Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac.
KIB
|

Ukraińcy mocno stawiają na pobyt w Polsce. Eksperci: W ciągu 5 lat ich liczba może się nawet podwoić

81
Podziel się

W ciągu roku o niecały 1% zmniejszyła się liczba obywateli Ukrainy, którzy otrzymali zezwolenia na pobyt w Polsce. Jak wynika z analiz Urzędu do Spraw Cudzoziemców, do przedłużania tego stanu zachęcały ich obostrzenia i pandemia. Natomiast wcześniej w większym stopniu korzystali oni z możliwości migracji tymczasowych.

Ukraińcy mocno stawiają na pobyt w Polsce. Eksperci: W ciągu 5 lat ich liczba może się nawet podwoić
Pandemia zachęciła Ukraińców do przedłużania pobytu w Polsce (fot. mondaynews)
bEgEWVtx

Zdaniem ekonomistów, różnica w statystykach jest dość niewielka. Sytuacja epidemiczna za wschodnią granicą była gorsza. Natomiast wszystkich Ukraińców, również tych, którzy nie dokonują rejestracji, może być około miliona. Nie brakuje opinii, że za 5 lat będzie ich nawet 2 razy więcej.

Jak wynika z danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców, 113,8 tys. obywateli Ukrainy otrzymało zezwolenia na pobyt (wszystkie rodzaje) w Polsce. Dotyczy to okresu od 1 marca 2020 do 28 lutego 2021 roku. Natomiast rok wcześniej było ich nieznacznie więcej – 114,5 tys.

– Analiza danych statystycznych z ubiegłego roku pokazuje, że sytuacja epidemiologiczna i związane z nią ograniczenia w podróżowaniu zachęcały obcokrajowców do przedłużania pobytu. Dotyczyło to zwłaszcza obywateli Ukrainy, którzy wcześniej w większym stopniu korzystali z możliwości migracji tymczasowych – komentuje Jakub Dudziak, rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców.

bEgEWVtz

Patrząc tylko na ww. statystyki, zmiana jest dość niewielka, co podkreśla prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów. Ekspert zaznacza, że to jest interesujące, ale jednocześnie trudne do interpretacji. I dodaje, że efekty pandemii nie są zbyt precyzyjnie rozpoznane. Ukraińcy mogli pozostać tutaj, ponieważ obawiali się, że będą mieć problemy z powrotem do Polski. Ale równie dobrze czynnikiem decydującym mogły być obostrzenia wprowadzone na Ukrainie dla wszystkich przyjeżdżających.

Zobacz także: Rok pandemii. Co dalej z bezrobociem?

– Krótko mówiąc, koronawirus nie wystraszył Ukraińców. I to jest dość zrozumiałe, ponieważ za wschodnią granicą było jeszcze gorzej pod tym względem. Wobec tego nie mieli się gdzie schronić przed pandemią. A jeśli cudzoziemcy utrwalają pobyt w naszym kraju, to mają ku temu warunki. To oznacza, że dysponują oszczędnościami lub nie utracili swoich możliwości zarobkowania – mówi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

bEgEWVtF

Prof. Gomułka uważa, że liczba wszystkich Ukraińców w Polsce może oscylować wokół miliona. Wśród nich są również tacy, którzy pracują chwilowo lub w ogóle się nie rejestrują. Zdaniem eksperta, ogólnie to dość liczna grupa, co ma związek z brakami siły roboczej na naszym rynku pracy. W ciągu ostatnich 2-3 lat przedsiębiorcy musieli zabiegać o pracowników spoza naszego kraju. Powstawały specjalne biura, które zajmowały się rekrutacją obcokrajowców, głównie Ukraińców. Na drugim planie byli Białorusini. Natomiast pandemia spowodowała duże zaburzenie, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

– Jeżeli w ostatnich miesiącach Ukraińcy stracili pracę, np. polegającą na sprzątaniu firm, to mogli przenieść się do opieki nad starszymi osobami. W dobie pandemii seniorzy są bardziej zagrożeni, więc potrzebują ludzi, którzy pomogą im w zwykłym codziennym życiu, np. w zrobieniu zakupów. Są też inne dziedziny, w których mogą teraz zarabiać. To m.in. gospodarka magazynowa czy dostarczanie produktów zamawianych online – informuje prof. Mączyńska.

Natomiast ekonomista Marek Zuber zaznacza, że pracownicy ze wschodnich państw są w zasadzie jedyną alternatywą, na którą dzisiaj zgadzają się Polacy. Ukraina jest największym z nich, co przekłada się na liczbę wydawanych zezwoleń na pobyt. Jak podkreśla ekspert, tam systematycznie rośnie poziom życia, ale proces ten pozostaje ograniczony. I realne dochody wciąż są niższe niż w Polsce.

bEgEWVtG

– Przed pandemią były takie obawy, że duża część Ukraińców wybierze wyjazdy do Niemiec. Tam zarobki są mniej więcej 3 razy wyższe niż w Polsce, ale pracodawcy oczekują znajomości niemieckiego. To jednak okazało się sporą barierą. U nas tego problemu nie ma ze względu na podobieństwo języków i łatwość przyswajania polskiego przez Ukraińców – dodaje ekspert z PTE.

Jak stwierdza prof. Gomułka, jeżeli w Polsce wszystkich Ukraińców jest ok. 1 mln, to w ciągu kolejnych pięciu lat ta liczba może wzrosnąć nawet do 2 mln. Tak się może stać, szczególnie jeżeli rzeczywiście za rok rozpocznie się silniejsze odbicie gospodarcze w Polsce. Z przewidywań NBP wynika, że w latach 2022-2023 tempo wzrostu może być powyżej 4%.

– W tym roku spodziewamy się wzrostu bezrobocia, bo skończą się tarcze antykryzysowe, a gospodarka nie wejdzie na poziom sprzed pandemii. Ale taka sytuacja na rynku będzie przejściowa. Tak naprawdę w perspektywie 2-3 lat powróci problem z obsadzaniem wolnych stanowisk. Pojawia się pytanie o to, ilu jeszcze Ukraińców i Białorusinów będzie chciało u nas pracować. Jeśli niewielu, to powstanie poważny problem, w jaki sposób niwelować te braki w zatrudnieniu – podkreśla Marek Zuber.

bEgEWVtH

Według prof. Mączyńskiej, zainteresowanie przyjazdami Ukraińców do Polski nie spadnie. Ich przyciąga m.in. rosnąca u nas płaca minimalna. A każdy, kto jest legalnie zatrudniony, ma ją zagwarantowaną, również obcokrajowcy. Jak podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, napływ pracowników z Ukrainy czy innych państw nie może spowolniać procesu robotyzacji, cyfryzacji oraz aktywizacji krajowych zasobów pracy. A w tych obszarach wciąż jest wiele do poprawienia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEgEWVua
praca
rynek pracy
Źródło:
MondayNews
KOMENTARZE
(81)
Polak
2 tyg. temu
Chciałbym jeszcze sprostować. Niepotrzebnie pisałem że Ukraina to wredny naród itp. Przepraszam, wcale tak nie uważam. Wszystko zależy od człowieka, poznałem kiedyś bardzo miłego Ukraińca. Nie mam nic przeciwko Ukraińcom którzy szanują Polaków, są kulturalni i uczciwi. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Dam dobrą radę osobom z Ukrainy: bądźcie mili, uczciwi ale niech to będzie prawdziwe a nie udawane, kulturalni i traktujcie z szacunkiem Polaków a będziecie mieli dobrą opinię, bo różnie to bywa niestety.
Polak
2 tyg. temu
Poza tym powinno się myśleć w pierwszej kolejności o Polakach, dawać im pracę a nie ściągać z milion Ukraińców do Polski. Nie mam nic do uczciwych i porządnych Ukraińców, do rodzin którzy tu przyjeżdżają, ale dużo Ukraińców się tu za bardzo rządzi, brakuje im wdzięczności.
Polak
2 tyg. temu
Nie chodzi o ksenofobię, rasizm, ale większość Ukraińcòw jest wredna, fałszywa, zakłamana. Przyjeżdżają do nieswojego kraju i znam przypadki że źle traktują Polakòw, nas gospodarzy, ludzi którzy im pracę dają, nawet się znęcają nad niektórymi. Dlatego nie przepadam za tym narodem. Brakuje im kultury i dobrego wychowania.
bEgEWVub
Twardziel
3 tyg. temu
Ciekawi mnie tylko czy ktoś trzyma nad tym kontrole gdy Ukraińcy( Banderowcy) wjezdzaja do naszego kraju. Nie mówię że nie mają wjeżdżać ale Oni wszyscy powinni być monitorowani, gdy przekraczaja granice powinni być spisywani, zdjecie itd.... Tak jak w innych krajach. Chodzi o bezpieczeństwo. DRUGA RZECZ TO NIE LEPIEJ ZACHECIC RODAKOW DO POWROTU DO KRAJU ???? 1.5 milona Ukraincow w Polsce, to disc duża liczba. Chyba wystarczy juz im wydawać zezwolenia na wjazd do Polski. Zacznijcie robic Tak by RODAKOW ZACZĄĆ SCIAGAC DO KRAJU.
Obserwator
3 tyg. temu
No pięknie. Rasizm, ksenofobia i głupota. Oto co przebija z tych komentarzy (prawie wszystkich). Czyli nic się w kraju nie zmienia. Jeśli Ukraińcy są dwadzieścia lat za nami, to ile my jesteśmy za innymi? Jak się poczyta niektóre z tych wstawek to chyba sto! Mam nadzieję że poza Polakami nikt tych komentarzy nie czyta, bo to gorzej niż wstyd. Piękne sobie wystawiamy laurki.
...
Następna strona