Notowania

Nowy rząd PiS. "Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w rządzie nie ma Kwiecińskiego", mówi ekspert

Michał Kurtyka jako minister ds. klimatu to świetne rozwiązanie - mówi money.pl Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. Radzi też, by dać szansę 28-letniemu Michałowi Wosiowi, który został szefem resortu środowiska. Jedna decyzja premiera jednak bardzo zaskoczyła Steinhoffa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(flickr.com)
W składzie nowego rządu Mateusza Morawieckiego jest kilka niespodzianek. Zabraknie w nim Jerzego Kwiecińskiego. (Fot: European Committee of the Regions)

- Jego kompetencje oceniam bardzo wysoko - tak o Michale Kurtyce mówi Janusz Steinhoff. Były wicepremier przypomina, że Kurtyka "doskonale wywiązał się z organizacji zeszłorocznego szczytu COP w Katowicach".

Jednak większością spraw związanych ze środowiskiem ma się w nowym rządzie zajmować Michał Woś - 28-latek, który dotychczas pracował m.in. w resorcie sprawiedliwości. Teraz Woś ma pokierować ministerstwem środowiska.

- Niski wiek mnie akurat nie bulwersuje. Wiele będzie zależało od tego, jakimi ludźmi się otoczy, czy będzie otwarty na ich porady - uważa Steinhoff. Dodaje jednak, że "chyba nigdy nie miał miejsca taki transfer z resortu sprawiedliwości do resortu środowiska". Jednak Steinhoff docenia, że Woś ma pewne doświadczenie samorządowe.

Steinhoff był krytykiem resortu energii. - To był bałagan, bo pomieszano tam funkcje regulacyjne z właścicielskimi - mówi w rozmowie z money.pl. Z oceną rozwiązania ministerstwa chce jednak się wstrzymać - zastanawiają go konkrety. - Na przykład co będzie z planami budowy elektrowni atomowej czy co będzie z inwestycjami w odnawialne źródła energii - mówi.

Steinhoff mówi też, że z nadzieją przyjmuje zapowiedź stworzenia resortu do spraw nadzoru właścicielskiego. - Mam nadzieję, że minister Jacek Sasin wróci do starych zwyczajów, by na najważniejsze stanowiska w spółkach skarbu państwa organizować konkursy. Źle wyglądała dotychczasowa sytuacja, w której o wpływy w spółkach konkurowali różni ministrowie, a część takich spółek podlegała wprost premierowi - mówi były wicepremier.

Janusz Steinhoff nie ukrywa natomiast, że dziwi go nieobecność Jerzego Kwiecińskiego w rządzie. - To świetny fachowiec, bardzo wszechstronny człowiek, na pewno jeden z najlepszych ministrów ostatniego rządu - mówi były wicepremier. I przypomina, że ostatnio poszerzono jego kompetencje o resort finansów.

Przyznaje, że nazwisko nowego ministra finansów, Tadeusza Kościńskiego, niewiele mu mówi. - Nie jest to chyba osoba zbyt rozpoznawalna na rynkach finansowych, a przecież to ważne - komentuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-11-2019

Ad2019:((((( kolejne 4lata wstydu i iluzji logiki

09-11-2019

majorKwieciński był jednym z najlepszych ministrów poprzedniego rządu, ale chciał wrócić do pracy w biznesie. Dlatego w nowym rządzie się nie znalazł. Pan … Czytaj całość

09-11-2019

Prawnicy niech się zajmą OFE iPrawnicy niech się zajmą OFE i zgłoszą do TSUE i Unii od tego są a nie bronią tylko kredytów frankowych

Rozwiń komentarze (62)