Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jakub Ceglarz
|
aktualizacja

Nauka zdalna również po wakacjach? Ministerstwo szykuje zmiany

381
Podziel się:

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje się do nauki zdalnej również na jesień. Na wypadek drugiej fali epidemii koronawirusa zajęcia po wakacjach miałyby się odbywać przez internet. Tyle że według nieco innych zasad.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje się na wypadek, gdyby po wakacjach również konieczna była nauka zdalna
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje się na wypadek, gdyby po wakacjach również konieczna była nauka zdalna (eas)

Gdyby intensywność epidemii pozostała na niezmienionym poziomie, we wrześniu dzieci również nie wrócą do szkoły - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Szczególnie w dużych miastach dyrektorzy nie będą w stanie podzielić klas na 12-osobowe grupy i wprowadzić zajęć na dwie zmiany. Na przeszkodzie stoi nie tylko brak wystarczającej liczby nauczycieli, ale również zbyt wysokie koszty takiego rozwiązania.

Dlatego w resorcie edukacji trwają prace nad nowym systemem pracy zdalnej - twierdzi "DGP". Miałby on zakładać, że lekcje odbywały się według tego samego planu, który obowiązuje podczas zajęć w klasach.

Zobacz także: Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

Przez internet mieliby pracować wszyscy nauczyciele, a każda lekcja musiałaby się odbyć według obowiązującego planu. Nie byłoby już możliwe wysyłanie prezentacji dzieciom, jak robili to niektórzy pedagodzy.

- Jeśli MEN wprowadzi obowiązek prowadzenia lekcji przez internet, w dużej mierze odciąży rodziców, którzy przejęli obowiązki nauczycieli i tłumaczą dzieciom zadania wysłane przez nich - mówi "DGP" mec. Beata Patoleta, adwokat ekspert ds. oświaty.

To właśnie rodzice skarżyli się na to, że ciężar edukacji w czasie epidemii spadł właśnie na nich. To oni musieli tłumaczyć dzieciom wszystkie zadania, bo nauczyciele nie zawsze mieli czas dla każdego ucznia.

Co ze sprzętem? Wciąż w wielu domach nie ma tylu komputerów, by mogły z nich korzystać wszystkie dzieci. Jak podkreśla mec. Patoleta, będzie możliwość wypożyczenia sprzętu ze szkoły. Problem więc zniknie.

Innego zdania są związkowcy. - To błędna koncepcja, aby nauczyciele obowiązkowo pracowali z uczniami przez internet tak samo jak podczas stacjonarnej nauki, bo doprowadzi do pogłębienia się dysproporcji między miastem a wsią - mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w FZZ.

Resort oświaty na razie deklaracji unika. - Trudno zadeklarować, jakie decyzje zostaną podjęte. Dla nas kluczowe jest jednak bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli i dyrektorów i zrobimy wszystko, aby byli im je zapewnić. Zadbamy również o to, by forma nauczania była dostosowana do określonych warunków - podkreśla Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(381)
Uczeń
2 lata temu
ja tam wole e-lekcje lepsze oceny itp.
XYZ
2 lata temu
Komputer komputerem. Ale kto zapłaci za internet?!!??
kochający rod...
2 lata temu
Jacek idź wreszcie do szkoły!! Mamo ale to dopiero za tydzień! To idź powoli!
Zuza
2 lata temu
Ciekawa jestem czy Dudowa zbiera truskawki z nauczycielami.
Ala
2 lata temu
Mam dość nauki zdalnej ciągłego problemu ze sprzętem i internetem.Nie stać mnie na laptop za 3000 żeby dobrze działał.
...
Następna strona