Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MLG
|
aktualizacja

Ekipa Tuska ma poważny problem. Sprawa się rozlewa. Jest deklaracja

1094
Podziel się:

- Nie będzie żadnego wywłaszczania pod farmy wiatrowe, nie ma żadnej afery - powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do krytyki polityków PiS, którzy mówią o "aferze wiatrakowej" ws. projektu nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii.

Ekipa Tuska ma poważny problem. Sprawa się rozlewa. Jest deklaracja
Liderzy nowej koalicji: Władysław Kosiniak-Kamysz - PSL, Donald Tusk - PO, Włodzimierz Czarzasty - Lewica (GETTY, SOPA Images)

Grupa posłów Polska 2050-TD i KO wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, który proponuje m.in. przywrócenie obliga giełdowego, a także liberalizację zasad budowy lądowych elektrowni wiatrowych, w których - jak podano w uzasadnieniu - rozwój został zablokowany wprowadzeniem tzw. reguły 10 H, niewystarczająco zmienionej w marcu 2023 r.

Lawina krytyki wokół nowej ustawy

Projekt zakłada też zamrożenie cen prądu, gazu i ciepła dla gospodarstw domowych i podmiotów wrażliwych do końca czerwca 2024 r. Zakładane jest utrzymanie proporcjonalnych obecnych limitów zużycia i utrzymanie grup objętych ochroną.

Politycy PiS, i nie tylko oni, ostro krytykują projekt noweli ustawy. W opinii PiS zapisy projektu są "fatalne" i "szkodliwe dla Polaków". Ich zdaniem "afera wiatrakowa" to dowód na to, czyje interesy w rzeczywistości reprezentuje "Koalicja Oszustów". Wskazują, że może on prowadzić do wywłaszczenia ludzi pod farmy wiatrowe.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 30.11

Władysław Kosiniak-Kamysz został w Polsat News zapytany, czy "mamy już pierwszą aferę nowego rządu, choć jeszcze nie powstał, aferę wiatrakową".

- Nie ma żadnej afery - odpowiedział prezes PSL. Wskazywał m.in. na "potrzebę zamrożenia cen energii w nowym roku".

Kosiniak-Kamysz: będą zmiany w ustawie

Zapowiedział, że we wspomnianej ustawie "będą zmiany". Na uwagę dziennikarza, że umieszczono w niej zapisy o wiatrakach, mówiące o tym, że "odległość wiatraków od domu ma się zmniejszyć prawie dwukrotnie, z 700 metrów do 300 bądź 400 metrów", polityk PSL odpowiedział: "od razu mówię, nie będzie mniejsza niż 500 metrów".

- To wynika z naszych poprawek, które składaliśmy w poprzedniej kadencji, to była nasza obietnica wyborcza. Ułatwienie tworzenia OZE i na morzu, i na lądzie, fotowoltaika, biogazownie, wiatraki, ale co tam jest ważnego: normy hałasu, pierwszy raz wprowadzone. I to jest bardzo dobra decyzja - mówił polityk, który w rządzie Donalda Tuska będzie wicepremierem.

Tu trzeba poprawić, będą konsultacje, będzie rozmowa. To jest ta zmiana, która następuje, w porównaniu z rządami PiS, które były nieomylne i nie słuchały uwag - dodał Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz odpowiada Beacie Szydło

Kosiniak-Kamysz odniósł się też do czwartkowego wpisu europosłanki PiS Beaty Szydło na platformie X. Polityk, zwracając się do prezesa PSL, napisała: "Brawo, Władysław Kosiniak-Kamysz. Pana koledzy z Trzeciej Drogi wnieśli do Sejmu projekt ustawy, zakładający wywłaszczania ludzi pod farmy wiatrowe. Mieszkańcy wsi będą za to z pewnością bardzo wdzięczni PSL".

Pytany, czy żaden z polityków PSL nie podpisał się pod tym projektem, odpowiedział: "nie podpisaliśmy się; ale co do zasady popieramy i będziemy składać swoje projekty, wspólne już, rządowe, dotyczące uwolnienia wiatraków, fotowoltaiki, biogazowni i postawienia na OZE".

Nie będzie żadnego wywłaszczania pod farmy wiatrowe - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że wywłaszczenie "jest możliwe dzisiaj pod np. sieci elektroenergetyczne i to będzie. Tutaj trzeba daleko idącej reformy".

Zapisy nowego projektu budzą emocje

W uzasadnieniu do projektu posłów KO i Polski 2050-TD napisano, że "proponuje się, by miejsce budowy elektrowni wiatrowej uzależnić od mocy hałasu, jaki emitują". "W przypadku nowocześniejszych urządzeń o niskim natężeniu hałasu ich lokalizacja będzie mogła nastąpić w bliższym otoczeniu zabudowy mieszkaniowej. Wiatraki cichsze będą mogły stanąć bliżej, natomiast te głośniejsze powinny być lokowane znacznie dalej od zabudowań, tak aby nie powodować uciążliwości" - wyjaśniono.

W uzasadnieniu czytamy również m.in., że w projekcie przyjęto "graniczną minimalną odległość lokalizowania nowych elektrowni wiatrowych od obszarów podlegających ochronie akustycznej o wartości 300 m nawet w przypadku turbin wiatrowych cichszych niż 100 dBA z uwagi na wielkość tych konstrukcji".

Jak czytamy dalej, "środki przeznaczone na finansowanie wsparcia odbiorców uprawnionych (...) będą pochodziły z Funduszu COVID-19, który będzie zasilany z gazowej składki na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny za 2022 r. oraz innymi środkami w sposób przewidziany stosownymi przepisami". Według portalu WysokieNapiecie.pl "cała operacja zostanie sfinansowana na koszt Orlenu".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(1094)
ZETESELOWIEC
3 miesiące temu
PiS należy zdelegalizować za łamanie prawa i Konstytucji RP Nepotyzm i Korupcję....
Lena
3 miesiące temu
Mleko się wylało. Gdyby taki numer zrobił PIS Morawiecki umarłby na serce z powodu hejtu.
axe
3 miesiące temu
Autor, autor. autor
Olo
3 miesiące temu
Jakiej aferze nie ma ustawy nie ma rządu. wczoraj widziałem pasek w tvp info obietnice koalicji tuska sypią się jak domek z kart. rozliczają z zapałem godnym Pawki Korczagina
Wasz Donald
3 miesiące temu
Ziemia polskich rolników nie jest ich własnością tak jak środki finansowe zgromadzone w OFE nie są własnością Polaków, dlatego gdy zajdzie taka potrzeba Ja po nią sięgnę. I Ja to zrobię zgodnie z prawem jak Ja je rozumiem.
...
Następna strona