Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
handel
01.04.2020 20:21

Koronawirus w Polsce. Policja w sklepach? Tego chcą handlowcy

- Restrykcyjne zarządzenia ograniczają ludziom dostęp do żywności i paradoksalnie narażają ich na niebezpieczeństwo - twierdzi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Apeluje do rządu, by policja pilnowała porządku przed sklepami, gdzie tworzą się duże kolejki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Sklepy muszą dostosować się do nowego reżimu epidemiologicznego. (Fot: Jakub Kaminski/East News)

Weszliśmy w kolejną fazę walki z pandemią koronawirusa. Premier Morawiecki wspólnie z ministrem zdrowia ogłosili nowe ograniczenia, które między innymi obejmują handel.

- To podejście bardzo rygorystyczne. Wdrożenie tych regulacji będzie miało swoje konsekwencje. Sklepy nie są w stanie ich wyegzekwować - stwierdza w rozmowie z money.pl prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Renata Juszkiewicz.

W sklepach może przebywać ściśle ograniczona liczba osób - maksymalnie trzykrotnie więcej, niż liczba kas zamontowanych w danym sklepie. Dodatkowo wprowadzono dwie godziny dla seniorów oraz zobowiązano sklepy do udostępnienia klientom jednorazowych rękawiczek i płynów do dezynfekcji rąk.

"W imieniu Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji pragniemy wyrazić protest wobec faktu i trybu wprowadzenia niezwykle restrykcyjnych ograniczeń dla placówek handlowych. Na handel spadnie odium społeczne z powodu stosowania się do powyższych obostrzeń" - napisała w liście do minister Jadwigi Emilewicz prezes POHiD.

Policja w sklepie?

Prezes Juszkiewicz domaga się od rządu między innymi "zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju przed i w placówkach handlowych poprzez obecność odpowiednich służb mundurowych, np. policji, celem egzekwowania ograniczeń i porządku".

- Mamy tłumy przed sklepami. Licznie się gromadzą, nie mogąc dostać się do sklepu, bo są dwie godziny dla seniorów. W sklepie jest zaledwie kilka osób, a przed wejściem ciśnie się kilkadziesiąt - zauważa Juszkiewicz. - Osoby, które spotykają się na parkingach, narażają siebie i innych. Rozumiemy starania rządu o bezpieczeństwo, ale te ograniczania są na tyle restrykcyjne, że w konsekwencji wręcz ograniczają ludziom dostęp do żywności.

Koronawirus sprawił, że konsumpcja bardzo mocno zmniejszyła się.
Konsumpcja zalicza spadek o 30 procent. Kupowanie na zapas ledwo widoczne

Co na to policja? - Za bezpieczeństwo na swoim terenie i egzekwowanie prawa odpowiedzialny jest administrator obiektu, i to chyba nie powinno budzić wątpliwości, nawet w czasie, gdy nie ma pandemii - zaznacza w rozmowie z money.pl inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji.

Prezes Juszkiewicz zaznacza jednak, że sklepy nie mają takich możliwości kadrowych, aby utrzymywać rygor zarówno w sklepie, jak i na parkingu przed nim.

- Mamy ograniczoną liczbę pracowników. Część przebywa na zwolnieniach, inni opiekują się dziećmi. Jest nas za mało, a musimy na wejściu sprawdzić wiek klienta - nie wiedząc, czy w ogóle mamy do tego prawo - liczyć osoby w sklepie i pilnować wejścia. Jak mamy się wywiązać z tych obostrzeń, nie mając środków? Stąd konieczność posiłkowania się pomocą zewnętrzną - tłumaczy szefowa POHiD.

Skąd wziąć rękawiczki?

To jednak niejedyne powody sprzeciwu handlowców przeciw nowym restrykcjom. - Sklepy starają się zapewnić możliwie największe bezpieczeństwo klientom i pracownikom. Poprzednie wytyczne zostały wprowadzone. Większość sklepów wydzieliła strefy bezpieczeństwa przed kasami, plastikowe osłony na kasy, czy zaopatrzyło pracowników w rękawice - wylicza szefowa POHiD.

Jak podkreśla, sieci handlowe w miarę własnych środków udostępniały również jednorazowe rękawiczki klientom. Teraz będą do tego zobligowane. - Skąd mamy wziąć tyle rękawic w momencie, kiedy brakuje ich na rynku? - pyta w rozmowie z money.pl.

"Ponawiamy apel o zaopatrzenie w jednorazowe rękawiczki. Zapewnienia przez rząd nieprzerwanych dostaw środków ochrony osobistej w postaci jednorazowych rękawiczek dla konsumentów – obecnie są one niedostępne na rynku. Domagamy się rekompensaty za koszty poniesione na zakup milionów rękawiczek. Prosimy o jasną odpowiedź, czy w przypadku braku rękawiczek, mogłyby je zastąpić małe jednorazowe torebki foliowe (praktyka wprowadzona przez niektóre sklepy zagraniczne)" - czytamy w liście POHiD do minister rozwoju.

Po fali zakupów na zapas sklepy mają mniejsze obroty.
Koronawirus w Polsce. Obroty sklepów spożywczych spadły po fali robienia zapasów

Zdaniem szefowej organizacji zrzeszającej sieci handlowe, rozporządzenie nie uwzględnia realiów rynku, narzuca branży niemożliwe do wypełnienia obowiązki w tak krótkim czasie, nie oferując w zamian żadnego wsparcia ze strony rządu.

"Dokładamy wszelkich starań, aby w tych ekstremalnych warunkach handel funkcjonował normalnie, pracownicy mieli zatrudnienie, a klienci – bezpieczny i stały dostęp do niezbędnych produktów. Trudno będzie jednak utrzymać taki stan w sytuacji, gdy na branżę nakładane są kolejne ograniczenia" - podkreśla w liście.

Rekompensaty dla sklepów

Jak wynika z danych banków, w drugiej połowie marca wydaliśmy kartami płatniczymi znacząco mniej pieniędzy niż miesiąc wcześniej. Konsumpcja, która do tej pory była napędzała polską gospodarkę, zwolniła.

Po fali zakupowej w pierwszych dniach "narodowej kwarantanny" teraz obroty sklepów spożywczych zmalały. W hipermarketach ich liczba stopniała o 25 proc., a w sieciach drogerii o 27 proc. Również dyskonty zaliczyły zniżkę o 10 proc. - wynika z danych firmy badawczej GfK.

Kolejne zaostrzenie przepisów, zdaniem handlowców, pogorszy sytuację sklepów. Środki higieny oraz rękawice to dodatkowe obciążenie, a ograniczenia w poruszaniu się i liczbie osób w sklepach dodatkowo zwiększają skalę problemu.

Dlatego też w imieniu sieci prezes Juszkiewicz domaga się od rządu również "rekompensaty za poniesione straty ekonomiczne w postaci obniżenia liczby obsługiwanych konsumentów ze względu na wprowadzone ograniczenia – spadek liczby klientów na poziomie 50 proc." oraz "zniesienia wprowadzonego limitu klientów w placówkach handlowych".

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-04-2020

demikNie wiem kto myśli (o ile myśli) w tym rządzie, ale tuzem inteligencji to on nie jest. Właśnie widziałem, jak w godzinach 10-12 cały szereg starszych … Czytaj całość

01-04-2020

jjwte ograniczenia nie są restrykcyjne, ONE SĄ IDIOTYCZNE, wymyślili je ignoranci, których zaskoczyła? sytuacja nietypow. Porozdawali całe rezerwy … Czytaj całość

01-04-2020

Jeeeeeść mi się chceWysłać pomyleńców z rządu po zakupy. Niech zobaczą co wymodzili. A najlepiej to poprosimy o wideo z baru sejmowego.

Rozwiń komentarze (729)