcu kolejowym. Wyrok wskazywał, że policja nie wykazała, by miejsce to było szczególnie zagrożone przestępczością.

W Norwegii tamtejszy odpowiednik naszego Urzędu Ochrony Danych Osobowych uznał, że celnicy nielegalnie wykorzystywali kamery na granicach państwa. Coś co wydaje się u nas nie do pomyślenia w Norwegii skończyło się grzywnę w wysokości 400 tys. euro.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDYNxRLS
wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(157)
Nikt
4 dni temu
Chińczycy dają państwom afrykańskim systemy monitoringu za darmo. Tylko po to by mieć dostęp do danych i móc wykorzystywać dane do rozwoju AI
technic
5 dni temu
Jest problem w tym, że (nie)nasza pop** lona władza używa tych systemów właśnie do inwigilacji. Poczytajcie o uczeniu maszynowym, maszynowym rozpoznawaniu obiektów (vision recognition), automatycznej analizie dźwięku, o możliwościach sztucznej inteligencji w analizowaniu obrazu i tworzeniu statystyk i innych podobnych wynalazkach, które bardzo się podobają naszej bandyckiej władzy. Strach się bać - możliwości sieci kamer i mikrofonów podłączonych do sieci są przeogromne i większość z Was nie zdaje sobie kompletnie sprawy z zagrożenia.
SJS
5 dni temu
Kilka poprawek - nie trzeba zezwoleń na montaż kamer. Obostrzenia dotyczą tylko wykorzystywania nagrań niezgodnie z przeznaczeniem. Kamery w szkołach w sposób istotny zmniejszyły problemy. Kamery w miejscach publicznych - jeśli są umieszczone sensownie i w stacji monitorowania siedzą kumaci ludzie to zmniejszają dokuczliwość niechcianych wydarzeń.
bDYNxRLT
Maciej
5 dni temu
Niepokojące to są bezprawne obostrzenia a nie kamery w tramwajach w stolicy...
ola
5 dni temu
Ja mam za sąsiada policjanta ciągle mnie nagrywa fotografuje nosi zdjęcia po instytucjach i co wedle sądu to bardzo dobrze
...
Następna strona