Koronawirus w fabrykach gumowych rękawiczek. Ceny mogą pójść w górę

Największy na świecie producent rękawic lateksowych - malezyjska firma Top Glove - oświadczyła że spodziewa się niedoborów dostaw, które z kolei mogą przełożyć się na wzrost cen gumowych rękawic medycznych – podaje Reuters.

2684 z 5795 przebadanych dotąd pracowników firmy miało dodatni wynik testu na koronawirusa Dostawca: PAP/EPA.2684 z 5795 przebadanych dotąd pracowników firmy miało dodatni wynik testu na koronawirusa Dostawca: PAP/EPA.
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | PAP/EPA/FAZRY ISMAIL, FAZRY ISMAIL
Katarzyna Izdebska-Białka

Firma zamknęła część swoich fabryk po tym, jak u blisko 2700 pracowników stwierdzono pozytywny wynik tekstu na obecność COVID-19. 

Top Glove spodziewa się, że wybuch koronawirusa wśród pracowników zostanie powstrzymany w ciągu miesiąca. Firma jeszcze nie widziała żadnego anulowania zamówień. - Nawet jeśli klienci anulują, będzie to niewielki procent - mówił prezes wykonawczy Lim Wee Chai, cytowany przez Reuters, dzień po tym, jak firma przewidziała opóźnienia w dostawach.

Obejrzyj także: Obowiązkowa kwarantanna wróci? Rzecznik rządu: jest taka możliwość

Jak zapewniał Lim w odpowiedzi na pytanie agencji Reuters, nie ma ryzyka, że ​​rękawice, które wyprodukowano, były zakażone koronawirusem. Produkcja była w pełni zautomatyzowana, a wszyscy pracownicy otrzymali maski i sprzęt ochronny podczas pakowania i nie mieli bezpośredniego kontaktu z produktami.

Z kolei malezyjskie Stowarzyszenie Producentów Rękawic Gumowych (MARGMA) oświadczyło w środę, że nie przewiduje żadnych zakłóceń w dostawach. Zapewniło: "Dostępna jest nowa przepustowość, aby uzupełnić tymczasowy niedobór i nie będzie żadnych poważniejszych zakłóceń".

Malezja produkuje prawie dwie trzecie gumowych rękawic na świecie. Popyt na nie gwałtownie wzrósł w czasie pandemii.

Wybrane dla Ciebie