WAŻNE
TERAZ

Śmierć ojca Zbigniewa Ziobry. Zapadł wyrok ws. lekarzy

Kolejny pakiet sankcji zaakceptowany. Uderza w rosyjski gaz i ropę

Ambasadorowie państw UE osiągnęli jednomyślność w sprawie 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Głównym hamulcowym była Grecja. W końcu jednak udało się dojść do porozumienia.

Źródło zdjęć: © Getty Images | Edu Raw (Pexels), Getty Images
Przemysław Ciszak

Obradującym w Brukseli ambasadorom państw członkowskich UE nie udało się w środę przełamać impasu w sprawie 21. pakietu sankcji na Rosję. Rozmowy były kontynuowane w czwartek. W końcu przedstawiciele państw UE osiągnęli jednomyślność.

Zgodę ambasadorów będą musiały oficjalnie potwierdzić stolice w procedurze pisemnej.

Porozumienie z zadowoleniem przyjął przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Jak podkreślił, Unia Europejska zrobiła kolejny krok, by zwiększyć presję na Rosję.

"21. pakiet sankcji obejmuje najważniejsze sektory: energetykę, usługi finansowe, kryptowaluty i handel. Nasze wsparcie dla Ukrainy oraz sprawiedliwego i trwałego pokoju pozostaje niezachwiane" - napisał Costa na platformach internetowych.

Pułap(ka) na ropę

Pułap ceny za rosyjską ropę naftową zostanie zamrożony na rok, co ma ograniczyć zyski Kremla ze sprzedaży surowca. Pierwotnie limit cenowy miał zostać zamrożony na pół roku. Porozumienie ambasadorów oznacza, że przez kolejne 12 miesięcy rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską nie będzie można sprzedawać po cenie wyższej niż 44,10 dolara.

Tysiące kurierów do zwolnienia. Jest reakcja władzy. "Skandaliczne działanie"

Gdyby państwom członkowskim nie udało się porozumieć, cena zostałaby zaktualizowana proporcjonalnie do obecnych, wyższych cen za surowiec na światowych rynkach. To wygenerowałoby wyższe przychody dla Rosji, która wykorzystuje te środki do finansowania swojej wojny przeciw Ukrainie.

Poza kwestią ceny za rosyjską ropę zawiera kolejne sankcje na osoby i podmioty zaangażowane w wojnę przeciwko Ukrainie. Wprowadzi kolejne ograniczenia i zakazy transakcji skierowane przeciwko rosyjskiemu sektorowi finansowemu oraz nowe środki przeciwko kryptowalutom. Sankcje będą też wymierzone w rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz flotę cieni, która służy Kremlowi do przewozu i sprzedaży ropy naftowej po cenie wyższej niż limit stosowany przez Zachód.

Grecja hamowała porozumienie

Głównym hamulcowym była Grecja, która walczyła o wyłączenie z sankcji możliwości transportu rosyjskiego LNG przez część armatorów europejskich.

Punktem przełomowym, wg ustaleń "Financial Times" był wyjątek pozwalający firmom takim jak Dynagas realizować długoterminowe umowy zawarte przed wejściem w życie nowych zasad.

Grecy tłumaczyli, że takie firmy jak Dynagas mają wyspecjalizowaną flotę tankowców klasy lodowej, ważną dla projektu Yamal LNG, a której nie mogą wykorzystać w innych kontraktach.

"Financial Times" wyjaśnia, że rdzeniem nowych sankcji ma być zakaz ponownego załadunku i przeładunku rosyjskiego LNG w portach UE w celu dostarczenia go do państw trzecich.

- Osiągnięto kompromis w podlegającej dyskusjom kwestii transferów LNG do państw trzecich - przekazał dziennikarzom unijny dyplomata. Według niego zwolnienie dotyczy transferu LNG do państw trzecich i powiązanych zakupów w ramach umów zawartych przed 24 lutego 2022 r., tj. przed rosyjską inwazją na Ukrainę.

- Wszelkie rozszerzenie tych transferów przez operatorów z UE jest ograniczone - powiedział. Według niego państwa członkowskie w Radzie UE będą co roku dokonywać przeglądu tego zwolnienia.

Regulacje nie obejmują jednak bezpośredniego importu rosyjskiego LNG do Unii.

Wybrane dla Ciebie