"Sytuacja patowa". Tak na klęskę Trumpa reagują w Niemczech

Tomasz Sąsiada
"Sytuacja patowa". Tak na klęskę Trumpa reagują w Niemczech"Sytuacja patowa". Tak na klęskę Trumpa reagują w Niemczech
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alex Wong

Partia Demokratyczna zdobyła większość we wtorkowych wyborach połówkowych do amerykańskiego Kongresu – wynika z niepełnych jeszcze danych. Niemieccy ekonomiści oceniają, że prezydent Donald Trump – republikanin – będzie musiał teraz częściej szukać porozumienia ze swoimi politycznymi oponentami, choć zachowa istotne uprawnienia w polityce handlowej i zagranicznej.

Komentarzom niemieckich ekonomistów przyjrzał się portal Deutsche Welle. Clemens Fuest, prezes Instytutu Ifo w Monachium, ocenia, że wynik wyborów oznacza "patową sytuację". Demokratyczna większość może przyjmować ustawy, lecz prezydent nadal ma prawo weta. I na odwrót – wprowadzenie nowych rozwiązań proponowanych przez Trumpa będzie wymagało współpracy z demokratami.

Według Fuesta nie należy oczekiwać ani szerokiej deregulacji, ani kolejnych obniżek podatków postulowanych przez republikanów. Jednocześnie zmiana układu sił nie powinna prowadzić do wyraźnego podnoszenia podatków lub zwiększania wydatków na świadczenia społeczne. Większość demokratów w Kongresie nie odbiera prezydentowi wszystkich narzędzi działania. W sprawach handlowych Donald Trump nadal dysponuje szerokimi uprawnieniami wykonawczymi, w tym możliwością nakładania ceł bez wcześniejszej zgody Kongresu.


WIDEO
"Nikt nie jest przygotowany". Polak wrócił do OpenAI i ostrzega

Niemiecki ekonomista przewiduje jednak, że demokraci będą mocniej kontrolować decyzje Białego Domu. Zaznacza też, że choć ich partia opowiada się za większą współpracą międzynarodową niż Trump, także w jej szeregach są frakcje przekonane, że Stany Zjednoczone powinny ograniczać zależność od zagranicznych dostawców. Temu celowi mogą służyć bariery handlowe i subsydia.

"Korzystny sygnał dla światowej gospodarki"

Marcel Fratzscher, prezes Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych, uznał zwycięstwo demokratów za korzystny sygnał dla światowej gospodarki. Jego zdaniem w krótkim terminie większa kontrola Kongresu może spowolnić amerykańską gospodarkę, ale zarazem ma wzmocnić podział władz.

W jego ocenie Trumpowi będzie trudniej ograniczać i przebudowywać instytucje państwowe zgodnie z własnymi planami. Kongres może także skuteczniej wpływać na działania prezydenta wobec Iranu, między innymi poprzez kontrolę wydatków budżetowych. Ewentualne ograniczenie napięć w tym obszarze mogłoby przełożyć się na niższe ceny energii, co byłoby korzystne również dla Europy.

Zmiana układu sił może dotknąć także amerykańskie koncerny technologiczne – ocenia Fratzscher. Demokraci opowiadają się bowiem za regulacjami dotyczącymi sztucznej inteligencji i ostrożniej podchodzą do szybkiego rozwoju centrów danych. Według eksperta takie podejście może poprawić perspektywy wzrostu gospodarczego w Europie, a w dłuższej perspektywie także w Stanach Zjednoczonych. Surowszy nadzór mógłby ponadto ograniczyć skalę spekulacji wokół firm technologicznych na rynkach finansowych.

Większa rola Kongresu będzie widoczna również w polityce fiskalnej – dodaje prezes Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych. Donald Trump nie będzie mógł podejmować decyzji z dotychczasową swobodą i w większym stopniu będzie musiał uzasadniać skutki swoich działań.

Według niepełnych jeszcze wyników, we wtorkowych połówkowych wyborach do Kongresu Partia Republikańska poniosła porażkę, tracąc na rzecz Partii Demokratycznej większość w obu izbach. Demokraci przejęli co najmniej sześć senackich mandatów należących dotąd do republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie i wygrywając nawet w takim bastionie republikańskim jak Teksas.

Niemiecka prasa: wynik wyborów to rachunek wystawiony Trumpowi

Tygodnik "Die Zeit" w tekście zatytułowanym "Jego polityczny koniec jest bliski" ocenił, że porażkę republikanów można przypisać jednemu człowiekowi: Donaldowi Trumpowi. "Przez dziesięć lat Trump panował nad amerykańską polityką i wkrótce będzie po wszystkim" - napisał "Die Zeit".

Z kolei w opinii tygodnika "Der Spiegel" wyniki wyborów w USA są "rachunkiem wystawionym Trumpowi". Gazeta, podobnie jak dziennik z południa Niemiec "Süddeutsche Zeitung", zaznacza, że wielkim przegranym jest Donald Trump.

"Dla niepopularnego prezydenta wybory połówkowe są klęską, a on sam zrzuca winę na republikańskich kandydatów i grozi demokratom, którzy zdobyli większość w Kongresie" – zauważa "Sueddeutsche Zeitung".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" wskazała natomiast na innego przegranego amerykańskich wyborów: Elona Muska. Multimiliarder "wpompował w amerykańską kampanię pół miliarda dolarów i przegrał na całej linii" – ocenia dziennik. "Gorzki wieczór dla Muska" – podkreśliła "FAZ".

Wybrane dla Ciebie