Jest pierwszy konkret nowej władzy. W grze 7 mld zł

Jak przekonuje Szymon Hołownia, postulatem, który zostanie wpisany do umowy koalicyjnej, są zmiany w składce zdrowotnej. Teraz jest ona "parapodatkiem", który rząd PiS wprowadził w ramach Polskiego Ładu. Dzięki reformie w kieszeniach Polaków może zostać 6,8 mld zł - wylicza money.pl.

TuskNowa koalicja chce zmienić składkę zdrowotną.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Damian Szymański

Dziś składka zdrowotna zabija przedsiębiorców - stwierdził lider Polski 2050 Szymon Hołownia na antenie TVN24. Zapewnił przy tym, że regulacje dotyczące opłaty znajdą się w przygotowywanej przez opozycję umowie koalicyjnej.

Polityk wspominał o tym również podczas kampanii wyborczej. - Naprawimy i uprościmy podatki. Trzeba skończyć z praktyką, w której teoretycznie mamy powiedziane, że nie wolno zmieniać prawa podatkowego na miesiąc przed początkiem roku podatkowego, a oni nowelizują rozporządzenia już w przyszłym roku. I trzeba mieć habilitację, żeby wiedzieć, o co im chodzi - zapowiadał w lipcu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Grozi nam fala bankructw w 2024 r. "Koszty silnie dociskają gastronomię"

Składka zdrowotna do zmiany. Co może nas czekać?

Także Magdalena Biejat, polityczka Lewicy, o której mówi się, że mogłaby zostać marszałkiem Senatu, została zapytana przez dziennikarza WP Michała Wróblewskiego o pomysł powrotu do zryczałtowanej składki zdrowotnej od przedsiębiorców.

- Ja jestem przeciwko temu pomysłowi, bo on też zakłada, że wszyscy przedsiębiorcy są sobie równi. I nie zauważa np. tego, że są osoby, które prowadzą małe firmy, jednoosobowe działalności gospodarcze, dla których taki zryczałtowany podatek może być dużym obciążeniem, a jednocześnie mamy ludzi na B2B, (którzy - przyp. red.) uciekają od podatków. Są prezesami, w zarządach wielkich firm, na stanowiskach kierowniczych, zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych i stać ich na to, by zapłacić proporcjonalną stawkę np. na ubezpieczenie zdrowotne. A tutaj mówimy o nakładach na zdrowie, które nie powinny maleć, powinny rosnąć w stosunku do PKB - mówiła polityczka Lewicy Razem w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

To oznacza, że na pewno składka zdrowotna ulegnie zmianie. Pytanie tylko, w którą stronę pójdą rozwiązania nowej koalicji rządzącej.

Składka zdrowotna. Propozycje Trzeciej Drogi i KO

Koalicja Obywatelska zapowiadała przed wyborami, że chce powrócić do ryczałtowego systemu rozliczania składki zdrowotnej, który zmienił rok temu Polski Ład wprowadzony przez ekipę Mateusza Morawieckiego.

Z kolei Polska 2050 w swoim programie zapowiadała składkę zdrowotną "równą dla wszystkich". Co to dokładnie oznacza? Tego nie wiemy. Jedno jest pewne. W wyniku wprowadzenia składki zdrowotnej od dochodu przedsiębiorcy w 2022 roku zapłacili o 6,8 mld zł więcej niż w 2021 rokuwynika z wyliczeń FOR dla money.pl w ramach Licznika Obietnic Wyborczych. To właśnie o tę kwotę toczy się teraz gra.

- Zmiany, jakie wprowadził Polski Ład w kontekście składki zdrowotnej, dotyczą przede wszystkim jednoosobowych działalności gospodarczych, których jest w kraju ok. 2,6 mln. Działają one w mikroskali i to one są najbardziej dotknięte rosnącymi kosztami działalności - wyjaśnia w rozmowie z money.pl Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Składka niekonstytucyjna?

W marcu 2023 r. opisywaliśmy w money.pl spór między Rzecznikiem Praw Obywatelskich a Ministerstwem Zdrowia o to, czy brak możliwości odpisywania składki zdrowotnej od podatku jest w ogóle zgodna z Konstytucją.

Eksperci wskazywali na wiele absurdów z tym związanych. - Składka zdrowotna jest dzisiaj podatkiem celowym, którego konstrukcja jest zaburzona, a same zasady obliczania wysokości składki są niezgodne z Konstytucją RP - podkreślał Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.

Przypominał wtedy, że ubezpieczony zobowiązany jest płacić składkę na ubezpieczenie zdrowotne, nawet gdy wysokość jego dochodów jest poniżej minimum egzystencji.

Jest to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bo brak kwoty wolnej powoduje, że nawet najniższe dochody są de facto opodatkowane daniną, która celowo nazwana została składką, aby właśnie można ją było nałożyć na ubezpieczonych - oceniał.

"Doszliśmy do absurdu"

Co więcej samo nazwanie daniny publicznej składką nie czyni z niej składki. Jeśli rozważyć zasady funkcjonowania, "składka na ubezpieczenie zdrowotne" ma więcej cech podatku niż składki.

- System ochrony zdrowia wymaga pilnych zmian w obszarze zasad finansowania, w tym przede wszystkim uporządkowania tytułów do ubezpieczenia, a także zasad obliczania wysokości składki. Doszliśmy do absurdu, że składkę zdrowotną należy zapłacić od sprzedaży auta czy mieszkania - podał przykład dr Kolek.

Jak podkreślał nasz rozmówca, przerzucenie kosztów utrzymania systemu ochrony zdrowia na ubezpieczonych płacących składki zamiast realizowania zadań z obszaru ochrony zdrowia ze środków budżetowych i funduszy celowych wskazuje, że "państwo nie jest dzisiaj władne do zarządzania systemem, a jedynie administruje wpłacanymi składkami".

Może mieć to bardzo złe skutki dla stabilności finansowej, a także realizacji prawa do świadczeń z systemu ochrony zdrowia. Z kolei jeden z wybitnych prawników i znawców prawa podatkowego oraz wykładowca w Uczelni Łazarskiego prof. Adam Mariański, wskazywał na paradoks wyliczeń Ministerstwa Finansów.

Dla przykładu lekarz na umowie o pracę zapłaci 32 proc. PIT + 9 proc. = 41 proc. obciążenia, a powyżej miliona złotych dochodu rocznie dodatkowo jeszcze 4 proc. daniny solidarnościowej. A lekarz na działalności gospodarczej z ryczałtem zapłaci 14 proc. podatku + 1128,48 zł składki zdrowotnej.

- To oznacza, że cały system jest niekonstytucyjny, a nie tylko składka - kwitował prof. Mariański.

Damian Szymański, wiceszef i dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości