Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Oblodzony chodnik może drogo kosztować. Posyp, bo się nie wypłacisz

299
Podziel się:

Upadek przechodnia na chodniku może kosztować nawet 30 tys. zł. Ścieżka na prywatnej działce sklepu, chodnik przed domem, brama czy dojście do mieszkania muszą być bezpieczne. Nieodśnieżone i oblodzone chodniki mogą okazać się sporym problemem dla właściciela lub zarządcy obiektu.

Oblodzony chodnik może drogo kosztować. Posyp, bo się nie wypłacisz
Zgodnie z prawem zabezpieczenie chodników jest obowiązkiem właściciela lub zarządcy obiektu (East News, Wojciech Olkusnik)

Po dużych opadach śniegu przyszło oblodzenie. Śliskie chodniki stały się zmorą przechodniów. Kto odpowiada za ich zabezpieczenie? To nie tylko odpowiedzialność służb miejskich. Zgodnie z prawem jest to obowiązek właściciela lub zarządcy obiektu.

Upadek przechodnia może słono kosztować. Świadczenia zasądzane za upadek na chodniku wynosiły już nawet 20-30 tys. zł.

Ślizgawka przed domem

Zgodnie z ustawowym obowiązkiem (ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach), to właściciele nieruchomości powinni sprzątać chodniki biegnące wzdłuż ich posesji. W przypadku domów jednorodzinnych sprawa jest prosta - każdy musi dbać o teren przed domem na własną rękę.

Co w przypadku bloków? Tu obowiązek spoczywa na wspólnotach mieszkaniowych, spółdzielniach lub innych zarządcach (np. miejski zarząd budynków mieszkalnych lub TBS). To w gestii administratora budynku leży właściwe utrzymanie tzw. ciągów komunikacyjnych na terenie działki zajętej blokiem lub blokami.

Luka w przepisach

W przepisach jest jednak luka. Jak pisała "Rzeczpospolita". Problemem mogą być ścieżki prowadzące do podnajmowanych lokali usługowych. Jeśli w treści konkretnej umowy najmu nie ma wskazania, czy to najemca np. pawilonu usługowego oddalonego od ulicy ma odśnieżać drogę dojścia do niego czy właściciel posesji, sprawa będzie sporna.

Według części jurystów, nie ma legislacyjnych podstaw, by wymagać od właściciela prywatnej nieruchomości, aby ten odśnieżał ścieżki np. do gabinetu. W tym wypadku mamy lukę prawną.

Nie jest też wyraźnie uregulowany obowiązek gminy do odśnieżania ścieżek spacerowych po terenach zielonych czy deptakach. W razie skręcenia nogi na takim publicznie dostępnym, ale śliskim terenie, winy będziemy musieli szukać u siebie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(299)
Renata52
2 miesiące temu
Co to za problem posypać teren wokół domu. Nie rozumiem tego przecież w każdej chwili ktoś sam sobie moze zrobić krzywdę. I żeby była jasnosc jak ktos sie boi o przebarwienia na kostce od soli, to moze przeciez posypać noris-smelter z norenco
Jack
3 miesiące temu
Wlasciciele maja posypac heh A prezydent bydgoszczy z ukladami powiedzial ze odsniezenie 1km drogi kosztuje 2000 Zlodzieje
Jaćwing
3 miesiące temu
Zacznijcie od zaprzestania wywózek kobiet i dzieci na bagna i do Łukaszenki. Po takim pozytywnym powrocie do człowieczeństwa zajmijcie się lodem, chodnikami i całą resztą . A na razie jesteście w awangardzie ludzkości. Przodujecie pod względem chamstwa i bestialstwa. Jak Ruskie.
Jaćwing
3 miesiące temu
Zacznijcie od zaprzestania wywózek kobiet i dzieci na bagna i do Łukaszenki. Po takim pozytywnym powrocie do człowieczeństwa zajmijcie się lodem, chodnikami i całą resztą . A na razie jesteście w awangardzie ludzkości. Przodujecie pod względem chamstwa i bestialstwa. Jak Ruskie.
xxxx
3 miesiące temu
Guzik prawda.
...
Następna strona