Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

Głośno o dużych zmianach na polowaniach. "Tego chce społeczeństwo"

88
Podziel się:

- 90 proc. społeczeństwa chce, aby myśliwi przechodzili badania lekarskie. Część wypadków powodowana jest przez myśliwych w podeszłym wieku - powiedziała minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Odniosła się do słów wiceministra klimatu Mikołaja Dorożały, według którego myśliwi powinni co 4-5 lat poddawać się obowiązkowemu badaniu lekarskiemu.

Głośno o dużych zmianach na polowaniach. "Tego chce społeczeństwo"
Resort środowiska mówi o pomyśle obowiązkowych badań dla myśliwych (East News, Marek Maliszewski/REPORTER)

- Każdy, kto posiada broń i ma zgodę na jej używanie, powinien przechodzić okresowe badania. To w imię bezpieczeństwa obywateli - powiedziała we wtorek w Radiu Zet szefowa resortu klimatu Paulina Hennig-Kloska zapytana o słowa wiceministra klimatu Mikołaja Dorożały.

Nie może dochodzić do takich sytuacji, że człowiek ginie podczas polowania. 90 proc. społeczeństwa chce, aby myśliwi przechodzili okresowe badania. Ludzie oczekują takiej zmiany, ponieważ chcą czuć się bezpiecznie - tłumaczyła Hennig-Kloska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Polak przejął firmę logistyczną od Niemców, która dziś generuje ponad 2 miliardy zł przychodów.

W ubiegłym tygodniu wiceminister klimatu i środowiska powiedział, że w jego ocenie myśliwi powinni poddawać się obowiązkowemu badaniu lekarskiemu co 4-5 lat.

- Kierowcy, żołnierze i policjanci robią badania lekarskie. Dlaczego myśliwy nie ma przechodzić badań? Jeśli lekarz faktycznie nie da zgody, bo ktoś już ma swoje lata i nie może polować, no to trudno - mówił w rozmowie z TVP Info wiceszef resortu.

Przytaczał on wtedy wypadki z udziałem myśliwych, do których doszło w ostatnich tygodniach, m.in. śmiertelne postrzelenie 35-latka na Podlasiu. Zaznaczył, że część takich zdarzeń powodowana jest przez myśliwych w podeszłym wieku.

Brak zgody myśliwych na obowiązkowe badania lekarskie

29 sierpnia w Senacie odbyła się Konferencja Forum Zrównoważonego Rozwoju, w której udział wzięły m.in władze Polskiego Związku Łowieckiego, Polskiego Związku Wędkarskiego, Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej i Związku Leśników Polskich w RP. W jej trakcie wicemarszałek Senatu Michał Kamiński powiedział, że w Polsce jest 130 tys. myśliwych - osób, według niego - "umiejących posługiwać się bronią i odpowiedzialnych", które "niezwykle wzmacniają potencjał obronny Rzeczpospolitej".

- Ja jestem zwolennikiem tego pomysłu, żeby te kilkadziesiąt tysięcy ludzi wykorzystać do różnych działań, które moglibyśmy podejmować - oby nie - na wschodniej granicy - stwierdził. Wyjaśnił, że część członków Związku mogłaby okazać się naprawdę pomocna, jako że dobrze znają topografię terenu.

Zaznaczył jednak, że w tym kontekście powraca problem braku zgody myśliwych na poddawanie się obowiązkowym badaniom lekarskim. Jak tłumaczył, Polski Związek Łowiecki nie zgodził się, by ludzie, którzy "mają dostać specjalne prawa w kontekście obronności", mieli przechodzić badania lekarskie.

Ostra reakcja byłego prezydenta. "To chore"

Propozycja wiceministra klimatu oburzyła byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. - To jest chore - powiedział w rozmowie z Radiem Zet. - Ja bym pana ministra Dorożałę też najchętniej skierował na badania. Nie słyszałem jeszcze, żeby odpowiedzialnym za leśników, myśliwych był ktoś, kto nienawidzi myśliwych i nie znosi leśników - dodał Komorowski.

Znany z pasji do polowania były prezydent nie zostawił na wiceministrze suchej nitki. Żeby być ministrem, trzeba mieć kwalifikacje i szczególne podejście do obszaru, za który się odpowiada - mówił w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

10 września, we wtorek ma się odbyć kolejne spotkanie zespołu ds. reformy łowiectwa. Przedstawiciele myśliwych opuścili poprzednie, sierpniowe posiedzenie zespołu. Na początku maja br. Dorożała zapowiadał, że specjalny zespół wypracuje propozycje zmian w łowiectwie m.in. w takich obszarach, jak ochrona niektórych zwierząt czy kwestie etyczne. Wskazywał wówczas, że zmiany mają dotyczyć trzech "komponentów" - ptaków, ssaków oraz kwestii etycznych. Zespół - jak dodał - miał również dyskutować na temat sposobów ograniczenia kłusownictwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(88)
WYRÓŻNIONE
obywatel
miesiąc temu
Jeśli mysliwi i posiadacze broni palnej mają przechodzić badania co 5 lat,to politycy obowiązkowo co rok,a testy na uzywki przed każdym posiedzeniem sejmu,czy parlamentu.
mkk
miesiąc temu
A ile procent społeczeństwa chce badania np. kandydatów na posłów? O tym też napiszcie... to na pewno ciekawsze... czekamy...
Dariusz
miesiąc temu
Jakie 90% chce żeby przechodzili badania mnie nikt o zdanie pytał 🤣
NAJNOWSZE KOMENTARZE (88)
Naganiacz
3 tyg. temu
Ilu ludzi w ciągu roku postrzelili myśliwì? A ilu ludzi zabili trzeźwi a ilu pijani kierowcy? A na kogo jest nogonka?
Myśliwy
3 tyg. temu
Jako żołnierz rezerwy w każdej chwili mogę zostać zmobilizowany i będę dysponował bronią służącą bynajmniej nie do strzelania do zwoerzyny. No to według pani Kluski pewnie też powinienem wcześniej zrobić badania aby ją zadowolić.
Psycholożka .
4 tyg. temu
To są bardzo często osoby z poważnymi zaburzeniami psychicznymi i uzależniamy różnej maści , badania co 3 lata powinny być obowiązkowe .
DanS
4 tyg. temu
Czyste kłamstwa. Tego chcą tylko pseudoekolody i odeologiści z Niech Żyją a nie społeczeństwo. Żenada i dno osiągnęło wasze dziennikarstwo.
Sławek z lasu
4 tyg. temu
Mogę przechodzić badania dwa razy do roku ale kto za to zapłaci?
...
Następna strona