Kilkanaście lat temu szturmowali Wielką Brytanię. Wyjeżdżają przez brexit i koronawirusa

Pierwszy raz od kilkunastu lat więcej osób opuściło Wielką Brytanię niż się tam przeniosło. Zaważył na tym brexit, ale nie bez znaczenia okazała się też pandemia, która mocno dotknęła rynek pracy.

Od lat do Wielkiej Brytanii przyjeżdżało więcej osób niż z niej wyjeżdżało. Trend odwrócił się w 2020 rokuOd lat do Wielkiej Brytanii przyjeżdżało więcej osób niż z niej wyjeżdżało. Trend odwrócił się w 2020 roku
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

Gwałtowny napływ migrantów do Wielkiej Brytanii nastąpił po 2004 roku, kiedy do Unii Europejskiej przystąpiło 10 państw, głównie z Europy centralnej. Wielka Brytania była jednym z niewielu państw, które nie stawiało żadnych ograniczeń chętnym do przyjazdu. Kto chciał, wsiadał do autokaru w Bratysławie, Wilnie czy Warszawie i jechał szukać szczęścia gdzieś w Zjednoczonym Królestwie.

Odkąd Wielka Brytania opuściła UE, zmieniły się zasady pobytu. Część imigrantów wróciła do swoich krajów po tym, jak nie spełnili warunków koniecznych dla uzyskania statusu umożliwiającego dalsze życie w Wielkiej Brytanii. Ilu od początku zeszłego roku zatrzasnęło za sobą drzwi w wynajmowanych mieszkaniach w Cardiff, Leeds czy Liverpoolu – jeszcze nie wiadomo. Na dokładne obliczenia przyjdzie czas, gdy pandemia się skończy. Wtedy bowiem okaże się, ilu z tych, którzy wyjechali, ma zamiar wrócić.

Madeleine Sumption, dyrektor Obserwatorium Migracji na Uniwersytecie Oksfordzkim zwróciła uwagę w rozmowie z dziennikarzami "Financial Times", że prawdopodobnie wyjechało między 100 a 300 tys. osób.

Problemy w Ministerstwie Zdrowia? "Minister Niedzielski wprowadził nas publicznie w błąd"

"To tak, jakby większość mieszkańców Cardiff nagle zdecydowała się opuścić Wielką Brytanię i nikt nie jest pewien, kiedy, ani czy wróci" – podsumowuje "FT".

Jeśli chodzi o Polaków, to wyjeżdżających podzielimy na dwie kategorie. Pierwsza to ta, która nie sprowadziła rodziny, a druga to ci, którzy odnieśli sukces i korzystając z doświadczenia, chcą teraz odnieść sukces w Polsce.

Tony Blair nie żałuje decyzji

O masowych wyjazdach "FT" rozmawiał z Tonym Blairem, byłym brytyjskim premierem. To właśnie jego rząd Partii Pracy podjął decyzję o otwarciu rynku pracy i nieskrępowanym wjeździe dla wszystkich chętnych (spośród krajów "starej Unii" na podobny krok zdecydowały się w 2004 r. jeszcze tylko Irlandia i Szwecja)

- Prowadziliśmy politykę otwartego rynku pracy, ponieważ w tamtym czasie nasza gospodarka kwitła i potrzebowaliśmy siły roboczej – przyznał Blair. Przyznał, że jego rząd nie doszacował, ile osób przyjedzie. Zaznaczył, że gdyby wiedział, jak wiele osób sciągnie do Wielkiej Brytanii, zaostrzyłby pewne warunki, jakie Zjednoczone Królestwo miało im do zaoferowania. Ograniczyłby na przykład dostęp do zasiłków (w praktyce otrzymywał je każdy chętny, kto tylko wykazał, że mieszka na terenie Wielkiej Brytanii) lub zobowiązał do wyjazdu tych, którzy w określonym czasie nie znaleźli pracy.

Pomimo tych niedociągnięć, były premier broni decyzji o otwarciu granic dla obywateli "nowych państw".

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]