Media: Rosja przejmuje ukraińskie fabryki. Pracownicy bez pensji

Jacek Losik
Russian President Putin leads celebrations for National Unity Day in Moscow
epa13352933 Russian President Vladimir Putin toasts with honouree of Russian awards after a ceremony marking National Unity Day at the Kremlin in Moscow, Russia, 04 November 2026. Celebrated annually across the Russian Federation on 04 November, National Unity Day (or Day of People's Unity) is a public holiday commemorating the 1612 popular uprising that liberated Moscow from Polish-Lithuanian occupation forces.  EPA/MAXIM SHIPENKOV / POOL 
Dostawca: PAP/EPA.
MAXIM SHIPENKOV / POOL
unity, day, nationa, putin, celebration, holidayRosyjski dyktator Władimir Putin
Źródło zdjęć: © PAP | MAXIM SHIPENKOV / POOL

Rosja przejmuje przedsiębiorstwa na okupowanych terenach Ukrainy, a część zysków z zakładów trafia na finansowanie armii i prorosyjskiej propagandy. Jednocześnie fabryki zadłużają się, wstrzymują produkcję i nie wypłacają wynagrodzeń – wynika ze śledztwa opisanego przez niezależny rosyjski portal Ważnyje Istorii.

  • Obwód zaporoski w południowo-wschodniej Ukrainie i jest ważnym regionem przemysłowym oraz rolniczym.
  • Znaczna część tego regionu, w tym Melitopol i Berdiańsk, pozostaje pod rosyjską okupacją od wiosny 2022 r.
  • Według ustaleń rosyjskiego niezależnego portalu region ten stał się jednym z głównych miejsc systemowego przejmowania ukraińskiego mienia.

Od początku pełnoskalowej inwazji w rosyjskim rejestrze firm pojawiło się ponad tysiąc podmiotów utworzonych na bazie obiektów przejętych w Ukrainie. Wśród nich są przedsiębiorstwa rolne, zakłady przemysłowe, kopalnie, porty i centra handlowe. Portal Ważnyje Istorii opisuje, że dane większości współwłaścicieli ukryto, aby utrudnić objęcie ich sankcjami.

Kombinat finansował rosyjską armię

Przykładem opisywanego mechanizmu są zakłady przemysłowe w okupowanym obwodzie zaporoskim. Wśród nich znajduje się Zaporoski Kombinat Górniczo-Metalurgiczny w Dnieprorudnym. W listopadzie 2025 r. produkcja zakładu całkowicie stanęła. Przyczynami były ciągłe ataki dronowe, przerwy w dostawach prądu oraz braki kadrowe. W 2026 r. pracownicy zaczęli masowo informować o tym, że nie dostają wypłat.

Przed wojną kombinat należał on do ukraińskiego miliardera Rinata Achmetowa oraz dwóch zagranicznych spółek.


WIDEO
"Ukochane inwestycje Polaków". Tak zabezpieczają swój majątek

"Pomoc armii Federacji Rosyjskiej"

Później zakładem zarządzał ukraiński przedsiębiorca Jurij Muraj, wyznaczony przez rosyjskie siły okupacyjne. Według ustaleń portalu zaangażował się w przekazywanie wielomilionowych datków na aneksję i wsparcie rosyjskiej armii. Kluczową rolę w tym procederze odegrał powiązany z zarządcą fundusz charytatywny, do którego w ciągu dwóch lat trafiło około 1,5 mld rubli (65-70 mln zł) z zysków przejętego kombinatu.

Rosyjskie dokumenty sądowe wskazują, że ponad 80 proc. tej kwoty oficjalnie przeznaczono na "pomoc armii Federacji Rosyjskiej".

W sprawozdaniach funduszu wymieniono między innymi: wsparcie dla uczestników wojny; zakup pojazdów terenowych dla ochotniczych formacji i prywatnych firm wojskowych, w tym jednostki "Konwój"; finansowanie "wsparcia informacyjnego" i prorosyjskiej propagandy w mediach społecznościowych.

Transfery na cele wojenne następowały w czasie, gdy kombinat miał poważne problemy finansowe. Nie regulował wysokich rachunków za energię elektryczną ani zobowiązań podatkowych. Znalazł się na granicy bankructwa.

W sporach z dostawcami energii rosyjski zarząd tłumaczył, że wspiera armię, starając się w ten sposób o obniżenie kar finansowych.

Robotnicy ogrzewali się przy ognisku w hali

Portal Ważnyje Istorii opisał podobny schemat w kilku fabrykach w obwodzie zaporoskim. Kontrolująca je rosyjska spółka przekazywała miliony rubli lokalnym funduszom wojskowym, choć sama miała narastające długi.

W styczniu w serwisie Telegram opublikowano nagranie z jednej z fabryk. Widać na nim robotników w odzieży roboczej, którzy ogrzewają się przy ognisku rozstawionym w hali. Budynek nie miał dachu, a pensje nie były wypłacane przez kilka miesięcy.

Przelewy na cele wojenne płyną, a tymczasem kondycja finansowa przejętych zakładów nadal się pogarsza. Nad częścią z nich pojawiła się groźba likwidacji i upadłości.

Źródło: Ważnyje Istorii, PAP

Wybrane dla Ciebie