Niemieccy giganci zwalniają tysiące osób. "Będziemy świadkami bankructw"

Kryzys w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym. Volkswagen ogranicza produkcję, a Bosch Mobility do 2030 r. zwolni 13 tys. pracowników. W sumie w ciągu pięciu lat w pracę w branży straci do 100 tys. osób. W Niemczech dojdzie do bankructwa firm - prognozuje prezes niemieckiego instytutu badawczego DIW.

Problemy niemieckiego przemysłu motoryzacyjnegoProblemy niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego
Źródło zdjęć: © Bloomberg via Getty Images | KRISZTIAN BOCSI
Piotr Bera

Agencja Bloomberga zwraca uwagę, że niemiecki przemysł motoryzacyjny cierpi z powodu spadku sprzedaży, wysokich kosztów pracy i energii oraz konkurencji z Chin. Niemcy zainwestowali miliardy euro w rozwój samochodów elektrycznych, ale zainteresowanie ich pojazdami jest mniejsze, niż oczekiwano.

Dlatego w całej branży dochodzi do cięć. Volkswagen ogłosił, że przez pięć lat zmniejszy liczbę pracowników o 35 tysięcy. Kilkanaście tysięcy osób straci pracę też w motoryzacyjnej gałęzi Boscha oraz w ZF Friedrichshafen - dostawca części samochodowych zwolni 14 tys. osób do 2028 r.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Cięcia czekają też pracowników Continentala (10,5 tys.), Audi (7,5 tys.), Schaefflera (4,7 tys.), Porsche (1,9 tys.) oraz w fabryce pojazdów elektrycznych Forda w Kolonii (1 tys.). Sytuacji nie poprawiają cła na samochody ciężarowe wprowadzone przez Donalda Trumpa. Po ich ogłoszeniu spadły akcje Daimler Truck oraz Tratona - spółki zależnej Grupy Volkswagen.

Bloomberg, powołując się na dane niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA), podkreśla, że przez ostatnie dwa lata w niemieckiej branży motoryzacyjnej zlikwidowano już 55 tys. miejsc pracy.

- Ogłoszenie znacznych zwolnień w firmie Bosch to dopiero początek poważnej restrukturyzacji przemysłowej w Niemczech. W najbliższych latach będziemy świadkami wielu kolejnych zwolnień, a także bankructw - ocenił Marcel Fratzscher, prezes niemieckiego instytutu badawczego DIW, cytowany przez Bloomberga.

PKB w dół

W porównaniu z innymi dużymi gospodarkami Unii Europejskiej Niemcy wypadają najsłabiej. W II kwartale roku PKB wzrósł w Hiszpanii o 0,7 proc., we Francji o 0,3 proc., a w całej UE o 0,2 proc. We Włoszech odnotowano spadek o 0,1 proc.

Wybrane dla Ciebie