LOT chce przywrócić pełne etaty stewardessom. Część związkowców protestuje: po zmianach będą zarabiać mniej

Polskie Linie Lotnicze LOT zaproponowały nowy regulamin wynagradzania w spółce. Jednym z jego założeń jest przywrócenie pełnych etatów personelowi pokładowemu. Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego protestuje: stewardzi i stewardessy będą jedyną grupą zawodową w LOT, która straci na proponowanych zmianach. Jednak nie wszystkie organizacje związkowe w spółce są na "nie".

Polskie Linie Lotnicze LOTPolskie Linie Lotnicze LOT chcą zmienić regulamin wynagrodzeń w spółce.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Getty Images
Marcin Walków

Przypomnijmy, że LOT podjął decyzję o obcięciu etatów zatrudnionym w spółce stewardom i stewardessom latem 2020 r. Poturbowany przez pandemię narodowy przewoźnik uzyskał też 2,9 mld zł pomocy publicznej. Teraz spółka proponuje nowy regulamin wynagradzania, w ramach którego przywrócone ma zostać zatrudnienie personelu pokładowego na pełen etat.

Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego sprzeciwia się tym propozycjom. Organizacja ta zrzesza około 400 pracowników etatowych.

"W stosunku do 1/2 etatu zarobki rzeczywiście byłyby większe, jednak w stosunku do obowiązującego regulaminu wynagradzania pensja za miesiąc pracy w pełnym wymiarze zmniejszyłaby się o około 30 proc. Zmiana miałaby obowiązywać aż do marca 2024 r., tak długiego okresu obowiązywania nie uzasadniono" - czytamy w stanowisku Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego.

Tego nigdy nie rób w samolocie

Związki zawodowe w LOT: niektóre stawki niższe niż minimalne wynagrodzenie

"Należy nadmienić, że proponowane wynagrodzenia zasadnicze w wysokości 3-4 tys. zł brutto za miesiąc pracy dotyczyć by miały pracowników o najwyższych kwalifikacjach, wieloletnim stażu pracy w LOT (czasem ponad 30 lat) i za pracę bardzo odpowiedzialną i obciążającą fizycznie (zmiany czasu, praca w nocy), a także negatywnie wpływającą na życie rodzinne (praca w weekendy i święta)" - piszą związkowcy z ZZPPiL do dyrektor biura HR w Polskich Liniach Lotniczych LOT.

"Dla zrzeszonych w naszym Związku pracowników taka postawa pracodawcy jest niezrozumiała. Czują się upokorzeni, niedocenieni, nieszanowani. Mają poczucie, że LOT chce +wziąć ich głodem+ i doprowadzić do tego, aby sami zrezygnowali z pracy u narodowego przewoźnika. Że preferuje się osoby młodsze, z mniejszym doświadczeniem i pozyskane ze spółek zależnych LOT. Osoby rozpoczynające pracę w LOT i zatrudniane na najniższych stanowiskach i bez żadnego doświadczenia mają stawki zbliżone do tych, które firma proponuje nam. Zaproponowane stawki są tak niskie, że w niektórych grupach zaszeregowania LOT zamierza wypłacać dodatek wyrównawczy, są one bowiem niższe niż minimalne wynagrodzenie" - czytamy dalej.

Związek zawodowy: 3660 zł brutto miesięcznie dla szefowej pokładu

Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego podkreśla, że po wprowadzeniu nowego regulaminu wynagradzania, do marca 2024 r. pracownicy administracji zarabialiby tyle samo, co przed pandemią.

Personel pokładowy byłby jedyną grupą zawodową w LOT, która straciłaby finansowo na wprowadzonych w regulaminie zmianach. Ogólnie, koszty pandemii najbardziej odczuli zwykli pracownicy, wynagrodzenia kadry kierowniczej i zarządu spółki nie zostały zmniejszone - twierdzą działacze związkowi z ZZPPiL.

W poniedziałek związek zawodowy poinformował o kolejnej propozycji ze strony zarządu PLL LOT. "LOT (...) dzisiaj nam obniżył pensje. Szefowa 3660 zł brutto/mies. Niżsi stażem jeszcze gorzej" - napisał ZZ Personelu Pokładowego i Lotniczego na Twitterze.

LOT promuje model, w którym istotną część pensji załóg stanowi wynagrodzenie zmienne, uzależnione od liczby godzin spędzonych w powietrzu. Podstawę stanowi zaś tzw. pensum, czyli kilkadziesiąt godzin w powietrzu, za które pracownik otrzyma wynagrodzenie, niezależnie od tego, czy będą one wpisane do jego grafiku czy nie.

Według tego modelu w nowej propozycji szefowa pokładu, która w danym miesiącu nie lata w ogóle lub nie więcej niż pensum (30 godz.), miałaby otrzymać około 3,6 tys. zł brutto. Każde dodatkowe 10 godzin w powietrzu podnosiłoby wynagrodzenie o około 1 tys. zł brutto.

ZZPPiL podnosi jednak, że LOT nie gwarantuje żadnego mechanizmu, który rozkładałby "po równo" możliwość wylatania większej liczby godzin i tym samym zwiększania wynagrodzenia ponad ustalone minimum. Kwestionuje też długość okresu, przez jaki miałyby obowiązywać nowe warunki - do marca 2024 r.

PLL LOT: większość związków zaakceptowała porozumienie

O ustosunkowanie się do zarzutów podnoszonych w piśmie przez Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego poprosiliśmy PLL LOT.

"Ze względu na trwające negocjacje ze wszystkimi reprezentatywnymi Związkami Zawodowymi nie będziemy udzielać informacji na tematy będące ich przedmiotem, aż do czasu ich zakończenia" - napisało biuro prasowe spółki w odpowiedzi na pytania money.pl.

W środę spółka poinformowała jednak, że większość działających w PLL LOT związków zawodowych parafowało porozumienie dotyczące nowego Regulaminu Wynagradzania.

Zarząd spółki sformułował propozycję dla pracowników w taki sposób, aby wynagrodzenie personelu lotniczego (pokładowego i kokpitowego) wzrastało adekwatnie do liczby wylatanych godzin. Dzięki temu wynagrodzenia personelu pokładowego wzrosną do poziomu sprzed pandemii już w przypadku wylatania co najmniej 45 godzin w miesiącu - poinformowały Polskie Linie Lotnicze LOT.

Zgodnie z nowym regulaminem, pilotom podwyższono liczbę gwarantowanych godzin pensum z 20 do 27,5 godz.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Sygnał ostrzegawczy z polskiego przemysłu. Rozczarowujące dane
Sygnał ostrzegawczy z polskiego przemysłu. Rozczarowujące dane
Oto lotniska i linie, które najbardziej ucierpiały po ataku na Iran
Oto lotniska i linie, które najbardziej ucierpiały po ataku na Iran
Co z dostawami gazu dla Polski? "Są w pełni zabezpieczone"
Co z dostawami gazu dla Polski? "Są w pełni zabezpieczone"
Armatorzy uciekają z Ormuz. Chiny wycofują swoje statki
Armatorzy uciekają z Ormuz. Chiny wycofują swoje statki
Złoty już reaguje. Analitycy mówią, co nas czeka
Złoty już reaguje. Analitycy mówią, co nas czeka
Polska gospodarka przyspiesza. GUS pokazał dane za 2025 rok
Polska gospodarka przyspiesza. GUS pokazał dane za 2025 rok
Tłoczno u bram Cieśniny Ormuz. Tankowce na celowniku
Tłoczno u bram Cieśniny Ormuz. Tankowce na celowniku
Tak bogacze uciekają z Zatoki Perskiej. Koszt? 350 tys. dol.
Tak bogacze uciekają z Zatoki Perskiej. Koszt? 350 tys. dol.
Giełda w Rosji w górę. Kurs Rosnieftu wystrzelił po ataku na Iran
Giełda w Rosji w górę. Kurs Rosnieftu wystrzelił po ataku na Iran
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Będzie pomoc państwa?
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Będzie pomoc państwa?
LOT zawiesza kolejne rejsy. "Pomagamy zmienić rezerwację"
LOT zawiesza kolejne rejsy. "Pomagamy zmienić rezerwację"
Polska giełda reaguje na atak na Iran. Indeksy tracą, akcje Orlenu wystrzeliły
Polska giełda reaguje na atak na Iran. Indeksy tracą, akcje Orlenu wystrzeliły