Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Koronawirus i ptasia grypa. Hodowcy mówią o dramacie w branży drobiarskiej

110
Podziel się

Ceny skupu są dramatycznie niskie, a chętnych na zakupy i tak trudno znaleźć. Hodowcy drobiu alarmują, że będą zmuszeni do utylizacji zwierząt.

Ceny skupu są dramatycznie niskie.
Ceny skupu są dramatycznie niskie. (East News, Michal Wozniak)
bDTsoEeZ

"Rolnicy stoją przed dramatyczną decyzją o zagazowaniu i utylizacji drobiu z konieczności. A to automatycznie zwiększy ich straty. Stąd potrzeba natychmiastowej interwencji" - stwierdza Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Hodowcy domagają się natychmiastowej interwencji na rynku i zdjęcia nadwyżek mięsa. "Dramatyczna sytuacja w branży drobiarskiej została spowodowana przez epidemię koronawirusa oraz kolejne ogniska grypy ptaków kraju. W efekcie bardzo duża liczba ferm jest zmuszona do przetrzymywania żywego drobiu rzeźnego, który musi karmić mimo braku możliwości ulokowania go na rynku" - informuje FBZPR.

bDTsoEfb

- To jest żywność bardzo dobrej jakości, chwilowo nadmiarowa w Polsce, co nie znaczy, że niepotrzebna gdzieś indziej. Nasza propozycja dotyczy zdjęcia z rynku nadmiarowej ilości drobiu poprzez uruchomienie skupu interwencyjnego i wysłanie tego towaru w rejony gdzie brakuje żywności np. na południe Włoch (nawet w formie darowizny) – zapewnia Anna Zubków z Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu.

Zobacz także: Zobacz również: Koronawirus godzi w biznesy. Miliony w zamian za udziały?

Z wyliczeń Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu wynika, że obecne koszty produkcji wynoszą około 3,4 zł za 1 kg kurcząt rzeźnych, a hodowcy są zmuszeni do sprzedaży nawet mniej niż 2 zł za 1 kg żywca. Ale i tak jest brak odbiorów. Dotyczy to tzw. wolnego rynku, na którym funkcjonuje około 30 proc - 40 proc. hodowców.

bDTsoEfh

Również ci hodowcy, którzy mają podpisane umowy kontraktacyjne są zmuszani do obniżania cen za pomocą wprowadzanych przymusowo aneksów do umów. - Straty na poszczególnych fermach są ogromne. Większość z nich nie będzie w stanie spłacać kredytów. A konsumenci najczęściej nie mają wiedzy o dramacie producentów, gdyż ceny w większości sklepów tego nie odzwierciedlają – podsumowała Anna Zubków.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem
bDTsoEfC
KOMENTARZE
(110)
Piotr
rok temu
A to ta branża która jest zwolniona z podatku dochodowego? Nikomu nie wypominam majątku i jestem zwolennikiem zwolnień podatkowych w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw na dorobku Jednak firmy które zarabiają dziesiątki mln złotych rocznie i nie pałaca dochodowego a kwiaciarka, czy osoba prowadząca mały sklep od każdej zarobionej złotówki odprowadza podatek to wyczuwam pewną niesprawiedliwość.
Kolo
rok temu
Nie tak dawno były filety po 22zl a teraz jojczą że nikt nie kupuje są nadwyżki karma wróciła niech wystawią filety pi 30zł chaaaaaaaa
ZIBI
rok temu
Niech ktoś mi wytłumaczy skąd inflacja ok. 5%.Nadmiar towaru u każdego ,dlaczego ceny rosną??????????????????
bDTsoEfD
Pan
rok temu
Trzeba było tak ceny podnosić piersi do 30 zl za kg doszły a teraz są za mniej niż 9 zł a i tak nie chce tego ludzie kupować. Szanujcie ludzi a nie biznesu na kryzysie chcieliście robić...
Rozsądny
rok temu
Dostają 2zł za kilogram? A u nas w sklepach po 8zł, a "lepsze jakościowo" po 22. Może należy przyjrzeć się pośrednikom i jakoś ograniczyć marże?(Nie jestem zwolennikiem ingerowania w rynek, ale sytuacja jest niecodzienna).
...
Następna strona