"Nie straszmy rolników". Ekspert mówi o micie wokół Mercosuru

Rolnicy protestują przeciwko umowie UE-Mercosur, obawiając się, że do Polski i Europy napłynie tania żywność z Ameryki Południowej. Zdaniem prof. Sławomira Kalinowskiego z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa w Polskiej Akademii Nauk są to "fantasmagorie" i "mity". I wskazuje, co jego zdaniem jest rzeczywistym problemem farmerów.

30 grudnia 2025 r. rolnicy protestowali w Krakowie przeciwko30 grudnia 2025 r. rolnicy protestowali w Krakowie
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | Klaudia Radecka
Piotr Bera
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Państwa Unii Europejskiej zgodziły się w piątek na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej otrzymała więc zielone światło na podpisanie umowy - poinformowało źródło unijne.

W debacie wokół Mercosuru jest więcej emocji niż faktów. Nie ma mowy o zalewie produktów rolnych z Ameryki Południowej. Ustalone kontyngenty wskazują co innego. Dlatego nie straszmy rolników. Umowy handlowe nie działają jak włącznik światła - pstryk i wszystko jest inaczej. Mercosur wprowadza zmiany na już istniejącym rynku - ocenia w rozmowie z money.pl prof. Sławomir Kalinowski.

Główne obawy rolników związane są z faktem, że umowa UE z krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj) ustanawia preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych krajów, takich jak: wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol. Jej ostateczny kształt jest właśnie dogrywany - stąd zaostrzające się akcje protestacyjne rolników w różnych krajach Europy.

Zapytaliśmy w Warszawie o euro. Oto co usłyszeliśmy

- Wołowina, drób, soja czy pasze z krajów Mercosur już dziś trafiają do UE. Umowa nie "otwiera rynku", tylko porządkuje istniejący handel i wprowadza przewidywalne reguły. Dlatego mówienie o "zalewie" produktów rolnych to mit - uważa prof. Kalinowski.

Nasz rozmówca wskazuje, że kluczowa jest skala. Planowany kontyngent wołowiny ma sięgać ok. 99 tys. ton rocznie, co ma odpowiadać mniej niż 2 proc. całkowitej konsumpcji wołowiny w UE (6-7 mln to rocznie).

Udział importu z Mercosur w unijnej konsumpcji to realnie około 1-1,5 proc. rynku. Mówienie w tej sytuacji o "zalewie taniego mięsa" jest zwyczajnie nieuczciwe wobec faktów. To nie jest wielkość zdolna do destabilizacji rynku w skali UE ani do masowego wypierania produkcji krajowej. Już teraz 200 tys. ton wołowiny trafia do UE. Zostanie to uporządkowane - kontynuuje prof. Kalinowski.

- Nie boimy się, że ta wołowina przyjedzie do Polski. Już dziś przyjeżdża do UE 200 tys. ton wołowiny z Mercosur, ale dziś chronią nas cła na tę wołowinę. A wołowina z obniżonym cłem będzie dla nas konkurencją na rynku europejskim, gdzie sprzedajemy większość naszej produkcji - wyjaśnia nam Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, inicjatywy promującej "odpowiedzialną i ekologiczną produkcję wołowiny w Polsce".

Nie chodzi tylko o rolnictwo

Zdaniem prof. Kalinowskiego "rolnictwo nie jest najważniejszym elementem umowy, a do tego sprowadzono dyskusję wokół Mercosuru". - Jest wiele klauzul ochronnych i hamulców bezpieczeństwa. Tworzy się fantasmagorie, bo problemy rolników leżą, gdzie indziej. Są to: marże sieci handlowych, koszty energii i nawozów oraz słaba pozycja w łańcuchu dostaw. Do tego spadły ceny w skupach. Mercosur nie ma z tym nic wspólnego - ocenia prof. Kalinowski.

Jednak we wrześniu ubiegłego roku prof. SGGW Arkadiusz Artyszak zwrócił uwagę w money.pl, że w Brukseli panuje hipokryzja. - Umowa z Mercosur nie zabije, ale poważnie osłabi polskich rolników. Unijne wymagania wobec nich są coraz większe, zwłaszcza w kwestii stosowania środków ochrony roślin, ograniczenia nawożenia, praktyk środowiskowych. Natomiast w Ameryce Południowej tych praktyk nie ma, stosuje się dawno zabronione w Europie środki ochrony roślin. Do tego wypala się lasy. Dziwię się władzom UE, że im to nie przeszkadza, bo wpływa to na ocieplenie klimatu - zaznaczał prof. Artyszak.

Dodawał też, że "w Polsce mamy jeden z najwyższych na świecie dobrostanów zwierząt". - Wołowina z Ameryki Płd. osłabi naszą hodowlę, która i tak ma problemy z powodu zbyt małej liczby zwierząt. Spadnie zapotrzebowanie na pasze, a pasze to zboża. Już teraz punkty skupu są zapełnione i zboża nie przyjmują. Co będzie dalej? - zastanawiał się prof. Artyszak.

Prof. Kalinowski odpowiada, że europejski rolnik "funkcjonuje w restrykcyjnym systemie i to jest fakt".

Jest zakaz stosowania pestycydów, hormonów wzrostu, antybiotyków jako stymulatorów wzrostu. Jednakże w krajach Mercosur rolnik nie działa w systemie dopłat bezpośrednich, co funkcjonuje w UE. Podkreślmy jednak, że produkt, który trafia na rynek europejski musi byc zgodny z normami sanitarnymi UE. Mamy prawo kontrolować każdą partię żywności na granicy, sprawdzać pozostalości chemiczne i ewentualnie wprowadzić zakaz importu. Ta umowa dogadywana jest od lat. Nikt nas nagle "nie zaleje" - tłumaczy.

Naukowiec z PAN ocenia, że w umowie z Mercosurem ważne są surowce, żeby uniezależnić się od Chin. Komisja Europejska uważa, że "umowa spowoduje obniżenie ceł na surowce krytyczne i produkty pochodne, co będzie bodźcem dla rozwoju eksportu z Mercosuru do UE i przełoży się na niższe ceny w imporcie do UE". Państwa Mercosur posiadają m.in. złoża berylu i litu, który jest niezbędny w produkcji baterii do samochodów elektrycznych.

Szansa czy zagrożenie dla Polski?

- Niemcy i Hiszpanie nie protestują przeciwko tej umowie, bo każdy kraj gra w inną grę gospodarczą. Dla nas i Francji rolnictwo jest strategiczne ze względów bezpieczeństwa żywnościowego. Do tego politycy uderzają w bębenek strachu, bo opłaci im się to w wyborach. Nie zapominajmy, że jeśli zyskają Niemcy, to pośrednio także my, bo nasza gospodarka jest związana z ich przemysłem - uważa nasz rozmówca.

Prof. Kalinowski dodaje też, że do umowy z Mercosurem należy się dostosować - tak jak do każdej innej umowy handlowej. - Szukajmy dla siebie miejsca, wzmocnijmy nasz eksport przetworów, nabiału czy żywności premium. Skoro nie możemy zablokować umowy, to zróbmy wszystko, żeby zwiększyć szanse dla polskich firm na nowym rynku - podsumowuje prof. Kalinowski.

Polacy boją się jednak umowy z Mercosurem. Jak wynika z analizy kolektywu Res Futura - w mediach społecznościowych odsetek komentarzy niechętnych umowie wynosi 78 proc. Według sondażu Ibris niepokoi się 63 proc. ankietowanych.

Wybrane dla Ciebie
Odśnieżanie niezgodne ze standardami. Warszawa nakłada kary na wykonawców
Odśnieżanie niezgodne ze standardami. Warszawa nakłada kary na wykonawców
Rządy państw Mercosuru zadowolone. "Wszyscy wygrywamy"
Rządy państw Mercosuru zadowolone. "Wszyscy wygrywamy"
Jeden z największych banków w Polsce ma nowego właściciela. Transakcja sfinalizowana
Jeden z największych banków w Polsce ma nowego właściciela. Transakcja sfinalizowana
Budżet 2026 bardzo napięty. Tusk: jego przyjęcie to elementarna stabilność
Budżet 2026 bardzo napięty. Tusk: jego przyjęcie to elementarna stabilność
Ekstremalne warunki pogodowe. "Polski system energetyczny przygotowany"
Ekstremalne warunki pogodowe. "Polski system energetyczny przygotowany"
Tracimy udział w Mercosurze na rzecz Chin. "Walczymy o utrzymanie tego, co mamy"
Tracimy udział w Mercosurze na rzecz Chin. "Walczymy o utrzymanie tego, co mamy"
"Po ponad 30 latach negocjacji". Wiadomo, kiedy Unia podpisze umowę z Mercosurem
"Po ponad 30 latach negocjacji". Wiadomo, kiedy Unia podpisze umowę z Mercosurem
Umowa z Mercosurem formalnie zatwierdzona. Von der Leyen otrzymała zielone światło
Umowa z Mercosurem formalnie zatwierdzona. Von der Leyen otrzymała zielone światło
"Władza uderzyła mu do głowy". Były premier Szwecji o kryzysie w NATO
"Władza uderzyła mu do głowy". Były premier Szwecji o kryzysie w NATO
Budżet 2026. Jest decyzja Sejmu
Budżet 2026. Jest decyzja Sejmu
"To historyczny poziom". Rekordowy przesył gazu w Polsce
"To historyczny poziom". Rekordowy przesył gazu w Polsce
Włosi się wyłamali. Tłumaczą, dlaczego poparli umowę z Mercosur
Włosi się wyłamali. Tłumaczą, dlaczego poparli umowę z Mercosur