- Prigożyn po tym, co stało się w Afryce, jest w lepszej sytuacji po nieudanej próbie puczu w Rosji - powiedział w programie "Newsroom" WP dr Jędrzej Czerep, koordynator programu Bliski Wschód i Afryka PISM. – Pamiętajmy, że przed wybuchem wojny w Ukrainie, Afryka była dla Grupy Wagnera głównym obszarem działania. Tam byli najlepsi z najlepszych, jeśli chodzi o najemników rosyjskich. Oni zostali w Afryce przez całą wojnę w Ukrainie i pełnią tam funkcje bojowe, ochroniarskie i doradcze. Ale oprócz tego prowadzą wiele dochodowych biznesów w przemyśle drzewnym, spożywczym i w wielu innych branżach. To wszystko by upadło, gdyby Moskwa wycofała Prigożyna z Afryki. Uznano na Kremlu, że on musi tam zostać, że trzeba postawić jasną granicę obszaru kompetencji i pozwolić mu budować pozycję Rosji w Afryce. Dla Prigożyna otworzyła się tam nowa szansa, bo w wojnie nie odegra już większej roli. Zwłaszcza, że z Mali wycofywani są żołnierze ONZ i będzie mógł przejąć tamtejsze bazy wojskowe – zauważa ekspert.
Jestem szefem obszaru biznes i finanse w Wirtualnej Polsce, w tym serwisu money.pl. Prowadzę również program "Biznes Klasa" na YouTube (+100 tys. subskrypcji) oraz jestem laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od ponad piętnastu lat, wcześniej prowadziłem programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz byłem szefem serwisu Next.gazeta.pl oraz newsroomu Gazeta.pl.
Źródło artykułu:
M
money.pl