Koronawirus uderzył w europejskie porodówki. Najmniej dzieci od dekad

Koronawirus doprowadził nie tylko do plajty tysięcy firm, zniszczenia całych sektorów gospodarki, ale też uderzył w dzietność. Pomylili się ci, którzy wierzyli, że sytuacja zagrożenia spowoduje, że ludzie w wieku rozrodczym będą chcieli mieć więcej dzieci. Jest dokładnie odwrotnie i to w całej Europie.

W zeszłym roku w Polsce urodziło się 357 tys. dzieciW zeszłym roku w Polsce urodziło się 357 tys. dzieci
Źródło zdjęć: © Flickr
Martyna Kośka

Po pandemii wzrośnie liczba rozwodów, prorokowali jedni. Nie, wprost przeciwnie, wzrośnie dzietność, bo partnerzy w czasie zamknięcia spędzali ze sobą tyle czasu, że po prostu mieli więcej okazji, by do tematu podejść w sposób praktyczny – przekonywali inni. Jeszcze inni sprawę widzieli zgoła inaczej: żadnego wzrostu dzietności nie będzie, bo ludzie bardziej niż do tej pory będą się bać o przyszłość, do tego wielu straci pracę i poczucie bezpieczeństwa.

I oni właśnie mieli rację.

Rok po rozpoczęciu pandemii możemy z całą pewnością powiedzieć, że jeśli chodzi o demografię, to zachodnie kraje UE wychodzą zupełnie potrzaskane. We Francji w styczniu miało miejsce 13 proc. mniej porodów niż w styczniu 2020 roku. We Włoszech w grudniu 2020 urodziło się o 21,6 proc. dzieci mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W Hiszpanii zanotowano najmniej urodzeń od 1941 roku. W Niemczech nawet imigranci nie dali rady zrekompensować załamania demograficznego – wynika ze statystyk, które przytacza "Rzeczpospolita".

W Polsce też pod tym kątem nie jest wesoło. W 2020 roku urodziło się u nas zaledwie 357 tys. maluszków; to najmniej od 2005 roku. Zeszły rok był z kolei rekordowy pod względem liczby zgonów (486 tys. osób, a więc najwięcej od czasów wojny), więc liczba mieszkańców naszego kraju zmniejszyła się o 129 tys. Dla porównania, w 2019 roku saldo wyniosło 36 tys. osób.

Jeszcze w 1980 roku współczynnik dzietności w Polsce, czyli w uproszczeniu przeciętna liczba dzieci przypadająca na jedną kobietę w wieku rozrodczym, wynosił 2,27. W 2018 roku wynosił już tylko 1,43 (choć lekko wzrósł w porównaniu z rokiem 2010). Więcej o prognozach demograficznych dla Polski (dodajmy - prognozach, które zakładają szybkie kurczenie się populacji naszego kraju), piszemy w tym tekście.

Demograficzny problem w Polsce. Jak rząd chce to zmienieć?

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Pękła ważna bariera. Duży zwrot na dolarze
Pękła ważna bariera. Duży zwrot na dolarze
Ponad 130 tysięcy ludzi śledziło ten lot. "Odblokował" niebo na Bliskim Wschodzie
Ponad 130 tysięcy ludzi śledziło ten lot. "Odblokował" niebo na Bliskim Wschodzie
Tusk zapowiada interwencję ws. cen paliw. Akcje Orlenu runęły
Tusk zapowiada interwencję ws. cen paliw. Akcje Orlenu runęły
"Bardzo silna rekomendacja". Rząd apeluje do wszystkich obywateli ws. Bliskiego Wschodu
"Bardzo silna rekomendacja". Rząd apeluje do wszystkich obywateli ws. Bliskiego Wschodu
Wall Street zaczyna dzień od czerwieni. Czołowe indeksy pod kreską
Wall Street zaczyna dzień od czerwieni. Czołowe indeksy pod kreską
Irak wstrzymuje eksport ropy. 200 tys. baryłek mniej
Irak wstrzymuje eksport ropy. 200 tys. baryłek mniej
Kultowa fabryka ma produkować żywność dla polskiej armii
Kultowa fabryka ma produkować żywność dla polskiej armii
Bitcoin traci po wzroście napięć na Bliskim Wschodzie. Rynek ucieka od ryzyka
Bitcoin traci po wzroście napięć na Bliskim Wschodzie. Rynek ucieka od ryzyka
Katar idzie jeszcze dalej. Wstrzymuje produkcję nie tylko gazu
Katar idzie jeszcze dalej. Wstrzymuje produkcję nie tylko gazu
Ceny gazu w górę. Polski gigant reaguje
Ceny gazu w górę. Polski gigant reaguje
Premier o cenach paliw. Składa obietnicę Polakom
Premier o cenach paliw. Składa obietnicę Polakom
Made in EU vs Made in China. Unia szykuje przemysłową kontrrewolucję
Made in EU vs Made in China. Unia szykuje przemysłową kontrrewolucję