Pielęgniarki i lekarze wyjeżdżają. Dla polskiej służby zdrowia to duży cios

Polska doceniła lekarzy i pielęgniarki z zagranicy, ale dopiero po wybuchu epidemii. Dane z ostatnich lat pokazują, że medyków z zagranicy jest w naszym kraju jak na lekarstwo. Jeśli zaś chodzi o emigrację polskich pielęgniarek - w tej kategorii jesteśmy w czołówce.

Polskie pielęgniarki i lekarze chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. Dla polskiej służby zdrowia to duży ciosPolskie pielęgniarki i lekarze chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. Dla polskiej służby zdrowia to duży cios
Źródło zdjęć: © Pixabay | David Mark

Po wybuchu pandemii wiele krajów, których systemy opieki zdrowotnej już wcześniej w dużym stopniu polegały na cudzoziemcach, uznało ich za kluczowe zasoby i wprowadziły nowe przepisy, aby ułatwić im wejście na rynek i uznanie kwalifikacji zawodowych.

Polska również doceniła lekarzy i pielęgniarki z zagranicy, ale niestety - dopiero po wybuchu epidemii. Polski rząd postawił na naszych sąsiadów ze wschodu. Uproszczono formalności dla Białorusinów, którzy będą chcieli podjąć pracę u nas w kraju. Nowe rozwiązania zaczną obowiązywać od początku grudnia.

Wówczas Polska ma wprowadzić też tzw. ustawę covidową, która pozwoli lekarzom i pielęgniarkom z zagranicy podjąć pracę za zgodą ministra zdrowia bez pełnej nostryfikacji dyplomów.

Jak na razie jednak nasz kraj to eksporter wykwalifikowanych kadr medycznych do najbogatszych krajów świata, zrzeszonych w organizacji OECD.

Jesteśmy zaraz za Indiami i Filipinami

Polskie pielęgniarki i pielęgniarze stanowią trzecią pod względem wielkości grupę wśród migrantów pracujących w tym zawodzie w krajach OECD - wynika z najnowszych dostępnych danych tej organizacji z maja tego roku (pochodzą z 2017 roku, dla tak szeroko zakrojonej statystyki świeższe zestawienia jeszcze nie są opracowane). Więcej jest tylko przybyszów z Filipin i Indii.

Aż 23 tys. przedstawicieli tego zawodu, którzy wyjechali z Polski i pracują w jednym z krajów OECD, zostało wykształconych poza granicami tego kraju. Oznacza to, że najprawdopodobniej większość z nich zdobyła wykształcenie nad Wisłą, a potem wyemigrowała.

Obejrzyj też: Zostawią w Polsce miliard dolarów. "Potwierdzamy. Budowy trwają"

Jeśli zaś dodamy także Polki i Polaków, którzy na jakimś etapie życia wyjechali za granicę i tam uzyskali uprawnienia do wykonywania tego zawodu, liczba rośnie do 70 tys.

Niezależnie od tego, które dane weźmiemy pod uwagę, Polska jest trzecim największym "eksporterem" pielęgniarek i pielęgniarzy do krajów OECD (co widać na wykresie poniżej).

Mowa o liczbach bezwzględnych. Jednak skalę zjawiska jeszcze lepiej obrazuje wskaźnik emigracji rozumiany jako liczba pielęgniarek przeszkolonych w danym kraju, ale pracujących za granicą, do całkowitej liczby pielęgniarek z tego kraju.

Emigracja kadr to dla Polski duży problem

Wskaźnik emigracji w tym zawodzie dla Polski wynosi prawie 10 proc. W przypadku wspomnianych wcześniej Filipin jest podobnie (ok. 11 proc.), ale już dla np. Indii wskaźnik ten jest na poziomie 1 proc. Oznacza to, że w przypadku Indii emigracja pielęgniarek nie jest zbyt dotkliwa.

Emigracja wśród pielęgniarek

Aby lepiej zobrazować, co wysoki wskaźnik emigracji oznacza dla Polski, warto spojrzeć na dane poniżej. W naszym kraju średnio przypada zaledwie 5 pielęgniarek na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Niemczech czy Irlandii - ponad 12.

Liczba pielęgniarek w Polsce

Chociaż wskaźnik emigracji wśród polskich lekarzy nie jest tak wysoki, jak w przypadku pielęgniarek, liczba lekarzy na 1000 mieszkańców również stawia nas w ogonie wśród krajów OECD.

Liczba lekarzy w Polsce

Dla porównania: w Polsce lekarzy i pielęgniarek wykształconych poza naszymi granicami jest jak na lekarstwo. Odsetek ten wynosi zaledwie 1,9 proc. w przypadku lekarzy oraz 0,1 proc. w przypadku pielęgniarek.

Dostępność wystarczającej liczby wykwalifikowanych pracowników służby zdrowia ma kluczowe znaczenie dla działania systemu opieki zdrowotnej, co pokazała pandemia koronawirusa. Unaoczniła też, jak znaczący wkład w wielu krajach wnoszą lekarze i pielęgniarki imigranci.

W grupie OECD prawie jedna czwarta wszystkich lekarzy urodziła się w innym kraju, niż żyje obecnie, a blisko jedna piąta kształciła się za granicą. Wśród pielęgniarek odsetek ten wynosi odpowiednio 16 proc. oraz 7 proc.

Warto jednak zaznaczyć, że część z wykształconych na zagranicznych uczelniach medycznych to nie obcokrajowcy, a obywatele danego państwa, którzy po studiach w innym kraju wrócili do ojczyzny. Takie zjawisko jest częste m. in. w Izraelu czy Norwegii.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych