Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
policja
24.07.2020 13:04

Nawet 7 tys. wakatów w policji. Złagodzono zasady naboru. Ile można zarobić?

Policja przywraca nabór do służby. Z powodu koronawirusa rekrutację wiosną wstrzymano, a szkoły policyjne zamknięto. Na odwieszenie zajęć czeka 3,5 tysiąca przyszłych funkcjonariuszy. Ale to i tak za mało. W sumie potrzebnych jest 7 tys. ludzi. Braki są odczuwalne od lat, dlatego ostatnio złagodzono kryteria naboru.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Policji brakuje 7 tysięcy funkcjonariuszy. Ruszyły nabory do służby.

24 lipca przypada święto policji. Okazuje się, że świętujących w Polsce mogłoby być więcej. Liczba wakatów jest pokaźna, a chętnych do pracy nie tak wielu, jak dawniej.

W liczącym ponad 42 tysiące mieszkańców Nowym Dworze Mazowieckim funkcję dzielnicowego pełni chwilowo tylko jeden funkcjonariusz.

Jak informuje oficer prasowa Joanna Wielocha, sytuacja ta wynika z nałożenia się kilku sytuacji losowych. Dodaje też, że w przyszłym tygodniu wróci z urlopu inny dzielnicowy i odciąży pracującego funkcjonariusza. - Dzielnicowy, który obsługuje całe miasto, jest doświadczonym policjantem i ma pełne wsparcie innych funkcjonariuszy z wydziału prewencji - zapewnia Wielocha.

Obejrzyj też: Sławomir Nowak usłyszał zarzuty. Leszek Miller komentuje

Praca szuka człowieka

Pytana, czy komenda ma problemy z obsadą stanowisk, odpowiada, że na 180 etatów przewidzianych w całym powiecie brakuje im 14 funkcjonariuszy. - Radzimy sobie. Jeśli wystąpią nagłe i poważne sytuacje, policjanci mogą być odwoływani z urlopów. Taka jest ta służba - przypomina oficer prasowa.

Ogółem w policji służy obecnie 98,8 tys. funkcjonariuszy (stan na koniec grudnia 2019 r.). Jak informuje komendant główny policji, gen. inspektor Jarosław Szymczyk, do obsadzenia pozostaje wciąż 7 tys. wakatów, z czego w tym roku w planach jest zrekrutowanie 4,5 tys. osób.

Nie będzie to jednak łatwe, mimo że kryteria naboru do służby zostały niedawno złagodzone. Wieloetapową selekcję przechodził do tej pory tylko co piąty kandydat. Najwięcej osób odpadało na badaniach psychologicznych – przechodziła je tylko co trzecia osoba. Jedna na cztery zaliczała natomiast test sprawnościowy.

Ostatnio zasady nieco złagodzono. Skrócono okresy karencji, po których upływie można ponownie przystąpić do testów. W przypadku sprawdzianu sprawności fizycznej z 6 do 2 miesięcy, w przypadku ustalenia zdolności fizycznej i psychicznej z 12 do 6 miesięcy, a w przypadku testu psychologicznego z 12 do 10 miesięcy. Wydłużono też termin ważności pozytywnego wyniku testu psychologicznego z 12 miesięcy do 24 miesięcy. Ma to ułatwić powtórne przystępowanie do naborów.

Kryzys zachętą do wstępowania

Gen. Szymczyk liczy, że trudna sytuacja na rynku pracy związana z koronakryzysem spowoduje, że służba w policji stanie się dla wielu młodych ludzi znowu atrakcyjna. Nie ma jednak złudzeń, że czasy, kiedy było po siedmiu kandydatów na jedno miejsce, nie wrócą szybko. Wspominał o tym w obszernym wywiadzie udzielonym niedawno portowi infosecurity24.pl

Kryzys wywołany koronawirusem i nowe zadania, które w związku z ograniczeniem szerzenia się pandemii otrzymali policjanci, wpłynęły na postrzeganie policji przez społeczeństwo. Jak podaje komendant główny, funkcjonariusze przeprowadzili w związku z kwarantanną aż 7 mln kontroli w całej Polsce. Interweniowali też podczas protestów przedsiębiorców w Warszawie, co z kolei ściągnęło na nich oraz ich rodziny krytykę, a nawet agresję współobywateli.

Błędy kadrowe się zemszczą

Wojciech Kawa, ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii, były z-ca komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu ds. kryminalnych, ocenia w swojej analizie, że "miała być Policja 2.0, a jest Milicja 2.0". - W pewnym zakresie policja się cofnęła do minionej epoki, chodzi o stosowanie środków przymusu bezpośredniego, niestosowanie zasad etyki zawodowej oraz sposób komunikowania się ze społeczeństwem - tłumaczy nam ekspert.

Kawa wytyka swojej byłej formacji, poza wikłaniem jej w sprawy natury politycznej, także błędy organizacyjne. Jego zdaniem testy psychologiczne dla kandydatów do pracy są skonstruowane tak, że odpadają na nich nie tylko najgorsi, ale też niekiedy najlepsi ludzie. Wyjaśnia, że jego zdaniem niektóre testy na inteligencję są nastawione bardziej na umysły ścisłe, a nie humanistów.

Poza tym - jak zaznacza - są one ogólne, a w policji jest wiele specjalizacji i to pod ich kątem powinny być one sprofilowane. - Inne kryteria sprawnościowe i psychofizyczne powinien posiadać policjant służby kryminalnej, a inne prewencji - podkreśla Kawa.

Zdaniem Kawy 7-miesięczne szkolenie podstawowe (wcześniej trwało ono trzy miesiące dłużej) jest niewystarczające, by profesjonalnie przygotować policjanta do pełnienia służby.

Jak przypomina, ogromną dawkę wiedzy prawnej, która jest przyszłym funkcjonariuszom podawana, musi przyswoić sobie w ciągu tak krótkiego czasu jednakowo wuefista, inżynier, mechanik samochodowy czy absolwent prawa. W okrojonym programie nauczania tylko 10 godzin poświęconych jest etyce zawodowej oraz prawom człowieka.

Zarobki w policji

Wielu odstrasza też fakt, że służba jest bardzo trudna, często psychicznie i fizycznie obciążająca. A co z zarobkami? Funkcjonariusz po tzw. kursie podstawowym zarabia ok. 4 tys. zł pensji podstawowej netto. Pensja rośnie wraz z awansami. Przykładowo dzielnicowi i kontrolerzy ruchu z trzeciej grupy zaszeregowania mogą liczyć już na ok. 4,5 tys. zł, detektywi z piątej grupy na ok. 4,8 tys. zł, a dyżurni i specjaliści z szóstej na ponad 5,2 tys. zł. Na szczycie hierarchii są naturalnie komendanci. Powiatowy zarabia średnio ponad 8 tys. zł, wojewódzki ponad 11 tys. zł, a główny ponad 16 tys. zł.

By otrzymać emeryturę, przyszły funkcjonariusz musi się też liczyć z tym, że pozostanie w służbie co najmniej przez kolejnych 25 lat.

Funkcjonariusze policji nie mogą też bez zgody swojego komendanta dorabiać do pensji. Przełożony może też ich arbitralnie zwolnić z pracy, powołując się na tzw. ważny interes służby, który nie jest precyzyjnie określony.

Wielu wyszkolonych i doświadczonych ludzi odchodzi do innych służb lub prywatnych firm jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego. W szeregach policji służy obecnie aż 4,5 tysiąca funkcjonariuszy, którzy mogą odejść na emeryturę, bo osiągnęli odpowiedni staż pracy.

By ich zatrzymać w pracy dłużej, ma zostać wprowadzony jeszcze w tym roku specjalny dodatek przedemerytalny. Jeśli Sejm przegłosuje ustawę, policjanci z 25-letnim stażem będą poza pensją otrzymywać co miesiąc 1500 zł brutto, a ci, którzy mają za sobą 28,5 roku służby - 2,5 tys zł. brutto.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
24-07-2020

LomionNie ma chętnych do bicia protestujących dzieciaków? Może to jednak lepiej.

24-07-2020

Mejbi- Dzielnicowy, który obsługuje całe miasto, jest doświadczonym policjantem i ma pełne wsparcie innych funkcjonariuszy z wydziału prewencji - zapewnia … Czytaj całość

24-07-2020

popieram policję, lecz własną.Najlepiej zatrudnić cudzoziemców. Wykonają najdziksze polecenia, tyle, że potem przejmą prowincję. Wiele razy to testowano na świecie.

Rozwiń komentarze (439)