Ksiądz Rafał Sawicz i dom za milion. Tajemnice duchownego

Działka warta milion złotych nad Jeziorem Żarnowieckim kupiona za gotówkę i zaginięcie księdza Rafała Sawicza to historia, którą opisuje środowa "Gazeta Wyborcza". Okazuje się, że duchowny to ciekawa postać.

Postać księdza Sawicza pojawiła się w przestrzeni publicznej po zeznaniach Geralda Birgfellnera (na zdjęciu)
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

O księdzu Sawiczu zrobiło się głośno, gdy austriacki biznesmen Gerald Birgfellner zeznał, że za pośrednictwem Jarosława Kaczyńskiego miał mu przekazać 50 tys. zł. Duchowny był w lutym 2018 roku w radzie Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Jego podpis miał być decydujący przy rozpoczęciu budowy wieżowców przez spółkę Srebrna.

Teraz "GW" pisze, że ksiądz w niewyjaśniony sposób stał się właścicielem atrakcyjnej nieruchomości nad Jeziorem Żarnowieckim. - Ksiądz zgodnie z prawem kanonicznym nie może kupować nieruchomości na własną rękę ani prowadzić interesów na dużą skalę - mówi dziennikowi były urzędnik gdańskiej kurii.

Taśmy Kaczyńskiego. Prezes PiS powinien zostać przesłuchany? Balcerowicz odpowiada

Od czasu, gdy po publikacjach "GW" Sawicz stał się niejako osobą publiczną, jest nieuchwytny. Nawet w jego dawnej parafii nazwisko na domofonie jest zaklejone, a otwierająca drzwi kobieta mówi, że wypowiadać się na jego temat nie będzie.

Wątpliwości budzi przede wszystkim wspomniany zakup Sawicza. Chodzi o działkę w Nadolu na Pomorzu. To okolice Jeziora Żarnowieckiego i plaży w Dębkach.

Tam Sawicz wybudował dom w 2009 roku. - Zgłosił się z ogłoszenia, nie znałem go. Dopiero u notariusza dowiedziałem się, że jest księdzem - mówi poprzedni właściciel.

Skąd miał na to pieniądze? Był młodym księdzem, święcenia przyjął w 2002 roku i przede wszystkim uczył w szkole. Dopiero w 2008 roku został kapelanem arcybiskupa seniora Tadeusza Gocłowskiego.

Po jego śmierci Sawicz został wykonawcą testamentu arcybiskupa. Dostał wszystkie pełnomocnictwa oraz dostępy do kont. Jak pisze "GW", wciąż nie do końca wiadomo, co stało sie zapiskami arcybiskupa, notatkami i wspomnieniami związanymi np. z obradami Okrągłego Stołu czy aferą Stella Maris.

Archidiecezja gdańska twierdzi, że od lipca 2016 roku nie ma informacji, co dzieje się z księdzem. Oficjalnie. Tajemnicą poliszynela było bowiem, że Sawicz jest zatrudniony w gdańskim urzędzie miejskim. Zarabiał tam około 3,4 tys. zł, a jego koleżanki z biura przyznają teraz, że byłego księdza odwiedzały jego dawne parafianki.

Od publikacji "Wyborczej"Sawicz zapadł się pod ziemię. Nie ma z nim kontaktu, nie wiadomo gdzie mieszka. Sąsiedzi nie chcą na jego temat rozmawiać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić