Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MWL
|

Nauczyciele dostaną większe podwyżki. Senatorowie wprowadzili poprawki

132
Podziel się:

Nowelizację Karty Nauczyciela z poprawkami przyjął we wtorek wieczorem Senat. Zgodnie z jej zapisami średnie wynagrodzenie nauczycieli ma zostać zwiększone o 20 proc., a subwencja oświatowa - o 10 mld zł, a nie jak uchwalił wcześniej Sejm - o 4,4 proc., a subwencja oświatowa o 1,67 mld zł. Za przyjęciem poprawek głosowało 54 senatorów, 46 - było przeciwko i nikt nie wstrzymał się od głosu.

Nauczyciele dostaną większe podwyżki. Senatorowie wprowadzili poprawki
Senatorowie poparli poprawki Lewicy, zakładające przyznanie wyższych podwyżek nauczycielom i wzrost subwencji oświatowej (Adobe Stock, spass)

W pierwotnej treści nowelizacji ustawy, której treść przygotowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości (PiS), od 1 maja 2022 r. do 31 grudnia 2022 r. średnie wynagrodzenie nauczycieli zwiększone miało zostać o 4,4 proc., a subwencja oświatowa zwiększona o 1,6 mld zł. Senatorowie podnieśli te kwoty.

W toku prac w izbie wyższej parlamentu senator Wojciech Konieczny (Lewica) zgłosił jako wnioski mniejszości poprawki, w myśl których średnie wynagrodzenie nauczycieli ma jednak wzrosnąć o 20 proc., a subwencja oświatowa - o 10 mld zł.

W noweli zapisano, że nauczyciele mają otrzymać podwyżkę najpóźniej do 30 czerwca br., z wyrównaniem od 1 maja 2022 r. Pieniądze mają pochodzić z rezerwy celowej budżetu państwa, przeznaczonej na zmiany systemowe w finansowaniu jednostek samorządu terytorialnego, w tym w finansowaniu zadań oświatowych.

Wiceminister edukacji: kwota na podwyżki jest niedoszacowana

We wtorek w Senacie wiceszef MEiN Dariusz Piontkowski mówił, że nie ma oficjalnego stanowiska resortu do poprawek Lewicy.

Natomiast trzeba wyraźnie wskazać, że 20 proc. podwyżka oznacza wydatki nie 10 mld, tylko kilkunastu mld zł, ponieważ według nas nie doszacowano kwoty, która wiązałaby się z tak znaczącą podwyżką - odparł Piontkowski.

Zaznaczył, że wobec "dodatkowych wydatków co najmniej kilkunastomiliardowych, które będą związane z kryzysem uchodźczym i wojną w Ukrainieraczej wydaje się to po prostu mało realne."

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Zobacz także: Lex Czarnek uchwalone przez Sejm. Posłanka KO: Polska szkoła wraca do czasów PRL

Wynagrodzenia nauczycieli. Ile zarabiają?

Według art. 30 Karty Nauczyciela średnie wynagrodzenie nauczycieli jest pochodną wysokości kwoty bazowej dla nauczycieli, określanej co roku w ustawie budżetowej. Obecna kwota bazowa dla nauczycieli wynosi 3537,80 zł. W przypadku nauczyciela stażysty średnie wynagrodzenie wynosi 100 proc. kwoty bazowej, nauczyciela kontraktowego – 111 proc., nauczyciela mianowanego – 144 proc. i nauczyciela dyplomowanego – 184 proc.

Od 2020 r. nie zmieniła się wysokość średniego wynagrodzenia nauczycieli. W ustawie budżetowej na rok 2021 i na rok 2022 również nie zwiększono kwoty bazowej dla nauczycieli.

Na średnie wynagrodzenie nauczycieli składa się wynagrodzenie zasadnicze i wszystkie dodatki do niego. Dodatków jest kilkanaście (wśród nich są m.in. stażowy, funkcyjny, za wychowawstwo, za pracę w trudnych warunkach, za prace w nocy, za godziny ponadwymiarowe, a także nagrody). Jak wskazują związkowcy, przeciętny nauczyciel dostaje tylko kilka z nich.

Wysokość średniego wynagrodzenie nauczycieli jest podstawą do określenia w rozporządzeniu ministra edukacji i nauki wysokości minimalnego wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Wysokość części dodatków jest ustalona procentowo na podstawie wynagrodzenia zasadniczego.

W głosowaniu za całością ustawy wraz z poprawkami opowiedziało się 100 senatorów, nikt nie wstrzymał się od głosu i nie głosował przeciwko. Teraz ustawa trafi z powrotem do Sejmu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(132)
Emeryt
2 tyg. temu
Nie jestem nauczycielem ale jak czytam te wypociny bezmózgowcow to mnie krew zalewa.
z forum
miesiąc temu
Przypominam, że nauczyciele pracują tylko przez 9 miesięcy w roku (bo mają 2 miesiące wakacji plus miesiąc wolnego na święta i ferie zimowe plus wolny Dzień Nauczyciela). Z tych 9 miesięcy czyli z ponad 270 dni, trzeba odjąć soboty i niedziele czyli 72 dni, to zostaje 200 dni faktycznej pracy!!! Czyli w każdym roku nauczyciele mają 165 dni wolnych, a pracują niewiele więcej, bo przez 200. Średnia mies. pensja na rękę to min. 3500 zł. Wszystkie 12 mies. są pełnopłatne, czyli rocznie nauczyciel zarabia minimum(!!!) 42000 zł. Podzielny to przez liczbę miesięcy faktycznie przepracowanych, czyli przez niepełne 7, to wychodzi 6000 na rękę miesięcznie. Mało? To policzmy stawkę godzinową: nauczyciel w tygodniu pracuje przez 18 ?godzin lekcyjnych? po 45 minut czyli przez 810 minut, zatem w miesiącu pracuje 810x4,2tygodnia=3402 minuty, czyli 56,7 godzin zegarowych. Pomnóżmy to przez 7 miesięcy pracy, to daje 396,9 godzin zegarowych pracy W ROKU. I teraz podzielmy roczne zarobki otrzymane na rękę przez tę liczbę: 42000zł:396,9=141,46 zł ZA JEDNĄ GODZINĘ ZEGAROWĄ PRACY! I proszę tu nie nie probować wkręcać ?argumentów? typu ?czas pracy nauczyciela w domu?, ?przygotowywanie się do lekcji? itd., bo to jest czysta fikcja. Nauczyciele obecnie nie robią NIC - nawet nie sprawdzają zeszytów. Proszę sobie nauczycielską stawkę godzinową porównać ze stawkami w innych zawodach, choćby ze stawką kasjerki w sklepie, kierowcy autobusu, pielęgniarki, urzędniczki na poczcie itd. i przestać gloryfikować o popierać rozwydrzone nauczycielskie stado.
Marta
2 miesiące temu
I cóż. Ja zaczęłam robić swoje minimum i wychodzę. Teraz rodzice zdziwieni pytają "czemu nie ma dodatkowych zajęć z angielskiego?" A ja "Drodzy Państwo, w tym roku za darmo nie pracuję". Teraz rodzice płacą komuś za korepetycje, a ja mam wolne popołudnie.
Anastazja
2 miesiące temu
Ja niedługo też mam dostać podwyżkę. Cieszę się, że znalazłam nareszcie dobrą pracę, dzięki temu, że ukończyłam kierunek technik masażysta Studium Pracowników Medycznych i Społecznych.
Marg
2 miesiące temu
Stado super opłacanych nierobów, drugi finansowy garb po urzędnikach. Policzmy z grubsza: Przypominam, że nauczyciele pracują tylko przez 9 miesięcy w roku (bo mają 2 miesiące wakacji plus miesiąc wolnego na święta i ferie zimowe plus wolny Dzień Nauczyciela). Z tych 9 miesięcy czyli z ponad 270 dni, trzeba odjąć soboty i niedziele czyli 72 dni, to zostaje 200 dni faktycznej pracy!!! Czyli w każdym roku nauczyciele mają 165 dni wolnych, a pracują niewiele więcej, bo przez 200. Średnia mies. pensja na rękę to min. 3500 zł. Wszystkie 12 mies. są pełnopłatne, czyli rocznie nauczyciel zarabia minimum(!!!) 42000 zł. Podzielny to przez liczbę miesięcy faktycznie przepracowanych, czyli przez niepełne 7, to wychodzi 6000 na rękę miesięcznie. Mało? To policzmy stawkę godzinową: nauczyciel w tygodniu pracuje przez 18 „godzin lekcyjnych” po 45 minut czyli przez 810 minut, zatem w miesiącu pracuje 810x4,2tygodnia=3402 minuty, czyli 56,7 godzin zegarowych. Pomnóżmy to przez 7 miesięcy pracy, to daje 396,9 godzin zegarowych pracy W ROKU. I teraz podzielmy roczne zarobki otrzymane na rękę przez tę liczbę: 42000zł:396,9=141,46 zł ZA JEDNĄ GODZINĘ ZEGAROWĄ PRACY! I proszę tu nie nie probować wkręcać „argumentów” typu „czas pracy nauczyciela w domu”, „przygotowywanie się do lekcji” itd., bo to jest czysta fikcja. Nauczyciele obecnie nie robią NIC - nawet nie sprawdzają zeszytów. Widzę to przez całą „pandemię” i teraz nadal. Mam wgląd. Proszę sobie nauczycielską stawkę godzinową porównać ze stawkami w innych zawodach, choćby ze stawką kasjerki w sklepie, kierowcy autobusu, pielęgniarki, urzędniczki na poczcie itd. i przestać gloryfikować i popierać rozwydrzone nauczycielskie stado patentowanych leni. Tak więc 141 zł za godzinę pracy (i to wątpliwej - a podczas dwoch lat tzw. pandemii nie robili NIC) to dla nauczycielskich nierobów zły zarobek. Innym ludziom, w innych zawodach, którzy narzekają na zarobki, z automatu trafia się odpowiedź: „nie pasuje? - zmień pracę”, albo „weź kredyt i jedź pracować za granicę - to dla ciebie wielka szansa” (vide eks-prezydentostwo, nb. z ukradzionym szlacheckim nazwiskiem). A tu - taki ambaras 🥴
...
Następna strona