Konkurencyjność jako wspólne wyzwanie. Biznesowy bilans polskiej obecności w UE
Polska gospodarka w ostatnich dwóch dekadach wykonała ogromny skok rozwojowy. Członkostwo w Unii Europejskiej stworzyło firmom dostęp do wspólnego rynku, kapitału i technologii, umożliwiając szybkie skalowanie działalności. Dziś jednak głównym wyzwaniem nie jest już sam wzrost, lecz jego trwałość, szczególnie w realiach transformacji energetycznej i cyfrowej. To właśnie ten wątek wybrzmiał podczas panelu "Ambicje kontra rzeczywistość. Czy Polska potrafi budować realną pozycję w Europie?" na Europejskim Forum Nowych Idei Wiosna 2026 (EFNI), zorganizowanym przez Konfederację Lewiatan.
Jak podkreślił podczas panelu Witold Literacki, wiceprezes Zarządu ds. Korporacyjnych ORLEN, dzisiejsza konkurencyjność polskich firm zależy przede wszystkim od kosztów energii, skali inwestycji technologicznych oraz stabilnego i proporcjonalnego otoczenia regulacyjnego w Unii Europejskiej.
Z perspektywy największych przedsiębiorstw o zdolności konkurowania decydują właśnie te trzy czynniki. Unijna polityka klimatyczna w coraz większym stopniu wpływa na wszystkie obszary działalności gospodarczej. Problemem pozostaje jednak fakt, że regulacje projektowane są w jednolitej formule dla 27 bardzo zróżnicowanych państw członkowskich, bez pełnego uwzględnienia lokalnych uwarunkowań.
Dla Polski oznacza to szczególne wyzwania kosztowe. Kraj dysponuje bardziej emisyjnym miksie energetycznym, większym udziałem energochłonnych sektorów i wciąż niższym poziomem rozwoju odnawialnych źródeł energii niż wiele państw Europy Zachodniej. W efekcie koszty dostosowania do regulacji takich jak pakiet Fit for 55, dyrektywa RED III czy system EU ETS są relatywnie wyższe, a wysokie ceny energii bezpośrednio wpływają na konkurencyjność przemysłu.
Dodatkowym testem będzie planowane od 2028 r. uruchomienie systemu ETS2, obejmującego m.in. paliwa i ogrzewanie. Może to przełożyć się na dalszy wzrost kosztów funkcjonowania gospodarki i pośrednio wpłynąć na poziom akceptacji społecznej dla transformacji energetycznej. Na przedsiębiorstwa oddziałuje również szerokie spektrum regulacji środowiskowych, w tym dotyczących emisji przemysłowych, metanu czy obowiązków związanych z infrastrukturą zatłaczania CO₂, co w sumie podnosi koszt kapitału i ryzyko inwestycyjne.
Jednocześnie biznes podkreśla, że unijne regulacje mogą stać się impulsem rozwojowym, o ile będą wspierane stabilnymi ramami prawnymi i odpowiednimi instrumentami finansowymi. Ważnym krokiem w stronę uproszczenia otoczenia regulacyjnego było uporządkowanie zasad raportowania ESG poprzez pakiet Omnibus, przyjęty na początku 2026 r., który ograniczył nadmierną szczegółowość i zmniejszył koszty zgodności regulacyjnej.
Coraz większe znaczenie zyskuje także pojęcie odporności gospodarczej, rozumianej jako zdolność utrzymania konkurencyjności w trakcie transformacji oraz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. W tym obszarze szczególną rolę odgrywają duże podmioty, dysponujące skalą inwestycji i doświadczeniem w zarządzaniu ryzykiem.
ORLEN jako największa grupa energetyczna w Europie Środkowo‑Wschodniej, łączy dostosowanie do regulacji z długoterminową strategią rozwoju. Koncern inwestuje w odnawialne źródła energii, technologie wodorowe, biopaliwa, paliwa syntetyczne oraz elektromobilność. Do 2035 r. planowane jest osiągnięcie 12,8 GW mocy w OZE, wspieranych przez wielkoskalowe magazyny energii oraz wdrożenie do 0,6 GW mocy w technologii SMR. Inwestycje te mają służyć zarówno dekarbonizacji, jak i budowie produktów o wysokiej wartości dodanej.
Równolegle ORLEN wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne regionu, pełniąc rolę regionalnego dostawcy gazu. Dzięki infrastrukturze LNG, połączeniom międzysystemowym i własnemu wydobyciu koncern obsługuje rynki Europy Środkowo‑Wschodniej, w tym Ukrainę. W 2025 r. dostawy gazu do tego kraju przekroczyły 600 mln m sześc., a w 2026 r. wolumen ten może sięgnąć 1 mld m sześc., co wzmacnia pozycję Polski jako wiarygodnego partnera gospodarczego w Unii Europejskiej.
Wnioski płynące z debaty EFNI Wiosna są jasne: realna pozycja Polski w UE nie będzie budowana wyłącznie przez regulacje czy deklaracje polityczne. Jej fundamentem są silne, odporne firmy, zdolne inwestować, zapewniać bezpieczeństwo energetyczne i skutecznie konkurować na europejskim rynku. To właśnie na styku polityki unijnej i strategii takich przedsiębiorstw jak ORLEN kształtuje się dziś biznesowy bilans polskiej obecności w Unii Europejskiej.