Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Rządy Viktora Orbana na Węgrzech przyczyniły się do powstania systemu oligarchicznego, który czerpie wzorce z Rosji. Kluczowi biznesmeni, ściśle powiązani z premierem, zdobywają fortuny i rozbudowują swoje imperia w różnych branżach.
Przez ostatnich 16 lat rządów Viktora Orbana węgierska scena biznesowa przeszła istotne przekształcenia. Analizy wskazują na powstanie systemu oligarchicznego inspirowanego Rosją.
– Rosja jest sojusznikiem Orbana. To jest kopia oligarchicznego systemu z Rosji przeniesiona do Europy Środkowej, gdzie jest jedna partia, jedna władza i wszystkie firmy podporządkowane tej władzy – ocenił Zabłocki w rozmowie z PAP.
Wśród znanych postaci wyrosłych na fali wzrostu oligarchów jest Lőrinc Mészáros, niegdyś hydraulik i kolega Orbana z dzieciństwa. Jego bogactwo sięgnęło 4,9 mld dolarów dzięki sukcesom w przetargach publicznych. - "Orban wprowadził do przetargów publicznych swoich kolegów" - podkreśla Zabłocki. Mészáros zdołał wkroczyć w takie branże jak media czy energetyka, zyskując tytuł jednego z najbogatszych ludzi w Europie.
Wyzwanie przed Magyarem. "Nie można zmieniać władzy w stylu Orbana"
István Tiborcz, zięć Orbana, również zdobył znaczną pozycję gospodarczą. Choć jego firma była przedmiotem śledztwa OLAF ze względu na podejrzenia korupcyjne przy projektach oświetleniowych współfinansowanych przez UE, węgierska policja zakończyła postępowanie bez zarzutów. Tiborcz następnie skupił się na luksusowych inwestycjach nad jeziorem Balaton, a jego majątek podwoił się do 2025 r.
Innym wpływowym przedsiębiorcą jest Gellért Jászai, prezes telekomunikacyjnego giganta 4iG. Pod jego kierownictwem firma rozwijała się dynamicznie, zwłaszcza po przejęciu Vodafone Hungary w 2022 r. Majątek Jaszaia w 2024 r. wyniósł 264 mld forintów, co czyni go jednym z najbogatszych ludzi na Węgrzech.
System oligarchiczny Orbana dotyka także innych sektorów, wdrażając się w struktury państwowe i wykorzystując koneksje polityczne do wzmacniania swojej pozycji. Tego rodzaju układy gospodarcze wciąż wzbudzają kontrowersje i są przedmiotem dyskusji zarówno na Węgrzech, jak i za granicą.
Źródła: Reuters, direkt36.hu, Forbes