Kolejne miliardy na NFZ. Czy będzie trzeba nowelizować budżet?

Związki zawodowe w ochronie zdrowia odrzucają rządowe propozycje zmiany mechanizmu waloryzacji wynagrodzeń. MZ chce ograniczyć tempo wzrostu płac, by zmniejszyć presję na budżet NFZ, ale związkowcy nie widzą powodu do ustępstw. Tymczasem minister Leszczyna ogłosiła, że na podwyżki i nadwykonania trzeba znaleźć 18 mld zł do lipca 2026 r. 

Izabela LeszczynaMZ przekonuje, że nie będzie potrzeby nowelizacji budżetu z powodu dodatkowych pieniędzy na NFZ
Źródło zdjęć: © PAP | Szymon Pulcyn
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak

Związki w ochronie zdrowia blokują rządowe pomysły na reformę ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Jak wynika z informacji money.pl, podczas środowego spotkania z zespołem do spraw zdrowia Rady Dialogu Społecznego (oficjalnie Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia) resort zdrowia próbował wrzucić do dyskusji temat zmian w ustawie. Prawo, w obecnym kształcie, z powiązaniem wzrostu wynagrodzeń pod średni wzrost płac w gospodarce powoduje, że bardzo szybko rosną nakłady na NFZ.

Na posiedzeniu zespołu wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz proponował, by znowelizować ustawę. Z jednej strony, podwyżki miałyby wchodzić w życie od 1 stycznia, by były spójne z rokiem budżetowym. Z drugiej, rząd chce rozmawiać o zmianie mechanizmu ich waloryzacji. Płace w ochronie zdrowia miałyby rosnąć nie jak średnie wynagrodzenie, ale jak płace w całej budżetówce lub o wskaźnik podobny do waloryzacji emerytur, czyli inflacja plus jakiś odsetek realnego wzrostu płac.

Tyle że, jak słyszymy, związki po wyborach usztywniły stanowisko i nie widzą powodu, żeby rozmawiać na ten temat. Obecny model gwarantuje im ustawowe zapewnienie wzrostu wynagrodzeń, jakiego nie ma żadna inna branża w Polsce, ale to oznacza szybko rosnące koszty dla budżetu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak czyszczenie butów stało się milionowym biznesem? Martyna Zastawna w Biznes Klasa Young

Jak słyszymy, przedstawiciele związków i pracodawców chcieli rozmawiać na temat wynagrodzeń w systemie kontraktów, ale tu z kolei nie było woli ze strony resortu.

Jakie podwyżki w ochronie zdrowia?

Jeszcze przed spotkaniem minister zdrowia Izabela Leszczyna podała wyczekiwaną przez ochronę zdrowia kwotę podwyżek od 1 lipca razem z pieniędzmi, jakie mają być przeznaczone na spłatę nadwykonań oraz premią za przekroczenie ryczałtu.

Łącznie to 18 mld zł więcej w ciągu roku, czyli do 1 lipca 2026 r. Jeśli chodzi o szczegóły tej kwoty, to:

  • 16,9 mld zł to wykonanie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia,
  • 756 mln zł to zapłata za nadwykonania w programach lekowych i chemioterapii,
  • 300 mln zł to przekroczenie ryczałtów.
Chcemy ten strumień finansowania przeznaczyć nie tylko na podwyżki płac dla pracowników medycznych, ale by rosnące finansowanie w ochronie zdrowia przekładało się na większą dostępność świadczeń i jakość opieki medycznej - mówiła na konferencji prasowej w swoim resorcie Izabela Leszczyna.

Jeśli chodzi o pierwszą kwotę dotyczącą podwyżek, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych przedstawił Izabeli Leszczynie trzy warianty - najtańszy sprowadzał się jedynie do podwyżek personelu na etatach i jego koszt to 9 mld zł, ale wybór padł na wariant numer 3, który jest najbardziej hojny.

Rekomendacja prezesa AOTMiT dotyczy tego, o ile więcej wydamy za kupno tego samego. Tak naprawdę to oznacza zaciągnięcie kolejnych zobowiązań. Przypominam, że w 10-letnim horyzoncie dzisiejsza rekomendacja to koszt budowy elektrowni jądrowej - ocenia Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich, współautor raportu o luce w finansowaniu NFZ.

Izabela Leszczyna zapewnia jednak, że poprawa nastąpi. - Gdybyśmy chcieli zrealizować tylko ustawę o wzroście minimalnego zasadniczego wynagrodzenia, to mogliśmy tę rekomendację ogłosić pewnie na początku czerwca i te 9,1 mld zł mieliśmy na sfinansowanie w tym roku. Ponieważ chcieliśmy, zgodnie z rekomendacją premiera, zwiększyć wolumen, dostępność i jakość świadczeń, dlatego rozmawialiśmy z Ministerstwem Finansów - mówiła Izabela Leszczyna, zapowiadając dodatkową dotację z budżetu do NFZ.

Minister finansów musi znaleźć 9 mld zł

Szef NFZ Filip Nowak dopowiedział, że w tym roku oznacza to dodatkowe 11 mld zł, z czego 2 mld zł mają pochodzić z funduszu rezerwowego NFZ. To oznacza, że kolejne 9 mld zł musi znaleźć minister finansów, a to dla niego kłopot. Bowiem przy układaniu planu finansowego NFZ na kolejny rok nie robi się zakładki na podwyżkę wynagrodzeń w środku roku i pieniędzy na wykonanie ustawy trzeba szukać w ciągu roku.

Szef MF ma dwa związane z tym problemy. Po pierwsze, czy znajdą się pieniądze, po drugie, czy nie trzeba będzie w związku z tym nowelizować budżetu. Tak było na przykład w zeszłym roku, gdy pod koniec roku rząd nowelizował budżet i w ramach tego ruchu 1,2 mld zł dodano NFZ. I to mimo że wcześniej do funduszu popłynęły znacznie większe kwoty i to bez nowelizacji tej ustawy.

Wariant z nowelizacją mógłby się okazać kłopotliwy w nowych realiach politycznych, ponieważ o ile w sprawie ustawy budżetowej procedury są jasne i opisane w konstytucji, to słychać znaki zapytania, czy ta ścieżka dotyczy także nowelizacji budżetu. A to mogłoby oznaczać, że nowy prezydent może próbować np. nowelę zawetować.

Problem numer dwa to znalezienie pieniędzy, tym bardziej że do tej pory już została zużyta cała roczna dotacja z budżetu dla NFZ plus dodatkowo zostały wydane kolejne ponad 3 mld zł. Ale jak słyszymy, resort zdrowia jest po słowie z Ministerstwem Finansów i pieniądze na kolejną dotację mają się znaleźć.

MZ: nie będzie trzeba nowelizować budżetu

Jeden z naszych rozmówców spoza rządu spekuluje, że mogą pochodzić m.in. z przesunięć w wydatkach na zdrowie m.in. z Funduszu Medycznego, niewykorzystanych środków na finansowanie rezydentur czy z inwestycji. Z ZUS słychać, że dotacja z budżetu nie zostanie wykorzystana w całości, więc tu także są jakieś zakładki dla ministra finansów.

Jak słyszymy od resortu zdrowia, nie będzie potrzeby nowelizacji budżetu z powodu dodatkowych pieniędzy na NFZ.

Nawet jeśli pojawiają się tego typu wydatki w trakcie roku, to przy dzisiejszych realiach budżetowych da się nimi zarządzić. Zawsze, jeśli będą musiały, znajdą się jakieś kilku miliardowe kieszonki w budżecie, gdzie można będzie sięgnąć w razie potrzeby. Dlatego moim zdaniem nie będzie trzeba nowelizować budżetu. Przy okazji przypomniałbym, że nowelizacja budżetu sama w sobie nie jest niczym złym, jeśli w ciągu roku pojawiają się nieprzewidywane wcześniej wydatki lub ubytki dochodów – podkreśla członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki.

Ale to nie znaczy, że problemu nie ma - przeciwnie. Dzisiejsza decyzja oznacza, że do wydatków NFZ na przyszły rok trzeba dopisać 16,9 mld zł na pokrycie wzrostu kosztów świadczeń. A minister finansów musi mieć z tyłu głowy, że od lipca 2026 r. czeka go kolejna runda podwyżek i znaleźć kolejne pieniądze na pokrycie tzw. ustawy nakładowej, która oznacza wzrost wydatków na ochronę zdrowia do poziomu 7 proc. PKB.

W tym roku zaplanowano dotację do NFZ na poziomie 18,5 mld zł, ale do tej pory już wydano ponad 22 mld zł, a jeśli doliczyć zapowiadane dziś kwoty, to ostatecznie będzie to sporo ponad 30 mld zł. Dlatego zdaniem Wojciecha Wiśniewskiego należy się liczyć z tym, że w przyszłym roku budżet będzie musiał dołożyć do wydatków na ochronę zdrowia blisko 50 mld zł.

Jednocześnie minister finansów będzie pod presją zmniejszania deficytu. - Tego deficytu nie da się zlikwidować szybko, ale powinno się go zmniejszyć. Niech to będzie chociaż 3 proc. w przewidywalnym okresie, ale nie 6 proc. Dlatego te około 100 mld zł trzeba gdzieś znaleźć, choć zdaję sobie sprawę, że nie da się tego zrobić w jednym roku. Redukowanie deficytu pomoże w luzowaniu polityki pieniężnej i poprawie kombinacji działania polityki pieniężnej i fiskalnej w polskiej gospodarce - podkreśla Ludwik Kotecki.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów