Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|
aktualizacja

Koronawirus w siedzibie LOT-u. Firma mówi o "paru osobach", pracownicy skarżą się na procedury

23
Podziel się:

PLL LOT przyznaje: koronawirusa wykryto u kilku pracowników biurowych. - Wszyscy pracownicy siedziby zostali skierowani na badania przesiewowe - informuje firma w przesłanym do money.pl oświadczeniu. Rozmawialiśmy z kilkoma pracownikami centrali. Narzekają na problemy z procedurami i dodają: do pracy przychodzili ludzie z objawami.

LOT potwierdza zarażenia w centrali, ale o szczegółach woli nie mówić
LOT potwierdza zarażenia w centrali, ale o szczegółach woli nie mówić (Adrian Grycuk, Wikimedia Commons)

Ilu pracowników PLL LOT zostało ostatnio zarażonych? Tego firma nie precyzuje. W wysłanym do money.pl e-mailu pisze o "paru pracownikach biurowych".

Dodatkowo zarażenia potwierdzono u dwójki pracowników Lotniska Chopina oraz u pracownika Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Przewoźnik uspokaja: [zarażone w biurze] osoby te zostały obięte opieką medyczną, a wszyscy pracownicy siedziby spółki zostali profilaktycznie skierowani na badania przesiewowe - czytamy w oświadczeniu przesłanym do money.pl.

Zobacz także: Tanie latanie się skończyło. <a href="https://portal.abczdrowie.pl/koronawirus">Koronawirus</a> znacząco podniesie ceny. Obejrzyj wideo:

- Dezynfekcji poddano cały biurowiec LOT-u, a wiele osób kontynuuje pracę w sposób zdalny. Osobom pracującym stacjonarnie, podobnie jak od początku pandemii, udostępniane są środki ochrony osobistej oraz stworzone zostały warunki pracy umożliwiające zachowanie dystansu społecznego - to dalsza część oświadczenia, które otrzymaliśmy w odpowiedzi na nasze pytania. LOT podkreśla, że to dzięki procedurom szybko zdiagnozowano chorych - również tych, którzy nie wykazywali objawów.

Co innego słyszymy jednak od pracowników centrali firmy. - Nie chcieliśmy wracać do pracy w biurze. Naszym zdaniem rozsądniej było, by ci, którzy mogą pracować zdalnie, nadal zostali w domu. Firma miała jednak inne zdanie. Teraz wiemy o zarażeniach, ale i tak musimy chodzić do biura. Czekamy na testy, ale nie wiadomo, kiedy nam je przeprowadzą - mówi nam anonimowo pracownik firmy.

Przewoźnik w odpowiedzi na nasze pytanie nie odnosi się jednak w żaden sposób do zarzutów pracowników, o które pytaliśmy LOT.

Nie wszyscy zatrudnieni się zgadzają też, że firma szybko i sprawnie zidentyfikowała zakażonych. - Przychodziła do pracy osoba, która miała objawy. Widać było, że źle się czuje. Ale mimo tego, ta osoba regularnie pojawiała się w biurze. I nie mówimy tu wcale o szeregowym pracowniku firmy - mówi nam anonimowo pracownica centrali. Inni pracownik mówi: jedna z osób na kierowniczych stanowiskach miała wyraźną gorączkę.

Pracownik zaznacza jednak, że nie każdy dział ignorował zagrożenie. - Niektórzy szefowie działów podeszli do wszystkiego znacznie bardziej poważnie - słyszymy.

"Nikt nas nie reprezentuje"

O ile pilotów czy pracowników pokładowych LOT reprezentują mocne związki zawodowe, to pracownicy centrali, z którymi rozmawialiśmy, czują się nieco zostawieni sami sobie.

- Nie miał kto walczyć o nasze interesy. Moglibyśmy się lepiej zorganizować - mówią nam pracownicy.

Jednak i przedstawiciele związków zawodowych reprezentujących "latający" personel krytykują niektóre działania firmy.

Agnieszka Szelągowska, wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego LOT opowiadała money.pl o procedurach związanych z "lotami wysokiego ryzyka". Czyli na przykład do dużych miast USA, bo tam jest ciągle bardzo dużo zakażeń.

- Jeszcze niedawno po takim locie pracownik szedł do domu, obserwował kilka dni, czy nie ma objawów, a potem miał robione testy. Teraz już testów się nie robi. A w obecnej sytuacji byłoby to bardzo wskazane - mówi Agnieszka Szelągowska.

Co na to LOT? - Regularnym badaniom poddawani są też członkowie personelu latającego, co pozwala na utrzymanie bezpieczeństwa na pokładach samolotów PLL LOT. W ich przypadku częstotliwość wykonywania testów uzależniona jest m.in. od stopnia zagrożenia czy kierunków, z jakich wykonywane były rejsy - odpowiada na pytania dziennikarza money.pl przewoźnik.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(23)
Prawda
2 lata temu
Były fajne linie OLT, to musieli je zniszczyć. Podobnie faworyzowana od lat jest Poczta Polska.
eden
2 lata temu
C zapewnzas by Premier w końcu przestał mówić ,że nie ma pandemi ,skoro wiadomo nie od dzisiaj ,że ludzie się zarażają ,a także umierają. Czy naprawdę tak trzeb było emerytów ,rencistów czy ogół Narodu tak oszukiwać.? Po drugie to wiadomo było ,że pandemia nie wzięła się znikąd ,że należy różnym firmom pomóc,ale i tak nie uczyniono tego tak jak miało być. Dlatego wiadomo było ,że wypowiedzi tak Premiera i Prezydenta obiecywanki nie będą do spełnienia jak słynna obiecana przez PAD odbudowa Pałacu Saskiego . Tak więc takie mówienie jakie PIS wypraktykował ,były przez wielu odbierane właściwie czyli tylko mówieniem na ,,wiatr ,choć może Wasi zwolennicy myśleli ,że to prawda. Tak więc te szastanie mln czy nawet mld ,na jakieś szastanie jest powodem ,że Wojsko Polskie nie ma tego sprzętu jakiego od dawna powinno mieć czyli śmigłowców, okrętów Podwodnych ,czy nawodnych o charakterze bojowym . W sumie wojsku nic nie przybyło w odpowiedniej ilości podobnie jak amunicji.Tak więc Powinny być ogłoszone Przedterminowe Wybory Parlamentarne ,gdyż ta władza nie wykonuje swoich obowiązków właściwie.Tak więc czas zmiany już nadszedł ,jak widać ,gdyż ten Premier nie jest w stanie naprawić ,tej katastrofy budżetowej kraju .To widać jest nie mal w każdej branży .
Kochanowski
2 lata temu
W kwestii LOTu, to uwielbiam przelatywać stewardessy :)
LOTCABINCREW
2 lata temu
Stanowisko PLL LOT to bzdura. Załogi i piloci w ogóle nie są badani, a pracując z pasażerami na bardzo małej powierzchni są najbardziej narażeni na zarażenie. Dodatkowo ciagle pracuje się z innymi ludźmi bo wynika to z grafików pracy - co rejs to inna załoga. LOT ukrywa przypadki zakażenia przed pracownikami - nie informuje o nich i udaje ze nic się nie dzieje aż sprawa wycieknie do mediów. Wcześniej podobnie było z zakażeniami wśród personelu pokładowego po zorganizowanym w firmie szkoleniu. O badaniach przesiewowych tez bzdura - może dotyczą one faktycznie pracowników, ale większość personelu jest już zatrudniona na umowach b2b. Inaczej będą wszystko zamiatać pod dywan, aż wszyscy będą chorzy...
Piter
2 lata temu
Jaki zarząd, dyrekcja i kierownictwo takie zarządzanie w tym biurowcu. Niemal cały management poza obszarem lotniczymi to ludzie bez wcześniejszego doświadczenia w tej branży.
...
Następna strona