Notowania

pll lot
25.01.2020 10:07

LOT przejmuje Condor Airlines. Teraz czeka kilka wyzwań

- To dobry ruch, który może być trampoliną do szerokiej europejskiej czołówki - tak o przejęciu niemieckiej linii Condor przez Polską Grupę Lotniczą (właściciela PLL LOT) mówią eksperci. Zwracają jednak uwagę, że na polskiego przewoźnika czeka kilka pułapek i wyzwań.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Condor Airlines należał wcześniej do Thomasa Cooka (Fot: INA FASSBENDER/AFP/East News)

- Przejęcie tak dużej linii pozwoli LOT-owi zostać liczącym się graczem na europejskim rynku. I to znacznie szybciej niż przez rozwój organiczny - mówi money.pl Eryk Kłopotowski, ekspert rynku lotniczego. Jak dodał, pozwoli też na wejście na rynek czarterowy, gdzie do tej pory polski przewoźnik za bardzo nie istniał.

To nie jest odosobniona opinia. Podobnego zdania jest również Adrian Furgalski, ekspert rynku transportowego. - W jednej chwili pozwoli to przeskoczyć naszemu narodowemu przewoźnikowi z 20. nawet na 13-14. miejsce w Europie pod względem liczby pasażerów - zwraca uwagę w rozmowie z money.pl.

Podobnego zdania byli również inni eksperci, których przepytaliśmy w połowie stycznia, gdy jako pierwszy pisaliśmy o szykującej się transakcji. Taki ruch chwalili zarówno były prezes PLL LOT Sebastian Mikosz, jak i Michał Leman, dziś dyrektor zarządzający Flixbus Polska, przed laty również w LOT.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Informacja została potwierdzona w piątek. Obie strony nie podały kwoty transakcji, ale niemieckie media podają kwotę 250 mln euro. Do tego trzeba jeszcze doliczyć 380 mln euro na spłatę kredytu pomostowego od niemieckiego rządu. Dzięki tym pieniądzom Condor nie upadł po ogłoszeniu bankructwa przez Thomasa Cooka. Łącznie może więc chodzić o 630 mln euro - czyli 2,678 miliarda złotych.

Nasi rozmówcy zwracają jednak uwagę, że przed polską spółką jeszcze sporo pracy przy - jak sami podkreślają - poszukiwaniu synergii.

Na co powinien zwrócić uwagę LOT przy procesie włączania Condora w swoje struktury? Na pierwszy plan wysuwa się kwestia niemieckiej załogi, która prawdopodobnie automatycznie przejdzie pod skrzydła polskiego przewoźnika.

- Condor to linia z bardzo długą tradycją. To oznacza, że załogi są przyzwyczajone choćby do bardzo dobrej opieki socjalnej. Tu LOT będzie więc musiał poradzić sobie z wysokimi oczekiwaniami personelu - zwraca uwagę Eryk Kłopotowski.

Jak dodaje, nie bez znaczenia może również pozostać kwestia kulturowa. - Pracownicy byli przyzwyczajeni, że pracują w niemieckiej linii. Przejęcie przez Polaków też dla wielu z nich może być swego rodzaju nowością - twierdzi Kłopotowski.

Równania pensji nie będzie

Na nieco inny aspekt wskazuje Adrian Furgalski. - Niemiecka załoga na pewno zarabiała więcej niż wynoszą stawki w Polsce. I to się raczej nie zmieni, choć pewnie polska część personelu będzie podnosić postulaty, by dorównać do wynagrodzeń zachodnich - twierdzi.

- Żadnego równania jednak nie będzie, bo przecież Condor nadal będzie zarabiał w euro. Trudno więc oczekiwać, by nagle wszystkim pracownikom wyrównywać pensje - uważa ekspert. I dodaje, że już dziś w PLL LOT pracuje przecież wielu obcokrajowców, choćby na administracyjnych stanowiskach.

Furgalski prognozuje, że nie należy się spodziewać się przemalowania samolotów. - Pamiętajmy, że Condor to zdrowa linia. Chory był Thomas Cook i dlatego upadł. Ale niemiecki przewoźnik takich problemów nie miał - tłumaczy.

NEWS money.pl. Polska Grupa Lotnicza chce kupić Condor Airlines

Eryk Kłopotowski widzi jeszcze jedno ryzyko. - Pamiętajmy, że rynek niemiecki jest znacznie bardziej rozwinięty pod względem ekologicznym. Coraz częściej latanie to na zachodzie powód do wstydu. To również może, ale nie musi, stanowić wyzwanie dla LOT-u - mówi.

Jako przykład podaje pomysły, które jakiś czas temu pojawiały się w Niemczech. Wśród nich wymienia na przykład propozycję zakazu lub zmniejszenia liczby lotów trwających krócej niż 5 godzin. Do tego zastanawiano się choćby nad dodatkowym opodatkowaniem biletów lotniczych.

- A polski rynek dalej się rozwija i nikt o ekologii na razie nie myśli w tym kontekście - mówi Kłopotowski.

Flota da pole manewru

Eksperci wskazują również na to, że przejęcie Condora da LOT-owi dodatkową elastyczność, zwłaszcza w sezonie letnim.

- Pamiętajmy, że wciąż pozostaje kwestia uziemionych Boeingów 737 Max. Do tej pory by je zastąpić przewoźnik musiał korzystać z krótkoterminowego wynajmu, choćby z Belgii. A to kosztowało. Flota Condora da znacznie większe pole manewru - mówi money.pl Eryk Kłopotowski.

Szczególnie widoczne to będzie w sezonie letnim, gdy zainteresowanie lotami jest znacznie większe i połączeń też jest więcej. Co więcej, LOT przecież planuje otwieranie nowych połączeń do Azji czy Stanów Zjednoczonych, gdzie po zniesieniu wiz trzeba będzie prawdopodobnie zwiększać częstotliwość lotów.

Właściciel PLL LOT kupuje niemieckie linie lotnicze Condor Airlines
Condor Airlines w polskich rękach. Wielka transakcja Polskiej Grupy Lotniczej

- Oczywiście, że trzeba będzie zainwestować w wymianę floty, ale też nie jest tak, że z dnia na dzień trzeba kupić kilkadziesiąt nowych samolotów - twierdzi Furgalski.

Choć przyznać trzeba, że LOT dysponuje obecnie bardziej nowoczesnymi maszynami niż Condor. - Średni wiek samolotu polskiego przewoźnika to 8 lat. W niemieckiej linii to było 18 lat. Ale to nie jest tak, że jak samolot jest starszy, to od razu będzie spadał - uspokaja Furgalski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-01-2020

Dobry góralCzy tylko ja mam wrażenie ze to kolejne propagandowe zagraniem aby bylo o czym gadać w TvP? PLL lot przejmują linie niemieckie, Niemcy zazdroszczą … Czytaj całość

24-01-2020

rafciekawe kiedy LOT zwroci kase z budzetu Panstwa ktora kiedys dostawal na podtrzymanie zycia. A poszlo miliardy. Niech oddadza najpierw nasze pieniadze

25-01-2020

qazTylko patrzeć jak w Condorze usadowią się pisowskie pociotki bez znajomości języków, rynku lotniczego ale za to z mocnymi plecami.

Rozwiń komentarze (303)