Miliardowe opłaty na chińskie statki może odczuć cały świat. Niepokojący obrazek z Niemiec

Propozycje amerykańskich opłat na chińskie statki mogą wywołać chaos w globalnym handlu - ostrzegają eksperci w "Bloombergu". W Niemczech wstrzymano transport 16 tys. ton stalowych rur do USA. Amerykanie chcą, by za każde wpłynięcie statku chińskiego operator płacił od 1 mln do ponad 3 mln dolarów.

USA chcą uderzyć w dominację Chin w morskim handluUSA chcą uderzyć w dominację Chin w morskim handlu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Federico Rostagno
Bartłomiej Chudy

Administracja Donalda Trumpa proponuje wprowadzenie opłat za korzystanie z chińskich statków handlowych, co miałoby zwalczyć dominację Chin w handlu na morzu. Problem w tym, że amerykańska propozycja może doprowadzić do wpływu na cały globalny handel, w stopniu znacznie większym niż potencjalne cła.

Jak podaje "Bloomberg", symbolem chaosu w zmianach, które forsuje administracja Donalda Trumpa, jest zaleganie 16 tys. ton rur stalowych w Niemczech. Tamtejsi dokerzy powinni przygotowywać duży transport do USA, na duży projekt w Luizjanie. Wskutek zmian koszt transportu morskiego może wzrosnąć dwa, a nawet trzy razy, przez co towar zalega w Europie.

USA chcą ukrócić potęgę Chin na morzach

- Rozmowy na temat warunków wysyłki rur zostały zawieszone do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział "Bloombergowi" Jose Severin, kierownik ds. rozwoju biznesu w Mercury Group, odpowiedzialny za tę umowę. W przypadku tego kursu przez Atlantyk (Niemcy-USA), jak podaje serwis, 80 procent statków armatora zostało zbudowanych w Chinach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miliony za jedną walkę! Kulisy powstawania KSW - Martin Lewandowski w Biznes Klasie

Jeśli za każdy transport statkiem chińskiego operatora należałoby dopłacać Amerykanom od 1 do 3 mln dolarów, to koszty mogłyby iść w miliardy dolarów. Według Clarksons Research Services opłaty mogą przynieść USA od 40 do 52 mld dolarów. Jednak Joe Kramek z World Shipping Council, ostrzega, że takie działania mogą podnieść ceny i zagrozić miejscom pracy. - To jak uderzenie młotem w handel - stwierdził ekspert ds. transportu morskiego.

Do propozycji Biura Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR), mającej na celu ograniczenie dominacji Chin w przemyśle stoczniowym, logistycznym i morskim, dochodzi w momencie, gdy Pekin produkuje ponad połowę światowych statków towarowych pod względem tonażu. Łącznie z Koreą Południową i Japonią potentaci z Azji produkują ponad 90 proc. tego typu okrętów, co pokazuje skalę dominacji. Udział USA jest w tych danych śladowy (0,01 proc.).

Przedstawiciele branży, jak Jonathan Gold z National Retail Federation, obawiają się, że nowe opłaty mogą bardziej zaszkodzić niż dotychczasowe taryfy. "To zagrożenie dla łańcucha dostaw" - powiedział Gold. Wiele firm obawia się, że opłaty mogą prowadzić do wycofania się z mniejszych portów, co wpłynie na lokalne gospodarki.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł