Hybrydowa Toyota Aygo X za prawie 120 tys. zł. Zaskakuje zużyciem paliwa
Kluczem do Toyoty Aygo X z napędem hybrydowym są oczekiwania – jeśli nie będą przesadnie wygórowane, w końcu to "maluch" z segmentu A, to model ten potrafi miło zaskoczyć i jeszcze odwdzięczy się niskim rachunkiem na stacji paliw.
Pamiętam, że gdy Toyota Aygo X trafiła w moje ręce po raz pierwszy, pomyślałem, że brakuje jej tylko automatycznej skrzyni biegów i napędu hybrydowego. I oto są – w listopadzie 2025 r. ruszyła produkcja modelu Aygo X Hybrid w fabryce Toyoty w czeskim Kolinie.
Toyota Aygo X. Nadwozie i wnętrze
To wciąż mały, miejski samochód z segmentu A – 378 cm długości, 174 cm szerokości, 153 cm wysokości. Rozstaw osi to równe 243 cm. W porównaniu z testowaną prawie cztery lata temu Toyotą Aygo X, ta nowa ma zmieniony pas przedni z nowymi reflektorami. Z tyłu – wciąż charakterystyczna dla tego modelu podnoszona szyba zamiast pełnej klapy.
Nowa Toyota Aygo X. Ma silnik z Polski, produkcja ruszyła!
Toyota Aygo X dobrze wygląda w dwukolorowym malowaniu – w przypadku tego egzemplarza w kolorze Mustard i Eclipse Black. Dzięki pakietowi GR Sport zyskuje kilka dodatków, które mają uczynić ją bardziej "sportową" z wyglądu.
Wnętrze wciąż jest proste i dość skromne, ale jak na warunki segmentu A – niczego tu nie brakuje. Są podgrzewane fotele z przodu, 7-calowy kolorowy wyświetlacz zamiast tradycyjnych zegarów, bezprzewodowa ładowarka smartfona w konsoli centralnej, 10,5-calowy dotykowy ekran multimediów na środku deski rozdzielczej, bezprzewodowa łączność z Apple CarPlay i Android Auto. Do tego – w pakiecie JBL – system nagłośnienia tej południowokoreańskiej marki z czterema głośnikami, wzmacniaczem i subwooferem.
Z przodu miejsca i komfortu – jak na standardy segmentu A, podkreślmy – jest wystarczająco. Z tyłu – już nieco gorzej. Aygo X nie była i nie jest samochodem rodzinnym. Do 231-litrowego bagażnika wózek się nie zmieści. Bagaże czterech dorosłych osób też niekoniecznie. To samochód dla singla lub pary, ewentualnie z pieskiem – i to niedużym.
Silnik, ekonomia i osiągi. Toyota Aygo X na drodze
Pod maską trzycylindrowy silnik 1.5 Dynamic Force o mocy 92 KM i 120 Nm maks. momentu obrotowego w zakresie 3600-4800 obr./min. Sparowany został z jednostką elektryczną o mocy 80 KM i 141 Nm maks. momentu obrotowego. W przypadku napędów hybrydowych tych wartości nie sumuje się. Łączna moc hybrydowa układu napędowego Toyoty Aygo X to 116 KM.
Przyspieszenie? Od zera do 100 km/h zajmuje trochę ponad 9 s. Mimo dodatku "GR Sport" w nazwie, Toyota Aygo X nie ma w sobie nic ze sportowca – to pakiet stylistyczny. Fakt, przyspieszenie jest bardziej żwawe, a dynamika jazdy nieco większa.
Największą zaletą hybrydy w tym modelu jest jeszcze niższe zużycie paliwa. Producent obiecuje średnio 3,7-3,9 l benzyny na każde przejechane 100 km. I podobne wyniki uzyskiwałem w trakcie testu – w codziennej jeździe nawet 3,5 l/100 km.
Wrażenia z jazdy
Platforma GA-8 i umieszczone pod podłogą baterie, wpłynęły na niżej położony środek ciężkości. To małe, zwinne auto z promieniem skrętu wynoszącym 4,7 m. Fakt, że przesiadłem się do niej z Forda Rangera, dodatkowo sprawił, że każde standardowe miejsce parkingowe wydawało mi się dużo za duże.
Wspomniany wcześniej pakiet GR Sport to nie tylko znaczek na specjalnym grillu, ale również automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, bezkluczykowy dostęp do auta, przednie zawieszenie GR Sport z kolumnami MacPhersona, 18-calowe aluminiowe felgi, trójramienna kierownica ze skóry syntetycznej z perforacją.
Na liście asystentów są m.in. kamera cofania z liniami pomocniczymi, czujniki parkowania, LED-owe światła główne, do jazdy dziennej, przeciwmgielne, tylne postojowe i "stop". Znalazł się tu też asystent utrzymania pasa ruchu (LTA), asystent pokonywania podjazdów i zjazdu ze wzniesienia i co najważniejsze – inteligentny tempomat adaptacyjny. Czyli taki, który nie tylko utrzymuje zadaną prędkość, ale również odstęp od poprzedzającego pojazdu.
Toyotą Aygo X jeździłem po mieście, gdzie czuła się jak ryba w wodzie – mała, zwrotna, praktycznie wszędzie się zmieści. Wyjechałem nią też jednak w trasę i przyznaję, że i na tym odcinku nie poległa. Oczywiście, nie jest to wybitnie komfortowy samochód do pokonywania długich tras, ale na okazjonalny wyjazd nad Bałtyk lub do Zakopanego się sprawdzi. Na autostradzie trzeba liczyć się z tym, że w kabinie może być już trochę głośno.
Ile kosztuje Toyota Aygo X? Ceny na polskim rynku
Ile kosztuje? Cena testowanej konfiguracji z parku prasowego to około 120 tys. zł. Cennik Toyoty Aygo X startuje na polskim rynku od kwoty 81 tys. 900 zł. Za testowaną wersję Style trzeba zapłacić od 94 tys. 900 zł. Pakiet JBL kosztuje 3 tys. zł, a pakiet GR Sport – 16 tys. zł.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl