Notowania

wiadomości
17.01.2020 13:32

Polska Grupa Lotnicza chce kupić Condor Airlines. To szansa dla LOT

- LOT dotarł do ściany - mówią eksperci. I dlatego chwalą próbę przejęcia niemieckiego przewoźnika lotniczego Condor. Z kolei sama Polska Grupa Lotnicza i prezes Rafał Milczarski nie komentują doniesień.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Rafał Milczarski, prezes Polskiej Grupy Lotniczej i PLL LOT (Fot: Michal Wozniak)

Polska Grupa Lotnicza, do której należą PLL LOT, chce przejąć niemieckie linie lotnicze Condor Airlines - dowiedział się w czwartek money.pl. Termin składania ofert upływa 17 stycznia. Finansowanie transakcji mają zapewnić PKO BP, Pekao i PZU.

Condor to czarterowa linia lotnicza, która należała do brytyjskiego biura turystycznego Thomas Cook. Biuro upadło jednak we wrześniu 2019 roku, a linie lotnicze są do kupienia. Niemiecki przewoźnik posiada łącznie 35 samolotów.

Niemieckie media informowały w ostatnim czasie, że transakcją mogą być zainteresowane jeszcze dwa podmioty - w tym amerykański fundusz inwestycyjny. O sprawie pisaliśmy tutaj.

Zobacz także: Centralny Port Komunikacyjny to projekt bez alternatywy

Ani PGL, ani prezes Polskiej Grupy Lotniczej Rafał Milczarski nie komentują doniesień o planach akwizycyjnych. Rafał Milczarski przebywa zresztą w tej chwili w Chinach - właśnie otwierał połączenie LOT na nowe lotnisko w Pekinie. O sprawie rozmawiać nie chce.

Eksperci z branży są przekonani, że pomysł przejęcia niemieckich linii wyszedłby polskiej firmie na dobre.

- To naprawdę ciekawy ruch - mówi money.pl Sebastian Mikosz, były prezes LOT. - W Europie przetrwają tylko te linie lotnicze, które są silne, które potrafią konsolidować rynek, które są chętne na dodatkowe akwizycje. Już dziś widzimy, że branża się przebudowała i ten proces trwa dalej. LOT powinien w nim uczestniczyć - przekonuje.

Jak mówi, trudno w zasadzie przewidywać o jak dużych pieniądzach mówimy w kontekście potencjalnej transakcji. - Wszystko zależy od tego, co zostało z linii Condor, jakie umowy i z kim mają podpisane, ile płacą za samoloty i co stało się z załogami. Na pewno są tam samoloty, a to już duża wartość dla LOT, który ma problem z uziemionymi Boeingami Max oraz cykliczne problemy z silnikami w Dreamlinerach - tłumaczy.

Sebastian Mikosz zwraca jednak uwagę, że dla LOT wejście na niemiecki rynek jest naturalnym ruchem. Już dziś samoloty polskiej firmy latają tam do kilku destynacji.

Zaplecze Mateusza Morawieckiego jest coraz droższe
Zaplecze Morawieckiego kosztuje nas coraz więcej. Urzędnicy chcą dodatkowych 21 milionów złotych

- W Polsce wciąż jeszcze nie mieliśmy zbyt wielu zagranicznych transakcji przeprowadzanych przez spółkę Skarbu Państwa. Warto byłoby to zmienić. Zwłaszcza gdy nadarza się odpowiednia okazja biznesowa, a na dodatek jest to uzasadniony ekonomicznie ruch. Kluczowe oczywiście, by nie przepłacić - mówi Mikosz.

- Z perspektywy LOT to byłby świetny ruch biznesowy. I na pewno jest to dobry pomysł, by stanąć do walki o linie lotnicze Condor. I to z wielu powodów, zarówno związanych z rynkiem krajowym, jak i zagranicznym - mówi money.pl Michał Leman, ekspert rynku transportowego i dyrektor zarządzający FlixBus Polska. Przed laty sam pracował w LOT.

- Nad polskim niebem w ostatnich miesiącach zrobiło się wyjątkowo dużo miejsca dla linii czarterowych. Nie tak dawno upadł Small Planet, problemy z flotą ma EnterAir. A to sprawia, że o ten tort można powalczyć. Jednocześnie w Polsce żadne z największych biur podróży nie ma ani swojej floty, ani nie ma ambicji, by taką flotę tworzyć. LOT z kolei, mając problem z dostępnością floty, nie uczestniczy zbyt mocno w wakacyjnym ruchu, więc naturalne byłoby wzmocnienie tego segmentu biznesu. Tym bardziej że LOT czarteruje już samoloty w niskim sezonie i robi to od wielu lat. Miałby ich po prostu więcej - dodaje.

Zwraca jednocześnie uwagę, że wbrew pozorom w walce o Condor może nie być zbyt wielu konkurentów.

Francuscy inspektorzy pracy masowo kontrolują polskie firmy
Francuzi uwzięli się na polskie firmy. Na siłę próbują udowodnić, że działają one nielegalnie

- Zachodnie, tradycyjne linie lotnicze i najwięksi konkurenci LOT nie są zainteresowani czarterami, a jednocześnie od dłuższego czasu przygotowują się na spowolnienie gospodarcze w Unii Europejskiej. LOT z kolei potrzebuje wzmocnić swoją flotę, a miałby w jednej transakcji gotowe samoloty do latania. Bez problemu dołączyłby je do swojej siatki lotów, bez problemów zapewnił obsługę, serwis i załogi. Mógłby samoloty wykorzystywać i do wyjazdów wakacyjnych, i na regularnych trasach - tłumaczy Leman.

- Biorąc pod uwagę wyniki LOT w Polsce, śmiało można powiedzieć, że linia lotnicza dochodzi już do ściany. Otwarcia nowych kierunków w Europie będą coraz trudniejsze, ze względu na konkurencję. I dlatego chce i powinna wychodzić poza nasz kraj. Jedna transakcja zapewniłaby stabilną i dochodową spółkę w Niemczech i potencjał rozwoju biznesu czarterowego w Polsce. To podwójna korzyść - mówi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-01-2020

C'est moiA Tusk chciał LOT likwidować - taki to z niego znawca ekonomii z dyplomem magistra historii...

17-01-2020

AlekA przecuez miel sami byc sprzedani Niemcom za Tuska ! PIS to jednak inny gospodarz 👍

17-01-2020

zebbez sensu kupować firmę z wyeksploatowanymi samolotami, powinni przemyśleć zakup nowych samolotów w Rosji lub Chinach. Dużo taniej niż w USA i UE a co … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (107)