Koronawirus. Nieoficjalnie: Otwarcie hoteli w połowie lutego

Pod koniec tygodnia rząd ma ogłosić termin luzowania kolejnych obostrzeń - podaje RMF FM. Prawdopodobnie od 14 lutego otwarte zostaną hotele.

PilneOtwarcie hoteli możliwe od połowy lutego.
Źródło zdjęć: © WP | Mateusz Madejski

To na razie nieoficjalne informacje, bo ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Dużo będzie zależało od sytuacji za granicą, przede wszystkim w Niemczech i Czechach, bo obywatele tych państw również mogliby korzystać z noclegów w Polsce.

Jak podaje portal RMF 24, rząd rozważał otwarcie hoteli już tydzień i trzy tygodnie temu.

Razem z hotelami rozważane jest częściowe otwarcie szkół. Rząd chce uniknąć sytuacji, w której rodziny wyjechałyby masowo na ferie.

Galerie handlowe otwarte, a hotele zamrożone. Branża nie rozumie decyzji

Do informacji odniósł się już przedstawiciel rządu. - Wczoraj na posiedzeniu Rady Medycznej ten temat też był bardzo długo dyskutowany, tu ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły - powiedział podczas wtorkowej konferencji szef KPRM Michał Dworczyk.

Zapowiedział też, że w drugiej połowie tygodnia zapadną decyzję co do kolejnych ograniczeń.

Od poniedziałku część obostrzeń związana z pandemią koronawirusa została zdjęta.

Czynne są galerie handlowe, nie obowiązują także godziny dla seniorów. Od 1 lutego otwarte mogą być także muzea, galerie sztuki oraz biblioteki przy zachowaniu reżimu sanitarnego.

Rząd nie podjął jednak wówczas decyzji o otwarciu z początkiem lutego hoteli, co zdenerwowało hotelarzy.

- W Polsce branżę hotelarską niszczą najostrzejsze w Europie ograniczenia. Nie ma też dowodów naukowych na to, że aktualne obostrzenia stabilizują liczbę nowych zakażeń. Podejmowanie decyzji na podstawie intuicji jest wątpliwe - powiedział w rozmowie z money.pl Jan Wróblewski, współzałożyciel Zdrojowa Invest&Hotels.

Hotelarze zwracają też uwagę na fakt, że przedłużający się lockdown oznacza spadek zatrudnienia.

- Pracownicy branży hotelarskiej znaleźli się w tragicznej sytuacji. Z 200 tys. zatrudnionych już połowa straciła zatrudnienie - mówi Wróblewski.

W dalszym ciągu zamknięte pozostają bary i restauracje, dyskoteki czy kluby fitness.

Te ostatnie zapowiedziały, że do rządowych zakazów nie zamierzają się stosować. W poniedziałek około 1700 siłowni i klubów fitness otworzyło się mimo obostrzeń.

Niektóre punkty gastronomiczne postanowiły złamać rządowe obostrzenia już w połowie stycznia. Najczęściej był to 18 stycznia - poniedziałek po feriach zimowych. Niektóre szukają wybiegów, inne wprost deklarują, że na inną decyzję ich nie stać.

Wybrane dla Ciebie