Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy naftowej w USA zniżkują. Wśród inwestorów przeważa optymizm ws. możliwości zawarcia porozumienia między USA i Iranem.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj zwyżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 0,96 proc. do 93,79 USD. Cena Brent na ICE na czerwiec spada o 0,55 proc. do 98,82 USD za baryłkę.
Ceny ropy spadają
Inwestorzy oceniają wiadomości z Zatoki Perskiej. Prezydent USA Donald Trump zasugerował w czwartek, że Iran zgodził się na prawie wszystko, w tym na oddanie nuklearnego materiału, a następna runda rozmów może odbyć się już w nadchodzący weekend. Ocenił też, że może sam polecieć do Pakistanu, jeśli porozumienie będzie gotowe.
Cały świat odetchnął z ulgą. Reakcje na zawieszenie broni
Kilka godzin później, w Las Vegas, Trump dodał po raz kolejny, że wojna powinna wkrótce się zakończyć. Prezydent USA ocenił, że przedłużenie rozejmu nie będzie konieczne, lecz jeśli ostatecznie nie dojdzie do porozumienia, prawdopodobne jest wznowienie walk.
Weszło w życie 10-dniowe zawieszenie broni między Izraelem a Libanem, wstrzymując walki w inwazji Izraela na Liban, w wyniku której zginęło ponad 2.100 Libańczyków, a ponad 2,1 miliona zostało zmuszonych do ucieczki z domu w obawie przed atakiem izraelskiej armii.
Jak powiedział w piątek w wywiadzie dla gazety "Neue Zuercher Zeitung" Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energii, odbudowa produkcji energii na Bliskim Wschodzie do stanu sprzed wojny zajmie około dwóch lat.
Rynki liczą na porozumienie USA-Iran
- Jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie ponownie otwarta, musimy przygotować się na znacznie wyższe ceny energii - powiedział Birol.
Analitycy ING szacują, że zamknięcie cieśniny Ormuz zakłóciło przepływ ropy naftowej na poziomie około 13 milionów baryłek dziennie.
"Rynek fizyczny staje się coraz bardziej napięty z każdym dniem, który mija bez wznowienia przepływu ropy przez cieśninę Ormuz" – napisali analitycy ING w raporcie.
"Kluczowym ryzykiem dla rynku jest załamanie się rozmów pokojowych między USA a Iranem. Nie jest to nierealistyczny scenariusz, biorąc pod uwagę, że żądania USA i Iranu pozostają dość rozbieżne" – dodali.
Rynek ropy naftowej został wstrząśnięty konfliktem, który trwa już prawie 50 dni. Działania wojenne wywołały bezprecedensowy szok podażowy, a Teheran wstrzymał większość transportu ropy przez cieśninę Ormuz, zakłócając jedną piątą światowego przepływu surowca. Niedawno Stany Zjednoczone wprowadziły również własną blokadę morską.
- Rynek próbuje znaleźć równowagę między poprawiającymi się nagłówkami a rzeczywistością, w której każde opóźnienie w normalizacji oznacza dalszą utratę podaży i pogorszenie krótkoterminowych fundamentów. Chociaż odnotowano pewne pozytywne postępy geopolityczne, nie przełożyły się one na realną zmianę przepływów, które nadal pozostają wyraźnie ograniczone – powiedziała Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.