Jak poinformowały dwa źródła branżowe, na które powołuje się Reuters, Rosja zaczęła importować benzynę z Indii. To element działań mających złagodzić niedobory paliwa, które pojawiły się po ukraińskich atakach na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
Według jednego ze źródeł z Indii do Rosji wysłano już co najmniej 60 tys. ton benzyny. Inne źródło przekazało, że wysłano dwa tankowce przewożące od 30 do 40 tys. ton paliwa każdy.
Dlaczego to zaskakujący ruch Putina? "Rosja sprzedaje Indiom tanią ropę, bo potrzebuje odbiorców. Indie przerabiają tę ropę na paliwa. Następnie sprzedają Rosjanom znacznie droższy, bardziej marżowy produkt, jakim jest benzyna" - wyjaśnił na platformie X Jakub Wiech, ekspert rynku energetycznego. "A cenę mogą ładną zaśpiewać, bo Rosjanie pewnie są gotowi płacić sporo, byleby tylko mieć paliwo. Niesłychany sukces geniusza z Kremla" - skomentował.
"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce
Problemy z dostępnością paliwa są odczuwalne w całej Rosji. Według źródeł występują: reglamentacja sprzedaży, długie kolejki na stacjach paliw oraz rekordowy wzrost cen benzyny.
We wtorek Kreml poinformował, że prowadzi rozmowy z innymi państwami na temat importu paliw po akceptowalnych cenach. Rosyjskie ministerstwo energii oraz indyjski resort odpowiedzialny za sektor naftowy nie odpowiedziały na prośby o komentarz Reutersa.
Rosja planuje większy import paliw
Jak opisuje Reuters, powołując się na trzecie źródło, Rosja planuje sprowadzać łącznie około 400 tys. ton benzyny miesięcznie z różnych kierunków, w tym z Białorusi. Ten kraj już wcześniej zwiększył eksport paliw do Rosji.
Latem zużycie benzyny w Rosji wynosi co najmniej 110 tys. ton dziennie. Nie ujawniono, która z indyjskich rafinerii będzie dostarczać paliwo rosyjskim odbiorcom.
Prezydent Władimir Putin przyznał w niedzielę podczas spotkania z członkami rządu, że ukraińskie ataki dronów na rafinerie doprowadziły do niedoborów paliwa w części regionów. Jednocześnie zapewnił, że rosyjskie władze pracują nad rozwiązaniem problemu.
Według wyliczeń Reutersa i źródeł branżowych Białoruś niemal trzykrotnie zwiększyła kolejowe dostawy benzyny do Rosji. W pierwszej połowie czerwca przekroczyły one 70 tys. ton wobec pierwszej połowy maja.
Rosyjski parlament zatwierdził w ubiegłym tygodniu zmiany w przepisach podatkowych, które mają pomóc w walce z niedoborami paliwa po atakach ukraińskich dronów. Nowe regulacje przewidują także dopłaty do importu paliw, powiązane z kosztami i cenami dostaw z Indii.
Jednocześnie Indie zwiększają zakupy rosyjskiej ropy. Z danych LSEG i Kpler wynika, że w czerwcu import rosyjskiej ropy do Indii osiągnął rekordowy poziom. Rosyjski surowiec odpowiadał za ponad połowę całego importu ropy do Indii, podczas gdy w maju było to 36,5 proc.
Według wstępnych danych Kpler i LSEG Indie, będące trzecim największym importerem ropy na świecie, sprowadzały w czerwcu z Rosji około 2,7 mln baryłek ropy dziennie. Wzrost zakupów miał pomóc ograniczyć skutki zamknięcia Cieśniny Ormuz dla dostaw z innych kierunków.
Tak wystrzeliły ceny paliw w Rosji
Niedawno hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego w rosyjskich magazynach osiągnęły rekordowe poziomy. Agencja Reutera podawała wtedy, że są one o 80-90 proc. wyższe od notowań na Petersburskiej Giełdzie Towarowej. W europejskiej części Rosji za tonę benzyny trzeba było zapłacić 130-140 tys. rubli (6,5-7 tys. zł).
Oficjalne ceny giełdowe pozostawały jednak znacznie niższe i wynosiły 70,6 tys. rubli za tonę benzyny AI-92 oraz 75,6 tys. rubli za AI-95. W małym hurcie litr benzyny kosztował 95-105 rubli (4,8-5,3 zł), a oleju napędowego 115 rubli (5,8 zł), czyli około 1,5 raza więcej niż średnie ceny detaliczne publikowane przez Rosstat. Dla porównania, 23 czerwca w Polsce maksymalna cena benzyny wynosiła 5,98 zł za litr, a diesla 6,11 zł.
Według Reutersa po czerwcowych ukraińskich atakach na rafinerie w Moskwie, Niżniekamsku, Tiumeni i Wołgogradzie produkcja paliw pozostaje niższa od popytu o ok. 20-25 proc.