Marka OBI ostatecznie zniknie z Rosji. Nowy właściciel ogłasza plan

Rosyjska sieć Lenta ogłosiła, że przejęła udziały w sieci hipermarketów budowlanych działających w Rosji pod marką OBI i do maja wszystkie te sklepy zmienią nazwę. Tym samym z kraju Władimira Putina znikną ostatnie ślady obecności niemieckiej firmy, która wycofała się z tego rynku po rosyjskiej napaści na Ukrainę.

Marka OBI ostatecznie zniknie z Rosji. Nowy właściciel ogłasza planMarka OBI ostatecznie zniknie z Rosji. Nowy właściciel ogłasza plan
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Proxima Studio
Tomasz Sąsiada
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Rosyjska grupa Lenta ogłosiła przejęcie aktywów sieci hipermarketów budowlanych OBI działających w Rosji, która zmieni nazwę na DOM Lenta. Umowa obejmie 25 sklepów - podał we wtorek rosyjski portal Izwiestija. Wszystkie sklepy zmienią nazwę do maja.

Po sprzedaży w 2022 roku rosyjskich aktywów inwestorowi Josefowi Liokumowiczowi nazwa OBI była jeszcze widoczna m.in. jako OBI Dom - przypomina w czwartek portalspozywczy.pl. I komentuje, że decyzja ta domyka proces wyjścia z rosyjskiego rynku marketów budowlanych, na którym przed wojną OBI należało do najważniejszych graczy. Niemiecka sieć miała 27 sklepów w największych aglomeracjach, w tym w Moskwie.

"Niemcom się to nie podobało". Mówi, jaki miał problem z biznesem za granicą

Szereg zachodnich firm wycofał się z Rosji po tym, jak kraj ten napadł na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Jak pisał w 2023 roku "New York Times", rosyjski budżet zarobił co najmniej 1,25 mld dol. na wycofywaniu się zagranicznych firm z Rosji, zaś aktywa koncernów były przejmowane za bezcen przez rosyjskich oligarchów powiązanych z Putinem. Według dziennika sieć OBI została zmuszona do sprzedaży za symboliczne kilka dolarów.

źródło: Izwiestija, portalspozywczy.pl

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl