"Milionerzy z wojskowego szpitala". MON reaguje na doniesienia

Katarzyna Kalus
Reporter archiwum 2025 05
24.05.2025 Lodz. Szpital im. Kopernika przy ulicy Pabianickiej. Fot. Piotr Kamionka/REPORTER
Piotr Kamionka/REPORTERAż siedmiu lekarzy współpracujących na kontraktach z 1. Wojskowym Szpitalem Klinicznym w Lublinie otrzymało wynagrodzenia przekraczające milion zł rocznie
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Wysokość wynagrodzeń lekarzy w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Lublinie wynika m.in. z realizacji wysokospecjalistycznych świadczeń, które generują wielomilionowe przychody dla szpitala – poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Wskazało, że na trudną sytuację finansową szpitala mają wpływ niezapłacone świadczenia ponadlimitowe.

Ministerstwo odniosło się w środę do publikacji portalu Onet pt. "Milionerzy z wojskowego szpitala. Placówka tonie w długach, ale rekordzista zarobił prawie 3 mln zł". Podano w niej, że w 2025 r. aż siedmiu lekarzy współpracujących na kontraktach z 1. Wojskowym Szpitalem Klinicznym w Lublinie otrzymało wynagrodzenia przekraczające milion złotych rocznie. Tymczasem zadłużenie szpitala w ciągu niespełna roku wzrosło z 21 do blisko 40 mln zł.

Resort podkreślił w komunikacie, że wysokość wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych na kontraktach w tym szpitalu wynika m.in. z realizacji wysokospecjalistycznych świadczeń zdrowotnych, w tym zabiegów z wykorzystaniem chirurgii robotycznej, które generują istotne przychody dla szpitala.

"W 2025 r. sam Oddział Urologii wypracował ponad 18,7 mln zł przychodu, a Oddziały Neurochirurgii i Kardiologii odpowiednio 27,2 mln zł i 41,2 mln zł" – podał MON.

Jak dodał, rezygnacja z tych procedur mogłaby pogłębić trudności finansowe placówki oraz ograniczyć pacjentom dostęp do nowoczesnych metod leczenia.

Według MON wysokość wynagrodzeń kontraktowych nie może być analizowana wyłącznie w kategorii kosztów, bez uwzględnienia liczby i rodzaju realizowanych świadczeń, ich wartości oraz przychodów uzyskiwanych przez placówkę.

"Jednocześnie ocena efektywności ekonomicznej poszczególnych zakresów działalności medycznej wymaga uwzględnienia wszystkich kosztów ich realizacji" – zaznaczył.

MON podkreślił, że na sytuację finansową szpitala i jego zadłużenie mają wpływ należności za świadczenia zdrowotne wykonane ponad wartości określone w umowach z NFZ, za które szpital nie otrzymał dotychczas pełnego finansowania.

Szpital, realizując świadczenia medyczne, ponosi rzeczywiste koszty związane z zatrudnieniem personelu, zakupem leków, wyrobów medycznych oraz utrzymaniem infrastruktury, niezależnie od terminu ich rozliczenia przez płatnika – dodał MON.

Jednocześnie ministerstwo zaznaczyło, że problem ten ma charakter systemowy i dotyczy wielu szpitali w Polsce, a nie tylko placówki w Lublinie.

MON zapewnił, że priorytetem pozostaje zapewnienie ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych, bezpieczeństwa pacjentów oraz utrzymanie zdolności wojskowych podmiotów leczniczych do realizacji zadań na rzecz Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i systemu bezpieczeństwa państwa.

Rekordzista zarobił blisko 3 mln zł

Według ustaleń dziennikarzy Onetu na koniec 2025 r. wymagalne zobowiązania szpitala wojskowego w Lublinie wynosiły ponad 21,4 mln zł. Niespełna dziesięć miesięcy później, 20 października 2026 r., wzrosły już do 39,7 mln zł. Oznacza to wzrost o ponad 18 mln zł w ciągu niecałego roku.

Portal podał, że siedmiu lekarzy współpracujących ze szpitalem na kontraktach otrzymało w ubiegłym roku wynagrodzenia przekraczające milion zł. Pięciu z nich pracuje przy zabiegach z wykorzystaniem robota chirurgicznego Da Vinci.

Rekordzistą – według ustaleń portalu – jest specjalista urologii, którego przychody wyniosły 2 mln 979 tys. 868 zł. Specjalista ten wykonał w 2025 r. ponad 4 tys. porad ambulatoryjnych, przeprowadził 240 operacji z użyciem robota Da Vinci, niemal 700 innych zabiegów oraz odpowiadał za 245 hospitalizacji.

Kolejne miejsca zajęli neurochirurdzy i kardiolodzy. Jeden z neurochirurgów otrzymał ponad 1,7 mln zł, inny ponad 1,2 mln zł. Dwóch kardiologów przekroczyło próg 1 mln zł, podobnie lekarz chirurgii ogólnej. "Wszyscy nadal pracują w placówce na takich samych stawkach" – napisał Onet.

Dla porównania najwyżej wynagradzani lekarze zatrudnieni na etatach zarabiali od około 220 tys. do 411 tys. zł brutto rocznie.

Onet: zakład medycyny pola walki bez kadry i sprzętu. Szpital odpowiada

Od czerwca nowym komendantem 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego jest płk Michał Ryciak (wcześniej przez wiele lat związany z Wojskowym Instytutem Higieny i Epidemiologii w Puławach). Zastąpił on na tym stanowisku płk Aleksandra Michalskiego, który kierował lubelskim szpitalem przez sześć lat.

Wcześniej portal Onet opublikował tekst dotyczący tworzonego w szpitalu zakładu medycyny pola walki, który według autorów w rzeczywistości nie posiadał ani odpowiedniego sprzętu, ani doświadczonej kadry szkoleniowej. Chodzi o otwarty w styczniu Zakład Medycyny Wojskowej i Katastrof, który prowadzi szkolenia dla personelu szpitala m.in. w warunkach symulujących pole walki, czyli w kurzu, hałasie, ciasnocie, ciemności i bez specjalistycznego sprzętu.

Płk Michalski w oświadczeniu opublikowanym na stronie szpitala napisał wtedy, że publikacje portalu Onet są dyskredytujące dla szpitala i wysiłków personelu. "Publikacje te są insynuacjami, w których Autorzy w przewrotny sposób łączą nierealne oczekiwania gotowości z aktualnym poziomem rozwoju nowej jednostki organizacyjnej lub nigdy niestawiane przed nią zamierzenia z brakiem możliwości ich realizacji" – napisał.

Szpital Wojskowy w Lublinie dysponuje 300 łóżkami dla pacjentów na kilkunastu oddziałach, m.in. chirurgii, kardiologii, gastroenterologii, neurochirurgii, okulistyki i rehabilitacji. Placówka hospitalizuje rocznie około 13 tys. pacjentów i udziela 66 tys. porad ambulatoryjnych. Jest to placówka dostępna dla wszystkich mieszkańców Lubelszczyzny.

Wybrane dla Ciebie