Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|
aktualizacja

Kredyty we frankach. Trybunał Sprawiedliwości ma pomóc frankowiczom

60
Podziel się:

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej we wtorek ma wyrazić opinię w sprawie odstępowania od umów na kredyty we frankach. Zdaniem prawników wyrok będzie korzystny dla frankowiczów.

TSUE na pomoc frankowiczom. Zbliża się ważny wyrok
TSUE na pomoc frankowiczom. Zbliża się ważny wyrok (East News, Piotr Jedzura/REPORTER)

Do najważniejszego dla frankowiczów wyroku jeszcze ok. dwa miesiące. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (TSUE) zajmuje się kwestią odstępowania od umów na kredyty zaciągnięte w szwajcarskiej walucie.

Zdaniem prezesa Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusza Szcześniaka, korzystniejsze dla frankowiczów jest rozwiązanie umowy, zwłaszcza dla osób, które zaciągały kredyty w latach 2005-2008. Innego zdania jest Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

- Liczymy na salomonowy wyrok, że Trybunał Sprawiedliwości wyważy racje, opowie się za modyfikowaniem umów, a nie ich unieważnianiu - stwierdził w "Rzeczpospolitej" Jerzy Bańka.

Jednak zanim to, TSUE odpowie na serię pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Pytania prejudycjalne zostały wysłane do Luksemburga już ponad rok temu. Polski organ chce rozwiać wątpliwości, co robić już po wyroku TSUE, bez względu na to, jaki wyrok zapadnie.

Pierwsze pytanie dotyczy kwestii unieważnienia jedynie części umowy kredytowej, jeśli unieważnienie całej umowy byłoby dla klienta niekorzystne. SO w Warszawie pyta TSUE czy w takiej sytuacji można zastąpić lukę w umowie krajowymi przepisami. Głównie dotyczy to zmiany mechanizmu przewalutowania na rynkowe oprocentowanie złotego.

Warszawski sąd chce też wiedzieć, czy ocena skutków unieważnienia umowy kredytowej w całości ma dotyczyć okoliczności z chwili jej zawarcia, czy z chwili wystąpienia sporu.

Kolejną kwestią, o którą dopytuje polski organ, jest to, czy sąd w Polsce może utrzymać w mocy postanowienia z zawartej umowy (mimo że, w myśl dyrektywy, te zapisy będą nieuczciwe) w przypadku, gdy w chwili rozstrzygania sporu utrzymanie tej umowy byłoby korzystne dla klienta.

Zobacz także: Obejrzyj: Klient nie płaci za fakturę? Co można zrobić?

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapadnie niedługo. Warszawski sąd okręgowy pytania prejudycjalne zadawał w oparciu o przykład jednego z małżeństw - kredytobiorców we frankach. Nie kwestionowali oni zapisów w umowie co do indeksowania kredytu we frankach, nie zgadzali się jednak z mechanizmem określania kursu franka. Uważali ten mechanizm za niedozwolony, a co za tym idzie - niewiążący.

Jak twierdzi bank, przy uznaniu przez sąd tej kwestii, umowa kredytu powinna zostać uzupełniona o ogólne przepisy krajowe. Jednak rząd staje po stronie konsumentów. W przyjętym stanowisku stwierdził, że uzupełnienie luk w umowie kredytu nie jest możliwe, jeżeli unieważnienie całej umowy byłoby korzystniejsze dla kredytobiorcy.

Zdaniem rządu to konsument powinien mieć ostatnie słowo i decydować co jest dla niego lepsze. A sąd nie powinien utrzymywać w mocy umowy tylko w oparciu o to, że jego zdaniem byłoby to korzystniejsze dla klienta.

- Wydaje się, że TSUE udzielił już odpowiedzi na te pytania, mówiąc, że umowa nie może upaść wbrew interesowi konsumenta. I to konsument wskazuje, co leży w jego interesie - mówi "Rzeczpospolitej" mec. Mariusz Korpalski.

Istotną kwestią jest też zasada, która mówi, że zaciągnięty kredyt trzeba spłacić.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(60)
ja
3 lata temu
Nie byłoby afer gdyby nie chciwość i naiwność ludzka. By uniknąć problemów finansowych, naciągaczy i oszustów, potrafić wykryć wszelkie pułapki potrzebna jest finansowa wiedza. Z choćby podstawami tejże wiedzy i zdrowym rozsądkiem można uniknąć długów, czegoś takiego jak AmberGold, SKOKi, Getback czy kredyt frankowy. Tego raczej w szkole się nie uczy. Samemu trzeba coś się dowiedzieć/przeczytać/poświęcić czas. Zobaczcie sobie ksiązke „Emerytura nie jest Ci potzrebna” opisuje jak działają pieniądze, aby ludzie potrafili budować swoje majątki i ustrzegli się błędów finansowych.
błękitny
3 lata temu
...i znowu zaczyna się szczucie na frankowiczów...Nie pomagajmy nikomu,żadnej klasie społecznej.Nie pomagajmy nauczycielom,emerytom,rolnikom,policjantom,górnikom,zabierzmy 500+,rodzina na swoim itd.Nie pomagajmy nikomu,bo dlaczego pomagać jednej klasie społecznej a drugiej już nie...?! Frankowicze,to złodzieje,oszuści ??? Frankowicze płacą również podatki do wspólnej kasy nas wszystkich ,jeśli im pomoc się nie należy,to zwolnijmy ich z płacenia podatków !!! NIE POMAGAJMY NIKOMU,ALBO WSZYSTKIM.!!! Dzisiaj pomaga się nawet emerytom,którzy kiedyś za czasów Lecha Kaczyńskiego mieszkania spółdzielcze przekwalifikowali na własnościowe mieszkania za 1 zł. Czyli dostali mieszkania od Nas wszystkich Polaków,wszystkie grupy społeczne zrzuciły się na jedną,teraz od drugiego Kaczyńskiego dostają 1100 zł.do emerytury,bo władzy opłaca się pozyskać taki elektorat wyborczy...Frankowicze z rodzinami,małymi dziećmi mają problemy ze spłacaniem kredytów,to najlepiej zrobić z nich złodziei, oszustów,zaszczuć ich jak psy bezpańskie,kijami ich...bo się nie opłaca... A durne społeczeństwo podłapuje hasła propagandowe i ochoczo pluje...
milo
3 lata temu
Panie Bańka, TSUE nie będzie wyważało interesów. TSUE w swoim orzeczeniu pomoże polskim sądom w interpretacji przepisów chroniących konsumenta. Słabym sędziom wykaże ich słabości, a sądzących zgodnie z prawem, umocni w ich stanowisku .
ZBwP
3 lata temu
Bańka dziadek powinien już spakować manatki,miejsce banksterów jest w więzieniu
chomikos
3 lata temu
Wszyscy już zapomnieli, że w momencie jak pojawiły się pierwsze kredyty frankowe to były oprocentowane w granicach 4% rocznie a złotowkowe wtedy 12% rocznie a rok wcześniej złotówkowe były w okolicach 16% a jeszcze wcześniej 20%. Mówimy tu o latach 2002-2004. Wzięcie kredytu we frankach było wtedy jak najbardziej racjonalną decyzją. Frank był wtedy po około 3,40zł. Ale kilka lat później jak frank był po 2,20zł, oprocentowanie w złotówkach 7% a we frankach 3% to już było niebezpieczne. Wielu dużo komentarzy pisze ale mało kto pamięta realia sprzed 15 lat. A pamięta ktoś z Was kredyt Alicja w PKO BP. W tym kredycie nie nadążałeś spłacać odsetek i dopisywano Ci je do kapitału. Kredyt zdobywał nagrody a wszyscy się z niego śmiali. Nie rozumieli, że i owszem, niespłacony kapitał rośnie ale ceny mieszkań rosną trzy razy szybciej i udział procentowy niespłaconego kapitału do wartości nieruchomości maleje. Sam pamiętam że kawalerka 30m kosztowała najpierw 18 tysięcy, potem 30 tysięcy, 70tysięcy a dziś ta sama kosztuje 150 tysięcy. Brałeś kredyt hipoteczny na 15 tysięcy, po trzech latach miałeś do spłaty 18 tysięcy kapitału ale twoje mieszkanie warte już było nie 18 a 70 tysięcy.
...
Następna strona