Najbardziej poszukiwana Polka uciekła. Detektyw: "kompromitacja, to zmieni bieg śledztwa " 

Joanna S., twórczyni piramidy finansowej, i jej syn, uciekli i ponownie się ukrywają. Po poszukiwaniach międzynarodowym listem gończym i zatrzymaniu w Hiszpanii tamtejszy sąd nie zastosował aresztu tymczasowego i podejrzani o wielkie oszustwa Polacy uciekli. - Nie mogę tego zrozumieć - mówi detektyw Wojciech Koszczyński, który pomagał w poszukiwaniach. - Teraz będzie ją dużo trudniej namierzyć. Może mataczyć, kontaktować się ze świadkami. To zmieni bieg śledztwa.

Joanna S.Joanna S . i jej syn uciekli po zatrzymaniu w Hiszpanii. Oszuści z Polski znów są poszukiwani międzynarodowym listem gończym
Źródło zdjęć: © WP
Katarzyna Kalus

Chodzi o stawiennictwo w budynku sądu do czasu uprawomocnienia się postanowienia o przekazaniu, poinformowanie o zamiarze zmiany miejsca pobytu i podanie numeru telefonicznego do kontaktu.

"To kompromitacja wymiaru sprawiedliwości"

Joanna S . i jej syn wykorzystali to i uciekli. Oszuści z Polski znów są poszukiwani międzynarodowym listem gończym. Detektyw Wojciech Koszczyński, z którym rozmawiał portal money.pl, nie może uwierzyć w to co, się stało:

- To kompromitacja hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości i polskich śledzczych - komentuje Koszczyński. - Jak w tak ważnej sprawie, w której tak wiele osób zostało oszukanych na gigantyczne kwoty, można było ograniczyć się wyłącznie do wymiany pism ze stroną hiszpańską? Ta sprawa wymagała znacznie większego zaanagażowania - twierdzi.

UOKiK walczy z oszustwami. "Minimalizujemy ryzyko"

Dodaje, że ucieczka twórczyni piramidy finansowej Joanny S. może zupełnie zmienić bieg śledztwa.

- Przecież ona w tej chwili, będąc już na wolności, może kontaktować się ze świadkami, mataczyć, stosować przekupstwo, by uzyskać korzystne dla siebie zeznania - twierdzi detektyw. - Mieszkała z synem blisko portugalskiej granicy. To wszystko na wypadek, gdyby śledczy trafili na jej ślad. Za 1500 euro mogła przekroczyć granicę i uciec do Maroka. Może być teraz gdziekolwiek, choć wiem, że jest na terenie Europy. Z moich niepotwierdzonych informacji wynika także, że Joanna S. mogła w Hiszpanii zapłacić kaucję z pieniedzy pochodzących z oszustwa. To byłby totalny blamaż wymiaru sprawiedliwości - przestrzega.

Prokuratura Rejonowa w Białystoku nie potwierdza informacji przekazanych przez detektywa na temat kaucji i krótko odpowiada na zarzuty: po zatrzymaniu Polki w Hiszpanii nie byliśmy stroną w tej sprawie, dlatego nie mogliśmy złożyć zażalenia na decyzję sądu, który nie zastosował tymczasowego aresztu.

- Wnioskowaliśmy o areszt - mówi money z-ca prokuratora regionalnego w Białymstoku Paweł Sawoń. - Podejrzana była poszukiwana przez Interpol i na mocy międzynarodowego listu gończego. Wobec tych faktów zastosowanie przez hiszpański sąd środków były iluzoryczne, mieliśmy świadomość, że obawa przed ucieczką i ponownym ukrywanie się jest bardzo realna - dodaje. - W tej chwili trwają intensywne poszukiwania podejrzanej, o szczegółach nie mogę informować.

Oszustwa i pranie brudnych pieniędzy

Joanna S. i jej syn Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA) oraz Czerwoną Notą Interpolu. Okazało się, że mieszkają w Hiszpanii. W październiku zostali zatrzymani przez tamtejszą policję.

Oboje podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny.

Jak podkreślił w przesłanym PAP w środę oświadczeniu prok. Sawoń, Centralny Sąd Śledczy w Madrycie uznał zasadność wniosków o wydanie podejrzanych i postanowił o bezwarunkowym ich przekazaniu polskim organom sądowym w oparciu o procedurę ENA.

- Jednakże z niezrozumiałych powodów, tenże sąd nie zastosował wobec Joanny S. i Mikaela S. tymczasowego aresztowania, zwalniając zatrzymanych i nakazując im stawiennictwo w budynku sądu do czasu uprawomocnienia się postanowienia o przekazaniu, poinformowanie o zamiarze zmiany miejsca pobytu i podanie numeru telefonicznego do kontaktu - zaznaczył prokurator Sawoń.

Dodał, że błędna decyzja Centralnego Sądu Śledczego w Madrycie o zastosowaniu środków wolnościowych "zniweczyła wysiłki polskich organów ścigania włożone w ustalenie miejsca pobytu i ujęcie Joanny S. i Mikaela S.".

Wśród oszukanych także celebryci

Przedmiotem prowadzonego w Białymstoku śledztwa jest działalność osób reprezentujących Galleri New Form, znanej wśród celebrytów i oferującej inwestycje w dzieła sztuki (głównie rzeźby). Polegały one na nabyciu prawa własności danego dzieła na okres od - co najmniej - 6 miesięcy do roku.

Podmiot gwarantował zwrot kapitału, powiększony o wysoki procent zysku (w komunikacie jest mowa o 36 proc. w skali roku), poprzez odkupienie udziału po upływie oznaczonego umową terminu. Prokuratura zwraca jednak uwagę, że wypłata kapitału wraz z oznaczonym zyskiem, następowała z wpłat kolejnych inwestorów.

Śledztwo zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Dotyczy prowadzenia - bez zezwolenia - działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych osób fizycznych i prawnych w celu obciążenia ich ryzykiem przez osoby reprezentujące Galleri New Form.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa