Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. WZI
|
aktualizacja

Nauczyciele domagają się podwyżek. "Pensje poniżej minimalnej"

146
Podziel się:

- Oczekujemy 20-procentowego wzrostu wynagrodzenia nauczycieli i podjęcia rozmów w sprawie wzrostów wynagrodzenia pracowników niebędących nauczycielami - powiedział w środę prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Zwrócił uwagę na to, że część pracowników szkół zarabia poniżej kwoty pensji minimalnej.

Nauczyciele domagają się podwyżek. "Pensje poniżej minimalnej"
Prezes ZNP Sławomir Broniarz domaga się podwyżek dla nauczycieli (PAP, PAP/Marcin Obara)

Prezes ZNP przywołał najnowszy raport OECD "Education at Glance", z którego wynika, że polscy nauczyciele szkół podstawowych, znaleźli się na czwartym miejscu od końca wśród krajów OECD, pod względem wysokości wynagrodzeń. Gorzej zarabiają jedynie nauczyciele na Węgrzech, Słowacji i w Grecji.

"Wynagrodzenie polskiego nauczyciela w szczytowym punkcie kariery stanowi zaledwie 55,2 proc. średniego wynagrodzenia nauczycielskiego w krajach OECD i 54,8 proc. w krajach w UE" – podkreślił Broniarz.

Pensje poniżej minimalnej

"Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się, razem ze swoimi partnerami, zmiany sposobu wynagradzania nauczycieli i oczekujemy rychłego podjęcia prac parlamentarnych nad projektem obywatelskim, który pierwsze czytanie miał w lutym bieżącego roku, a który odnosi się do potrzeby zrównania średniego wynagrodzenia wśród nauczycieli za średnim wynagrodzeniem w gospodarce" – podkreślił szef ZNP/

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Poprawki do Polskiego Ładu. "Pracodawcy też są na wojnie"

Przekazał też, że od stycznia 2022 r. duża część nauczycieli w Polsce otrzymuje dodatek wyrównawczy, ponieważ ich pensja jest niższa od wynagrodzenia minimalnego.

Jak mówi Broniarz, bez zwiększenia nakładów na oświatę nie uda się zrealizować żadnego z postulatów, jakie forsują związkowcy.

Projekt zmian

Związkowcy opowiadają się za powiązaniem wysokości wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

Zgodnie z obywatelskim projektem nowelizacji Karty nauczyciela, przygotowanym przez ZNP, wysokość średniego wynagrodzenia nauczycieli i wysokość zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego mają stanowić określony procent kwoty przeciętnego wynagrodzenia obowiązującej w III kwartale poprzedzającego roku budżetowego.

Chodzi o kwotę przeciętnego wynagrodzenia ustalaną na podstawie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego miałoby wynosić co najmniej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w III kwartale poprzedzającego roku budżetowego, a nauczyciela stażysty ma wynieść co najmniej 73 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Na pozostałych stopniach awansu minister edukacji ma ustalić wysokość wynagrodzenia zasadniczego proporcjonalnie.

Pierwsze czytanie projektu obywatelskiego przeprowadzono w Sejmie na początku lutego tego roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(146)
Otto
3 tyg. temu
Rozliczam Panią z przedszkola - czyli nauczycielka - z pracy na etacie PIT 37 - dochód - 85OOO zł. Mało mnie szlag nie trafił! Nadmieniam, że ta Pani pracuje w PAŃSTWOWYM ( podkreślam aby wszyscy niewierzący wiedzieli ) przedszkolu i już dawno powinna być na emeryturze! Nie narzekajcie bo innych PITY widziałem! A najbardziej zabawne jest to, że dyrektorka przedszkola zarabia mniej:)
Mila35
4 tyg. temu
tylko kto na te podwyżki zarobi?????? drobni przedsiębiorcy którzy wpłacają do budżetu najwięcej, sami już ledwo dyszą...... i im zostaje duzo mniej niz niz tym urzędasom, co tylko krzycza i chcą zarabiać nie wiadomo ile!!!
Nauczycielka
miesiąc temu
Panie Broniarz, albo Pan działasz, albo rezygnuj ze stołka. Dość już tego pitolenia bez efektów. Jestem kobietą-nauczycielką, jest nas większość w tym zawodzie i reprezentować nas też powinna kobieta w ZNP, z co najwyżej Panem jako jej zastępcą. Chcą zlikwidować w Ministerstwie stażystę i kontraktowego, aby trudniej było dojść do mianowanego. Kobiety rodzą dzieci i zapewne będą mogły pożegnać się ze stażem, a potem zaczynać 4 lata od nowa. Niech się to Ministerstwo w czubek nosa pocałuje! Bo nikt tam nie patrzy na człowieka jak człowiek, tylko jak na przedmiot! Nie zgadzam się z tym! Tym bardziej, że moje własne dzieci ucierpiały na tym chorym systemie oświaty, że musiałam wracać do pracy, bo STAŻ. Żałuję! Ogromnie żałuję, że wróciłam do pracy jako nauczyciel i to z powodu tego durnego stażu... Do końca życia będę żałować, bo nikt mi nie odda utraconego czasu niespędzonego z dzieckiem. Zazdroszczę nawet kobietom bezrobotnym, że były obecne przy swoich dzieciach, a ja nie. Kobiety, kochane kobiety i matki, nie dajcie się tak zmanipulować i wrobić w te durne przepisy! Widać, że facet to myśli jak facet - dba o swoje i tyle. A kobiece potrzeby bądź maleńkich dzieci to już nie jego bajka. Nie wiem, za co ten Czarnek dostał nagrodę z KULu, ale na pewno nie za troskę o przyrost naturalny w Polsce wśród dzieci nauczycielek. Kochane kobiety, pamiętajcie, że WASZE dzieci mają być na pierwszym miejscu, a nie cudze. Niech nigdy staż nie stanie się dla Was wyższym priorytetem od własnej rodziny. Będziecie z czasem żałować jak ja, jeśli popełnicie taki sam błąd jak ja... 😞
cytat
miesiąc temu
Przypominam, że nauczyciele pracują tylko przez 9 miesięcy w roku (bo mają 2 miesiące wakacji plus miesiąc wolnego na święta i ferie zimowe plus wolny Dzień Nauczyciela). Z tych 9 miesięcy czyli z ponad 270 dni, trzeba odjąć soboty i niedziele czyli 72 dni, to zostaje 200 dni faktycznej pracy!!! Czyli w każdym roku nauczyciele mają 165 dni wolnych, a pracują niewiele więcej, bo przez 200. Średnia mies. pensja na rękę to min. 3500 zł. Wszystkie 12 mies. są pełnopłatne, czyli rocznie nauczyciel zarabia minimum(!!!) 42000 zł. Podzielny to przez liczbę miesięcy faktycznie przepracowanych, czyli przez niepełne 7, to wychodzi 6000 na rękę miesięcznie. Mało? To policzmy stawkę godzinową: nauczyciel w tygodniu pracuje przez 18 ?godzin lekcyjnych? po 45 minut czyli przez 810 minut, zatem w miesiącu pracuje 810x4,2tygodnia=3402 minuty, czyli 56,7 godzin zegarowych. Pomnóżmy to przez 7 miesięcy pracy, to daje 396,9 godzin zegarowych pracy W ROKU. I teraz podzielmy roczne zarobki otrzymane na rękę przez tę liczbę: 42000zł:396,9=141,46 zł ZA JEDNĄ GODZINĘ ZEGAROWĄ PRACY! I proszę tu nie nie probować wkręcać ?argumentów? typu ?czas pracy nauczyciela w domu?, ?przygotowywanie się do lekcji? itd., bo to jest czysta fikcja. Nauczyciele obecnie nie robią NIC - nawet nie sprawdzają zeszytów. Proszę sobie nauczycielską stawkę godzinową porównać ze stawkami w innych zawodach, choćby ze stawką kasjerki w sklepie, kierowcy autobusu, pielęgniarki, urzędniczki na poczcie itd. i przestać gloryfikować o popierać rozwydrzone nauczycielskie stado.
zgadzam sie
3 miesiące temu
tego przecietny KOWALSKI nie zrozumie, jak nauczyciel jedzie na wycieczkę, robi studniówkę, prowadzi dodatkowe zajęcia (2-6 godzin w tygodniu karciane) drukuje wszystko na swoim papierze w domu, do szkoly przychodzi ze swoim sprzętem i internetem aby lekcje jakoś prowadzić toooo KOWALSKI myśli , że nauczyciel to robi dodatkowo bo to dla niego przyjemność nie spać 3 dób na wycieczce
...
Następna strona