WAŻNE
TERAZ

Irański pocisk leciał w kierunku kraju NATO. Został zestrzelony

Małe państwo może skorzystać ze słabości Putina. To historyczna szansa

Przed Mołdawią pojawia się historyczne okno, otwierające możliwości rozwiązania problemu Naddniestrza - separatystycznej republiki, która od lat była silnie powiązana z Rosją - uważa Piotr Oleksy z Instytutu Europy Środkowej. Wszystko przez splot kilku czynników oraz słabość samego Putina.

KiszyniówMołdawia może zyskać na słabości Putina. Na zdjęciu: targ w Kiszyniowie - stolicy Mołdawii
Źródło zdjęć: © East News | DANIEL MIHAILESCU
Damian Szymański

Jak przekonuje Piotr Oleksy z Instytutu Europy Środkowej (IEŚ), rosyjska agresja na Ukrainę pogłębiła i dodatkowo uwidoczniła rozdźwięk między interesami Federacji Rosyjskiej i elity nieuznanego Naddniestrza. Od 2016 r. separatystyczna republika, która rządzona jest przez miejscowych oligarchów, umacniała swe gospodarcze więzi z Unią Europejską

Mołdawia może skorzystać ze słabości Putina. Załatwi sprawę Naddniestrza?

Jak tłumaczy analityk IEŚ, najważniejszymi narzędziami wpływu Rosji na Naddniestrze były:

  • obecność rosyjskich wojsk,
  • darmowy gaz, który jest fundamentem konkurencyjności tamtejszej gospodarki,
  • silne oddziaływanie na miejscową ludność w sferze medialnej i symbolicznej.

W efekcie jego zdaniem nieuznana republika funkcjonowała w układzie, w którym związki z Mołdawią i UE dawały jej możliwości rozwoju biznesowego oraz pozwoliły na stopniowe uniezależnianie się od Kremla, natomiast rosyjskie wpływy chroniły przed wchłonięciem przez Mołdawię.

- Wojna uświadomiła spadek znaczenia tych wpływów - konstatuje Oleksy. Według niego działania rosyjskich żołnierzy na Ukrainie, w tym przede wszystkim ich niskie morale i kompetencje, podały w wątpliwość dyscyplinę, lojalność oraz umiejętności jednostek stacjonujących w Naddniestrzu – zwłaszcza że znakomita większość tamtejszych żołnierzy to osoby urodzone i wychowane w nieuznanej republice.

- Rosyjska polityka surowcowa, w tym szantaże gazowe wobec Mołdawii oraz przerwy w dostawach gazu na Zachód (w tym wstrzymanie dostaw gazociągami Nord Stream), jasno wskazuje, że w tym obszarze czynnik polityczny jest znacznie ważniejszy od ekonomicznego. Dla naddniestrzańskiej elity jest to sygnał, że w ramach szerszej rozgrywki z Zachodem ich dostęp do darmowego surowca może być wstrzymany – odcięcie dostaw dla Mołdawii pozbawi gazu również Naddniestrze - przekonuje.
Naddniestrze
Naddniestrze © PAP | infografika

Historyczna szansa dla Mołdawii?

Jak zauważa Oleksy, obecna elita polityczna Naddniestrza do tej pory kierowała się przede wszystkim własnymi korzyściami ekonomicznymi. Z tej perspektywy coraz więcej argumentów przemawia za zachodnim kursem. Opieranie własnego bytu parapaństwowego na polityczno-militarnym sojuszu z Rosją – znajdując się pomiędzy wrogą Ukrainą oraz wyraźnie prozachodnią Mołdawią – nie wydaje się możliwe - twierdzi analityk IEŚ.

W jego opinii nawet przy założeniu, że Rosja może jeszcze wygrać tę wojnę, to pozostawanie pod jej ścisłą kontrolą nie wydaje się obecnie atrakcyjne ani dla władz, ani dla społeczeństwa.

- Jednocześnie tamtejsza elita prawdopodobnie coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę, że rysuje się przed nią następujący wybór: reintegracja z Mołdawią pod zachodnią kuratelą lub interwencja ukraińska. Pierwsza opcja wydaje się o wiele bardziej korzystna z punktu widzenia politycznego, ekonomicznego, a nawet prywatnego bezpieczeństwa rządzących - sugeruje.

- Przed Mołdawią pojawia się więc historyczne okno, otwierające możliwości rozwiązania problemu Naddniestrza. W najbliższych miesiącach władze tego państwa, przytłoczone licznymi kryzysami, prawdopodobnie nie będą podejmować wyrazistych kroków w tej kwestii. Czynnikiem przyśpieszającym faktyczną reintegrację państwa byłoby wstrzymanie dostaw gazu przez Rosję - uważa Piotr Oleksy.

Jego zdaniem w tej sytuacji Naddniestrze musiałoby zaopatrywać się w surowiec z zachodnich źródeł, korzystając z mołdawskiego pośrednictwa i realizując transakcje na zasadach określanych przez Kiszyniów. Wywołałoby to również poważny kryzys gospodarczy i społeczny w separatystycznej republice.

- Tempo tych procesów jest również zależne od rezultatów walk na ukraińskich frontach. Porażki Rosji będą stwarzały większy nacisk na Tyraspol – i odwrotnie. Zachodni partnerzy jak dotąd wspierają Mołdawię w polityce wstrzemięźliwości. Niemniej w przypadku sukcesów ukraińskiej armii może pojawić się dążenie do skorzystania z obecnych szans w kwestii Naddniestrza. Nacisk na tę kwestię będzie również zależny od tempa rozmów o członkostwie Mołdawii w Unii Europejskiej - kończy ekspert Instytutu Europy Środkowej.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Bruksela odpowiada Trumpowi. "Jesteśmy gotowi zareagować"
Bruksela odpowiada Trumpowi. "Jesteśmy gotowi zareagować"
Bezrobocie w Polsce w styczniu. Spłynęły dane Eurostatu
Bezrobocie w Polsce w styczniu. Spłynęły dane Eurostatu
Gorąco na Bliskim Wschodzie. Premier apeluje do Polaków
Gorąco na Bliskim Wschodzie. Premier apeluje do Polaków
Co dalej z mObywatelem? Minister ogłasza decyzję
Co dalej z mObywatelem? Minister ogłasza decyzję
Szwedzi mają mieć przy sobie gotówkę. Jest zalecenie banku centralnego
Szwedzi mają mieć przy sobie gotówkę. Jest zalecenie banku centralnego
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Jak bardzo wzrosną ceny paliw? Oto najnowsza prognoza
Jak bardzo wzrosną ceny paliw? Oto najnowsza prognoza
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
"Epicka Furia" generuje ogromne koszty. USA słono płacą za decyzję Trumpa
"Epicka Furia" generuje ogromne koszty. USA słono płacą za decyzję Trumpa
Zapowiedź Tuska ws. cen paliw. Mamy odpowiedź Orlenu
Zapowiedź Tuska ws. cen paliw. Mamy odpowiedź Orlenu