Kryzys energetyczny. Węgiel cichym wygranym wojny
W obliczu wojny na Bliskim Wschodzie i globalnych napięć geopolitycznych i wzrostu cen gazu, węgiel znowu zyskuje na popularności. Kraje na całym świecie rozważają powrót do tego surowca jako alternatywnego źródła energii w obliczu kryzysu energetycznego - informuje serwis wnp.pl.
Obecna sytuacja geopolityczna, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie, znacząco wpływa na zmiany w dostępności surowców energetycznych.
Węgiel zyskuje na wojnie w Zatoce Perskiej
Jak informuje serwis wnp.pl, kryzys energetyczny może zmusić kraje Europy i Azji do ponownego sięgnięcia po węgiel jako niezawodną alternatywę. Globalne warunki podaży węgla pozostają stabilne, a kluczowi producenci utrzymują jego znaczące rezerwy.
Dlaczego USA zaatakowały Iran? "To jest konsekwentna linia"
Pogłębiający się konflikt znacząco wpłynął na ceny ropy i gazu, co sprzyja zwiększeniu zainteresowania węglem. Japonia, jako jeden z największych importerów gazu, planuje zwiększenie wykorzystania węglowych elektrowni.
Podobny trend można zaobserwować w USA, gdzie węgiel otrzymuje wsparcie polityczne. Oczekuje się, że kraje afrykańskie i azjatyckie mogą zintensyfikować swoje działania w obszarze energetyki węglowej.
Analitycy ostrzegają, że w sytuacji utrzymujących się wysokich cen gazu i problemów z dostawami wiele krajów będzie zmuszonych do skorzystania z węgla na większą skalę.
Serwis informuje, że Europa już teraz zauważa wzrost produkcji energii w tradycyjnych elektrowniach węglowych, co może utrzymać się przez najbliższe miesiące.
Jak podkreśla w rozmowie z wnp.pl Jakub Szkopek z Erste Securities, to tendencja, która będzie kontynuowana.
Komisarz ds. energii wydał ostrzeżenie
- W miarę jak kryzys na Bliskim Wschodzie wkracza w drugi miesiąc, staje się jasne, że stoimy w obliczu bardzo poważnej sytuacji. Chociaż w UE nie ma bezpośrednich niedoborów ropy naftowej i gazu ziemnego, obserwujemy ograniczenia na rynku niektórych produktów, zwłaszcza oleju napędowego i paliwa lotniczego - powiedział Joergensen po spotkaniu ministrów energii państw UE.
Według komisarza 30 dni konfliktu zwiększyło unijne wydatki na import paliw kopalnych o 14 mld euro.
Duńczyk dodał, że presję zwiększają także ograniczenia na globalnych rynkach gazu oraz ich wpływ na ceny energii elektrycznej.
Źródło: wnp.pl