WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Młodzi w wyborach pokazali siłę. Doskonale wiedzą, czego chcą od władzy

Młodzi ludzie tłumnie poszli do wyborów. Gdyby to tylko od ich głosów zależał wynik wyborów, to w drugiej turze walczyliby ze sobą Sławomir Mentzen i Adrian Zandberg, a nie Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. Zapytaliśmy młodych przedsiębiorców, jakie mają oczekiwania wobec władzy.

Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki walczą o głosy MentzenaRafał Trzaskowski i Karol Nawrocki walczą o głosy Słoawmira Mentzena, na którego głosowali głównie młodzi wyborcy
Źródło zdjęć: © East News
Malwina Gadawa

O fotel prezydenta w drugiej turze wyborów walczą Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej i Karol Nawrocki popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Młodzi ludzie pokazali siłę w tych wyborach. Gdyby to tylko oni mieliby decydować, to ani Trzaskowski, ani Nawrocki nie dostaliby się do drugiej tury wyborów.

Z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN24 i Polsat News wynika, że wśród najmłodszych wyborców w wieku 18-29 lat najlepszy wynik w I turze wyborów prezydenckich uzyskali kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen (36,1 proc.) oraz kandydat Razem Adrian Zandberg (19,7 proc.).

Co ciekawe, frekwencja wśród młodych wyborców w wieku od 18 do 29 lat osiągnęła ponad 72 proc. i była to druga co do wielkości grupa wyborców, ustępując jedynie osobom w przedziale wiekowym od 50 do 59 lat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak Trzaskowski chce przekonać wyborców Mentzena? Tak mówią w sztabie

Młodzi chcą stawiać na nowoczesne technologię

Zapytaliśmy młodych przedsiębiorców, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z dużym biznesem, czego będą oczekiwać od nowego prezydenta.

Paweł Narolski jest założycielem firmy Neural, która wprowadza na rynek system Netwatch, oparty na sztucznej inteligencji. Pozwala on m.in. na wykrywanie zdarzeń niebezpiecznych, takich jak wypadki samochodowe. Dzięki temu służby będą mogły szybciej reagować. System pozwala także na zidentyfikowanie konkretnych obiektów w danym miejscu.

- Przełom, który nastąpił w dziedzinie sztucznej inteligencji, zmienia zasady gry. Powoduje, że nawet potentaci, tacy jak Google czy Apple, czują zadyszkę, próbując nadążyć za tym, jak AI zmienia sposób, w jaki szukamy informacji i pracujemy - mówi w rozmowie z money.pl Narolski.

- Mamy dziejową szansę, aby jako polskie firmy nie tylko gonić za najlepszymi, ale stawać się jednymi z nich, budując to, co będzie następnym przełomem po wyszukiwarce Google czy iPhone'ach. Niestety, brakuje nam jednego: kapitału na inwestycje w badania nad AI. Bo to właśnie jego brak powoduje, że nasi najlepsi badacze wyjeżdżają do OpenAI czy DeepMind i dokonują przełomów, pracując na najlepszym sprzęcie i ogromnej mocy obliczeniowej. W Polsce możemy o niej tylko pomarzyć, bo to kosztuje - dodaje przedsiębiorca.

- Chciałbym, aby przyszły prezydent Polski wsparł naszą, niestety nierówną, walkę, by móc robić AI tutaj, w Polsce, a nie dla Stanów, Niemiec czy Chin. Mamy na to środki z Krajowego Planu Odbudowy czy FENG (Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki - przyp. red.). To tylko kwestia przekierowania ich do ambitnych, młodych przedsiębiorców, za których mogą poręczyć polskie politechniki i uniwersytety, których są absolwentami - tłumaczy Narolski.

Apelują o transparentne zasady

Mateusz Łagowski stworzył aplikację na wzór Booksy, ale dla salonów tatuażu.

- INKsearch to platforma umożliwiająca rezerwację wizyt w salonach tatuażu, będąca liderem rynku w Unii Europejskiej. Nasza aplikacja obsługuje obecnie ponad milion rezerwacji rocznie. W ciągu ostatnich pięciu lat zrealizowaliśmy trzy akwizycje konkurencyjnych podmiotów w Polsce, we Włoszech oraz we Francji. Obecnie intensyfikujemy nasze działania w Stanach Zjednoczonych - mówi w rozmowie z money.pl CEO INKsearch.co.

- Niestety, wiele programów wspierających start-upy w Polsce uległo ograniczeniu lub czasowemu wstrzymaniu w związku ze zmianą władzy. Część spółek - w tym nasza - mimo pozytywnej oceny i zakwalifikowania się do przyznania grantów, ostatecznie nie otrzymała środków z powodu zmian kadrowych w instytucjach odpowiedzialnych za ich dystrybucję. Tego rodzaju sytuacje stanowią poważne zagrożenie dla dynamicznie rozwijających się firm, których model wzrostu opiera się na finansowaniu ze środków unijnych, grantów oraz inwestycji prywatnych - przekonuje Mateusz Łagowski.

- Jako przedstawiciele środowiska startupowego apelujemy o jasne i transparentne zasady funkcjonowania systemu wsparcia grantowego w Polsce, w szczególności ze strony instytucji takich jak PFR, NCBiR oraz PARP. Potrzebujemy stabilnych i przewidywalnych mechanizmów, które umożliwią nam dalszy rozwój oraz zwiększanie konkurencyjności na rynkach międzynarodowych w oparciu o innowacje wspierane przez środki publiczne - mówi młody przedsiębiorca z Wrocławia.

- Naszym zdaniem największym wyzwaniem w prowadzeniu spółki w Polsce jest niewątpliwie szybko zmieniająca się legislacja podatkowa. Księgowość w startupach zabiera za dużo czasu, zmiany podatkowe są co parę miesięcy, a my zamiast skupiać się na rozwoju, dużo czasu musimy poświęcać na administrację, czego nie ma w innych krajach, np. w USA. Dodatkowo spółki w Polsce są obecnie przed dużym wyzwaniem, jakim jest dumpling cenowy platform, takich jak TEMU, które omijają cła unijne i powodują spadki sprzedaży w wielu sektorach - dodaje przedsiębiorca.

Walczą o głosy Mentzena

Sławomir Mentzen, na którego zagłosowało najwięcej młodych ludzi i który uzyskał 14,81 proc. głosów w pierwszej turze wyborów prezydenckich, 18 maja zaprosił kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego i popieranego przez PiS Karola Nawrockiego na rozmowę na jego kanale na YouTube.

Mentzen przedstawił też deklarację z postulatami ważnymi dla jego wyborców, którą mieliby podpisać Trzaskowski i Nawrocki. Na jej podstawie, jak mówił, jego zwolennicy będą mogli wyrobić sobie zdanie ws. ewentualnego poparcia w II turze wyborów. Nawrocki zdecydował się podpisać dokument.

W deklaracji, którą Mentzen przedstawił, zawarto osiem punktów, wśród których znalazł się m.in. sprzeciw wobec wysłania polskich żołnierzy do Ukrainy oraz akcesji tego kraju do NATO, sprzeciw wobec "przekazywania jakichkolwiek kompetencji władz RP do organów UE" oraz zobowiązanie do tego, by nie podnosić podatków ani nie wprowadzać nowych obciążeń fiskalnych.

Malwina Gadwa, dziennikarka money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
Właściciele kotów z nowym obowiązkiem. Jest kluczowa poprawka do projektu
Właściciele kotów z nowym obowiązkiem. Jest kluczowa poprawka do projektu
Ważne zmiany w prawie. W firmach szykują się masowe kontrole płac
Ważne zmiany w prawie. W firmach szykują się masowe kontrole płac
Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Protest w zakładzie z Grupy Orlen. Prezydent Inowrocławia pisze do Donalda Tuska
Protest w zakładzie z Grupy Orlen. Prezydent Inowrocławia pisze do Donalda Tuska
Wyrok, jakiego jeszcze nie było. Giganci cyfrowi odpowiadają za uzależnienie dzieci
Wyrok, jakiego jeszcze nie było. Giganci cyfrowi odpowiadają za uzależnienie dzieci
Przekręt na "Czyste Powietrze". CBA zatrzymało prezesa spółki
Przekręt na "Czyste Powietrze". CBA zatrzymało prezesa spółki
Prezes Poczty Polskiej odwołany. Tak uzasadnia to ministerstwo
Prezes Poczty Polskiej odwołany. Tak uzasadnia to ministerstwo
Reaktywacja giganta motoryzacyjnego? Nieprzypadkowe miejsce i szyld
Reaktywacja giganta motoryzacyjnego? Nieprzypadkowe miejsce i szyld
Pocisk uderzył w jedyną irańską elektrownię atomową. Oto co wiemy o tym obiekcie
Pocisk uderzył w jedyną irańską elektrownię atomową. Oto co wiemy o tym obiekcie
Cena rosyjskiej ropy przebiła 100 dol. za baryłkę. "Wojna w Zatoce nabija kabzę Putina"
Cena rosyjskiej ropy przebiła 100 dol. za baryłkę. "Wojna w Zatoce nabija kabzę Putina"