Notowania

Na etacie wytrzymują trzy miesiące. Firmy pilnie poszukują pracowników

Luka pokoleniowa i luka kompetencyjna - to główne problemy polskich firm przemysłowych. Na rynku nie tylko brakuje pracowników. Nie ma ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami, a największym wyzwaniem jest gigantyczna rotacja.

Podziel się
(WP.PL)
Wioletta Kandziak, dyrektor wykonawczy ds. kadr w PKN Orlen

Pozyskanie pracowników o kompetencjach adekwatnych do potrzeb biznesu to kluczowe wyzwanie HR w Grupie ORLEN. Zarówno PKN ORLEN, jak i Spółki Grupy cyklicznie współpracują ze szkolnictwem oraz przyjmują studentów na praktyki, czy staże, organizują wizyty studyjne, aby już na etapie kształcenia dzielić się praktyczną wiedzą, jak również pokazywać rzeczywiste wyzwania, zadania i projekty realizowane w organizacji - mówi Wioletta Kandziak, dyrektor wykonawczy ds. kadr w PKN Orlen.

O wyzwaniach dla polskich firm opowiadała podczas panelu pt. "Edukacja dla rynku pracy", podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Zawody pilnie poszukiwane

Automatyk, technik mechatronik czy technik programista - to wybrane zawody, na które, ze względu na znaczenie dla rozwoju państwa, prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na pracowników na krajowym rynku pracy. Tak wynika z analizy Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Według zapowiedzi MEN, samorządy na 2020 rok otrzymają zwiększoną subwencję oświatową na szkoły kształcące w zawodach, na które prognozowane jest szczególne zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy. Swoją rolę w szkoleniu pracowników chcą i muszą odegrać również największe spółki.

- Zmiany zachodzące w gospodarce i społeczeństwie wpływają na konieczność dynamicznej transformacji biznesu w kierunku bycia elastycznym, pozyskiwania pracowników o różnych kompetencjach i doświadczeniu, jak również umożliwiania im rozwoju i budowania zaangażowania. Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z dostępnością kandydatów do pracy jest podejmowanie aktywnej i systematycznej współpracy firm przemysłowych z ośrodkami uniwersyteckimi, jak również szkołami technicznymi i zawodowymi w celu kształcenia przyszłych kadr zastrzega Kandziak.

- Pod względem stosowanych u nas praktyk kadrowych, utrzymujemy najwyższe światowe standardy i wyznaczamy trendy - przekonuje przedstawicielka PKN Orlen. Jak tłumaczyła, firma jest liderem w przemyśle w Polsce i dlatego w sposób systemowy podchodzimy do tworzenia zaplecza kompetentnej kadry przyszłych pracowników. Przykładem są programy stażowe znajdujące się w naszej ofercie, ale również opieka jaką sprawujemy nad klasami patronackimi w szkołach branżowych w Płocku i we Włocławku.

- Umożliwiamy najlepszym studentom poznanie specyfiki branży, uczestnictwo w najciekawszych projektach realizowanych w ramach Koncernu oraz możliwość zdobycia unikatowej wiedzy i doświadczenia od naszych ekspertów - opowiada Kandziak.

- Inwestujemy w rozwój, dostosowujemy obowiązki do możliwości i potrzeb pracowników, jak również dbamy o ergonomię pracy. W ten sposób zapewniamy komfort, który przekłada się na jakość pracy i przynosi wymierne korzyści dla całej firmy, dzięki czemu zatrudniamy najlepszych specjalistów branży - dodaje.

Mają wiedzę. Należy rozwijać kompetencje

Kandziak nie ukrywa, że "brakuje młodym pracownikom umiejętności miękkich". - Szkoły w Polsce dbają o to, by uzbroić uczniów w wiedzę merytoryczną, ale mniejszą wagę przykładają do kształtowania kompetencji społecznych. Kształcąc młodzież należy zwrócić uwagę na aspekty pracy zespołowej, rozwiązywania problemów czy akceptowania porażek. Tymczasem wszystkie te cechy powinny być kształcone już od najmłodszych lat - zauważała.

Jej zdaniem do akcji powinni wkroczyć doradcy zawodowi, którzy są w stanie "budować u najmłodszych poczucie własnej wartości i rozbudzać wewnętrzną ciekawość".

Stąd - jak wyjaśniała przedstawicielka PKN Orlen - obok wsparcia dla projektów popularyzujących naukę, firma inicjuje własne działania w tym zakresie oraz organizuje szereg wydarzeń na Uczelniach w ramach autorskiego programu Dni Wiedzy z ORLENEM, podczas którego w konwencji mini-wykładów, prezentacji i case – studies omawiane są tematy będące rozwinięciem zagadnień poruszanych podczas zajęć w szkole.

Zmiany w edukacji widoczne po latach

Paneliści przyznawali, że dla największych przedsiębiorstw stymulowanie edukacji to być albo nie być w biznesie. To na barkach firm w ostatnich latach spoczywa dodatkowa edukacja przyszłych pracowników.

Marcin Opaliński, prezes LS Technics oraz LS Airport Services (odpowiadające za obsługę największych lotnisk w Polsce) zwracał uwagę, że należy odbudować etos pracy fizycznej. Zaznaczał, że w tej chwili nie kojarzy się ona z atrakcyjnym sposobem na życie. Tymczasem coraz częściej w branżach kojarzonych z wysiłkiem, pracę wykonują roboty i automaty. Dlatego właśnie przemysł potrzebuje pracowników wyspecjalizowanych.

Prezes PKP Intercity Marek Chranik zwracał uwagę, że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, jak powinna wyglądać edukacja w kraju. Chranik przywoływał przykłady z innych krajów i wskazywał, że tamtejsze reformy również trwają latami.

Marek Metrycki z Deloitte dodawał, że edukacja ma to do siebie, że zmiany widoczne są dopiero po kilku - kilkunastu latach. Jego zdaniem niezbędna jest konsekwencja w działaniu. Metrycki jest przekonany również, że przedsiębiorcy powinni być odciążeni przez państwo w kwestiach szkolenia pracownika.

- Część umiejętności młoda osoba po prostu musi wynosić ze szkoły. Nie nauczy się tego rozwiązując jedynie testy – podsumował Metrycki.

+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące