Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Polacy wyraźnie zmieniają podejście do modernizacji domów. Z danych programu "Czyste powietrze" wynika, że w 2024 r. niemal połowa wniosków dotyczyła kotłów na biomasę, a zainteresowanie pompami ciepła gwałtownie spadło. Podobny trend widać także w danych za 2025 rok.
Statystyki programu "Czyste powietrze" pokazują wyraźną zmianę preferencji inwestorów. W 2024 r. blisko połowa składanych wniosków dotyczyła kotłów na biomasę. Rok wcześniej ich udział wynosił zaledwie 17,8 proc. Jednocześnie znacząco spadło zainteresowanie pompami ciepła – z ponad 53 proc. w 2023 r. do 27 proc. w 2024 r.
Zmiana nastąpiła mimo korekt w programie i wprowadzenia nowych wymogów. Nabór wniosków został wstrzymany w listopadzie 2024 r. po ujawnieniu nadużyć, a następnie wznowiony 31 marca po modyfikacjach zasad. Jedną z kluczowych zmian był obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego. Mimo to liczba wniosków pozostała wysoka, a struktura wyboru źródeł ciepła wyraźnie przesunęła się w stronę biomasy.
Program "Czyste powietrze" działa od 2018 r. Do tej pory złożone wnioski opiewają łącznie na 38,8 mld zł, a wypłacone dofinansowanie przekroczyło 16,7 mld zł.
Wielkie błędy gigantów. Nawet tak znane firmy nie uniknęły poważnych problemów
Dane z 2025 r. potwierdzają trwałość trendu
Zmiana preferencji widoczna w danych za 2024 r. utrzymuje się także w 2025 r. Jak pokazują bieżące statystyki programu "Czyste Powietrze", w okresie od kwietnia do sierpnia 2025 r. kotły na biomasę zdecydowanie dominowały we wnioskach o dofinansowanie. Ich udział wahał się od 70 proc. w kwietniu do 77 proc. w lipcu, by w sierpniu spaść do 73 proc.
W tym samym czasie pompy ciepła – liczone łącznie – stopniowo traciły udział. W kwietniu odpowiadały za 25 proc. wniosków, w maju i czerwcu po 23 proc., w lipcu 22 proc., a w sierpniu już tylko 20 proc.
Marginalne znaczenie zachowały kotły gazowe kondensacyjne. W kwietniu ich udział wynosił 3 proc., w kolejnych miesiącach spadł do około 0,5 proc., by w sierpniu wzrosnąć do 6 proc. Pozostałe źródła ciepła stanowiły przez cały okres od 0,5 do 2 proc. wniosków.
Ulga termomodernizacyjna traci impet
Równolegle maleje popularność ulgi termomodernizacyjnej. W 2024 r. skorzystało z niej 312 tys. podatników, którzy odliczyli łącznie 5,5 mld zł. To wyraźnie mniej niż w rekordowym 2021 r., gdy 595 tys. podatników rozliczyło 10,4 mld zł.
Jak wskazuje Marek Wielgo z GetHome.pl, liczba odliczeń nie zawsze odzwierciedla bieżącą skalę inwestycji. Przepisy pozwalają bowiem rozliczać wydatki nawet przez trzy lata, a niewykorzystane kwoty przenosić na kolejne lata – maksymalnie przez sześć lat.
Od 2025 r. zmienił się również katalog wydatków objętych wsparciem. Finansowanie publiczne oraz ulga termomodernizacyjna nie obejmują już zakupu i montażu kotłów gazowych i olejowych. Do kosztów premiowanych włączono natomiast magazyny energii. Warunkiem skorzystania z ulgi pozostaje posiadanie faktury VAT, a wydatki mogą być finansowane zarówno ze środków własnych, jak i kredytu.
Program "Czyste powietrze" można łączyć z ulgą termomodernizacyjną, jednak bez podwójnego korzystania z tych samych wydatków. Limit odliczeń nie uległ zmianie i wynosi 53 tys. zł na osobę lub 106 tys. zł w przypadku małżeństw.